Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ: Podział punktów w meczu Japonii z Egiptem

PŚ: Podział punktów w meczu Japonii z Egiptem

fot. FIVB

W ostatnim meczu pierwszego dnia Pucharu Świata mężczyzn reprezentacja gospodarzy zmierzyła się w Hiroszimie z Egiptem. Japończycy dwa razy obejmowali prowadzenie i dwukrotnie je tracili. Ostatecznie wygrali w tie-breaku 15:7 i zainkasowali dwa punkty.

Gospodarze turnieju udanie rozpoczęli zmagania o Puchar Świata, wygrywając z reprezentacją Egiptu 3:2. Spotkanie nie było łatwe dla obu drużyn, które traciły naprzemiennie rytm gry, co w konsekwencji doprowadziło do piątego seta. Pierwszą odsłonę meczu udanie otworzyli Japończycy. Po serii dobrych zagrywek, które odrzuciły od siatki rywala, wyszli na prowadzenie (5:1), wtedy o czas poprosił trener mistrzów Afryki. Po udanym bloku Mamdouha Abdelrehima oraz piekielnie mocnych zagrywkach Ahmeda Abdelhaya Egipcjanie zbliżyli się na dwa oczka (6:4). Na parkiecie brylować zaczął Yuki Ishikawa – dobra postawa w ataku doprowadziła do prowadzenia Japończyków na pierwszej przerwie technicznej (8:5). Gospodarze podejmowali ryzyko na zagrywce, dzięki czemu wyszli na prowadzenie (12:6). Zorganizowana gra w obronie pozwalała na wyprowadzanie skutecznych kontrataków, którymi dobrze kierował rozgrywający Hideomi Fukatsu. Szczęście sprzyjało lepszym w tej partii – z piłki przechodzącej punkt zdobył środkowy Yoshifumi Suzuki, powiększając przewagę swojej drużyny (15:9). Do końca seta Japończycy byli bardziej zdeterminowani, co pozwoliło kontrolować przebieg sytuacji na boisku. Kolejne błędy w zagrywce Egipcjan doprowadziły do końca seta (25:19).

Drugi set to zupełnie inna gra obu drużyn. Serwis wzmocnili Egipcjanie, zdobywając sześć punktów z zagrywki. Na dobry poziom w ataku wszedł kapitan drużyny z Egiptu, który raz po raz zdobywał punkty z prawej strony siatki. Wyrównana gra utrzymywała się do pierwszej wideoweryfikacji, o którą poprosił trener Nehad Shehata – piłka w boisku, as serwisowy na swoim koncie zaliczył Mohamed Moneim (9:11). Siatkarze z Egiptu odskoczyli rywalom z Azji na cztery punkty (15:11). Słaba skuteczność Japończyków z wysokich piłek nie pozwalała na punktowe dogonienie rywala (16:19). Jak na kapitana przystało, walecznego ducha samurajów przywrócił Kunihiro Shimizu, popisując się mocną zagrywką, która przyczyniła się do błędu rywali w ataku (18:19) i o czas poprosił trener drużyny Egiptu. Wyrównaną końcówkę (21:21) lepiej wytrzymali Egipcjanie – mimo prowadzenia Japończyków (22:21) – wygrywając dzięki temu seta (23:25).

Trzecia partia spotkania to cierpliwa gra w wykonaniu Japończyków, którzy niesieni przez doping własnej publiczności znakomicie wykonywali założenia taktyczne. Szczególnie dobrze wyglądała gra w systemie blok – obrona. Znakomita asekuracja oraz wiele obron – z których słyną zespoły z Azji – wyprowadziła Japończyków na prowadzenie (14:10). Znakomicie prowadzący grę drużyny Japonii Fukatsu starał się odbudować swojego atakującego Shimizu, który grał na słabym procencie w ataku (40%). Skuteczne obicia bloku Ishikawy doprowadzały do frustracji środkowych bloku po drugiej stronie siatki (17:13). Do swojej znakomitej skuteczności w ataku młodziutki lider gospodarzy dołożył drugiego asa w tym secie (19:14). Kolejne zepsute zagrywki przybliżały zespół Japonii do wygrania tego seta (21:17). Fantastycznym zagraniem popisał się Shimizu, który widząc potrójny blok, splasował technicznie w środek boiska (23:18). Autowe ataki Abdelhaya oraz Omara Hassana zakończyły trzeciego seta (25:18).



Kiedy wydawało się, że gospodarze – napędzeni dobrą grą – wygrają równie gładko następnego seta, prawdziwą klasę pokazał atakujący reprezentacji Egiptu Ahmed Abdelhay. Początek seta był wyrównany (5:5). Japończycy szybsi, lepiej wyszkoleni technicznie dobrze bronili mocne ataki „faraonów”. Shimizu nie kończył kolejnych piłek, co zmusiło rozgrywającego do grania lewym skrzydłem. Dobrze odczytali to gracze z Egiptu, zaliczając kolejne bloki (8:10). Zagubieni Japończycy, popełniający kolejne błędy, zostali dobici przez Abdelhaya. Jego skuteczne ataki z prawego skrzydła oraz pojedynczy blok wysunął na wyraźną przewagę drużynę z Afryki (18:12). Rozbici Japończycy nie zdołali stawić czoła przeciwnikom i ulegli 17:25.

Tie-break to pokaz umiejętności Japończyków. Dobra gra wyblokiem oraz skuteczne kontry w wykonaniu najlepszego na boisku Ishikawy wysunęły na prowadzenie jego drużynę (4:1). Do pomocy swojemu młodszemu koledze włączyli się atakujący Shimizu oraz środkowy Suzuki. Na zmianie stron Japończycy wygrywali 8:2 i pewne już było, że tego zwycięstwa nie oddadzą. Jednostronny piąty set zakończył się atakiem Daisuke Yako (15:7).

Japonia – Egipt 3:2
(25:19, 23:25, 25:18, 17:25, 15:7)

Składy zespołów:
Japonia: Ishikawa (24), Shmizu (14), Suzuki (11), Dekita (7), Yanagida (4), Fukatsu (3), Nagano (libero) oraz Yoneyama (5), Takahashi (1), Yako (1), Abe i Asano
Egipt: Abdelhay (22), Badawy (15), Hassan O. (10), Abou (9), Abdelrehim (6), Bekhit (5), Moawad (libero) oraz Abdalla (1), Elkotb (1), Thakil i Hassan M. (libero)

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki oraz tabela Pucharu Świata mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved