Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > D. Lee: Mój team jest jednym z najbardziej utalentowanych w historii

D. Lee: Mój team jest jednym z najbardziej utalentowanych w historii

fot. archiwum

W meczu USA z Australią obyło się bez niespodzianek - Amerykanie pewnie wygrali pojedynek. - Spodziewaliśmy się, że będziemy mieli problem z przyjęciem. Szkoda mi moich młodych graczy, bo musieli skonfrontować się z wymagającym rywalem - powiedział Roberto Santilli.

Team z USA pewnie wygrał swoje inaugurujące spotkanie rozegrane w ramach Pucharu Świata. Na pierwszy ogień podopieczni Johna Sperawa zmierzyli się z reprezentacją Australii, a konfrontacja ta nasunęła prosty wniosek – jeżeli Amerykanie będą w stanie narzucić swoje tempo gry, to niezwykle trudno jest ich z niego wybić. Finalnie siatkarze z Kraju Kangurów przegrali 0:3, a w drugim i trzecim secie ulegali rywalom kolejno do 12 i 15. – Myślę, że reprezentacja Australii zagrała świetnie w początkowej fazie meczu, ponieważ jej ataki były na wysokim poziomie. Kluczem do zwycięstwa w pierwszej partii było to, że w końcówce postawiliśmy na słabszy, choć nieco bardziej taktyczny serwis, a zza linii dziewiątego metra pozytywnie wyróżniał się Micah Christenson. Dokonaliśmy dobrych zmian i mam nadzieję, że będą one procentować do końca turnieju – powiedział po spotkaniu szkoleniowiec wygranej drużyny. W podobnym tonie wypowiadał się jeden z jego zawodników, David Lee, który nie potrafił ukryć swojej radości na myśl o postępie, który stał się udziałem jego zespołu. – Wygrana bardzo mnie cieszy, tym bardziej że mecz zaczęliśmy dość ospale. Doceniam drużynę, w której gram, ponieważ jest ona jedną z najbardziej utalentowanych w historii, a ja staram się dzielić zdobytym doświadczeniem z jej młodszymi ogniwami – zdradził zdobywca siedmiu oczek w starciu.

Uśmiechu na twarzach nie mieli natomiast przedstawiciele ekipy z Australii, którzy po raz kolejny musieli pogodzić się z porażką. Do tej pory sezonu reprezentacyjnego nie mogą zaliczyć do udanych, a porażki niezmiennie tłumaczą brakiem ogrania niektórych siatkarzy. – To nie był dla nas łatwy pojedynek. W rozgrywkach Pucharu Świata występują dwa rodzaje zespołów – te, które przyjechały po olimpijską kwalifikację, oraz inne, walczące o zdobycie doświadczenia koniecznego do osiągnięcia kolejnych etapów rozwoju. Spodziewaliśmy się, że będziemy mieli problem z przyjęciem zagrywki, ponieważ Amerykanie zawsze mocno wprowadzają piłkę do gry. Niezmiernie szkoda mi moich młodych graczy, ponieważ musieli skonfrontować się z bardzo wymagającym przeciwnikiem – przyznał trener przegranej drużyny, Roberto Santilli. W podobnym tonie wypowiedział się Thomas Edgar, czyli najstabilniejsze ogniwo swojego teamu w meczu z USA. – Spotkanie to miało dwie odsłony. Rozpoczęliśmy dobrze, ale w kluczowych momentach pierwszego seta ilość błędów po naszej stronie  potęgowała się – zaznaczył, dodając, że swoje zrobiła także klasa przeciwnika. – Reprezentacja USA to jedna z najlepszych drużyn na świecie, która obdarzona jest wyjątkowymi umiejętnościami technicznymi oraz mocnym serwisem. Jeżeli chodzi o nas, to mam nadzieję, że z każdym meczem dyspozycja będzie lepsza. Nie zmienia to faktu, że tego typu impreza jest dobrą okazją do zdobycia doświadczenia przez młodszych graczy – zakończył.

We wtorek, w drugim dniu zmagań Pucharu Świata, Amerykanie zmierzą się z Japonią, natomiast Australijczycy będą walczyć o pierwsze zwycięstwo z siatkarzami z Półwyspu Apenińskiego, czyli ojczyzny Roberto Santillego.



źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved