Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Michał Winiarski: Puchar Świata to bardzo ciężki turniej

Michał Winiarski: Puchar Świata to bardzo ciężki turniej

fot. Łukasz Krzywański

- Pierwszy raz od dawna poczuliśmy się mocni. To wszystko stało się w ciągu dwóch tygodni - wspomina poprzedni Puchar Świata Michał Winiarski. Doświadczony zawodnik typuje również, które zespoły w tym roku mają szansę na kwalifikację olimpijską.

Cztery lata temu był pan główną postacią reprezentacji walczącej z powodzeniem w Pucharze Świata w Japonii. Pamięta pan jeszcze ogromną radość po wywalczeniu awansu na igrzyska i to zmęczenie jedenastoma meczami na przestrzeni szesnastu dni?

Michał Winiarski: – Pamiętam, że był to bardzo ciężki turniej, ale weszliśmy w niego świetnie i wygrywaliśmy mecz za meczem. Myślę, że dzięki temu zmęczenie schodziło na dalszy plan, bo jednak adrenalina i chęć wywalczenia tego awansu do Londynu była ogromna. Wiele pomogło nam to, że sami po sobie wtedy widzieliśmy, że jesteśmy w stanie wygrać z każdym. Naprawdę zaczęliśmy grać bardzo dobrze i myślę, że to nas uskrzydliło. Poza tym mieliśmy wyrównany zespół i każdy przyłożył się do tego awansu. Każdy z rezerwowych miał swoje pięć minut.

Po dwóch setach meczu z Brazylią w Tokio wywalczyliście awans na igrzyska w Londynie. Cieszyliście się wtedy jak po zakończonym zwycięstwem meczu, choć przecież on jeszcze trwał.



– To była ogromna radość. Sam fakt, z jakimi zespołami mierzyliśmy się na tym turnieju, a także to, że w pewnym momencie my dyktowaliśmy warunki, kto awansuje, a kto nie, sprawił, że pierwszy raz od dawna poczuliśmy się mocni. To wszystko stało się w ciągu dwóch tygodni. Trzeba było zagrać z każdym, nie było mowy o wybieraniu sobie jakiejś drabinki.

Wtedy nie byliście stawiani w roli faworytów, a dzisiejsza drużyna zagra w Japonii w roli mistrza świata. To jest różnica.

– Na pewno. Wtedy nie byliśmy tak utytułowanym zespołem, jak teraz. Wywalczone mistrzostwo świata sprawia, że dzisiaj chłopaki jadą do Japonii w roli faworytów. To nie są tylko gołe słowa, bo ten zespół w tym sezonie potwierdził dobrą dyspozycję. Mecze w Lidze Światowej pokazały, że stać naszą drużynę na wiele. Może sam finał nie wyszedł, ale zespół ma prawo do chwilowych kryzysów, ale i tak uważam, że jesteśmy w gronie największych faworytów.

Kto będzie walczył w Japonii o dwa miejsca dające grę na igrzyskach w Rio de Janeiro?

– Na pewno oprócz nas będą to Rosjanie, Włosi, Amerykanie. Te zespoły upatruję w walce o dwa pierwsze miejsca, ale inne zespoły są na pewno w stanie namieszać i urwać punkty faworytom. Na pewno nieprzewidywalny będzie znowu Iran, choć w tym roku nie potwierdza tej dyspozycji z poprzedniego sezonu, ale on zawsze jest groźny i trzeba na niego uważać.

Rosjanie i Włosi po nieudanej Lidze Światowej zmienili trenerów. Można się tak szybko podnieść po zmianach na ławce trenerskiej i powołaniu innych zawodników?

– Jeżeli chodzi o Rosjan, to tam są nowi-starzy zawodnicy. Trener Władimir Alekno większość z nich zna, kilku trenuje na co dzień w klubie, z innymi pracował w przeszłości, dlatego to nie jest jakaś wielka filozofia zbudować zespół. Skład Rosjan przecież znowu aż tak bardzo się nie zmienił.

Wrócił Siergiej Tietiuchin.

– No właśnie, on na pewno nie będzie musiał się zgrywać, bo już gra tam ze sto lat. Rosjanie mogą w Japonii zagrać tylko lepiej, bo trudno zagrać gorzej, niż pokazali to w Lidze Światowej.

Włosi też mają szansę nam zagrozić?

– Wrócił Zaytsev, jest Juantorena, więc to też będzie zupełnie inny zespół niż ten, który grał w finałach Ligi Światowej.

Kubańczyk Osmany Juantorena będzie dla włoskiej reprezentacji naprawdę dużym wzmocnieniem?

– Myślę, że bardzo dużym. Nie sądzę, żeby potrzebował dużo czasu na zgranie czy wejście w trening.

Rozmawiał Paweł Hochstim

 

źródło: dziennikpolski24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved