Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Artur Szalpuk: Mogłem być teraz w samolocie do Meksyku

Artur Szalpuk: Mogłem być teraz w samolocie do Meksyku

fot. Joanna Skólimowska

- Przed sezonem kadrowym zupełnie nie spodziewałem się, że się tutaj znajdę, właśnie byłbym w samolocie lecącym do Meksyku - powiedział Artur Szalpuk. Młody przyjmujący w meczu z Tunezją miał okazję zadebiutować w rozgrywkach Pucharu Świata.

Na początek Pucharu Świata wygraliście 3:0 z Tunezją i chyba nie ma co wracać specjalnie do tego meczu, bo tak powinny wyglądać spotkania z podobnymi przeciwnikami.

Artur Szalpuk: – Dokładnie, szczególnie w takim turnieju, gdzie każdy set może decydować o tym, które zajmiesz miejsce. Z teoretycznie słabszymi rywalami trzeba wygrywać 3:0, żeby nie tracić dużo sił i móc przygotować się do następnego meczu. Myślę, że nie będziemy go dogłębnie analizować, tylko zaczniemy się już przygotowywać do spotkania z Rosjanami.

Pytanie o ten mecz musi oczywiście paść, bo po pierwsze będzie on bardzo ważny, a po drugie wiadomo, jaki ciężar niosą te polsko-rosyjskie konfrontacje…



– Nawet jak grałem w młodszych kategoriach wiekowych, to w meczach z Rosjanami zawsze dochodziło do tego samego. Wiadomo, że tę drużynę przejął teraz Władimir Alekno, który na pewno poukładał zespół. Wygrali w pierwszym spotkaniu 3:0 z Wenezuelą, więc myślę, że będą dobrze przygotowani i będą walczyli na wysokim poziomie. Poza tym eksperci wymieniają ich w gronie faworytów, nawet jako głównego pretendenta do zwycięstwa, więc trzeba będzie dać z siebie sto procent i wygrać ten mecz.

Polacy też są wymieniani jako faworyci tego turnieju, ale przypuszczam, że o tym nie myślicie?

– Nie, my ustaliliśmy sobie, że skupiamy się tylko na kolejnym meczu, wyłącznie o tym myślimy. Nie koncentrujemy się w ogóle na tym, czy jesteśmy faworytem turnieju, czy nie.

Czy spodziewałeś się dwa miesiące temu, że będziesz miał okazję przyjechać do Japonii i grać o ten najważniejszy triumf w tym sezonie?

– Przed sezonem kadrowym raczej kompletnie się nie spodziewałem, że tutaj będę. Właśnie teraz razem z moimi kolegami z reprezentacji juniorów byłbym w samolocie lecącym do Meksyku, a jestem tutaj i jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się załapać do składu. Teraz te mecze są najważniejsze.

A jakie są twoje wrażenia z Japonii? Przeżyłeś mały szok kulturowy?

– Na pewno ludzie są inni niż w Polsce, są bardzo mili i pomocni. Przede właśnie to wszystkim rzuciło się w oczy. Co do samego kraju to wcześniej byliśmy w Osace i na pewno wszystko wygląda tu inaczej niż w Polsce. Jest tu strasznie duszno, co bardzo przeszkadza. Potrafiłem wyjść na spacer i wrócić z niego cały mokry, ale nie dlatego, że padał deszcz, chociaż też pada tutaj często.

A jak smakuje ci tutejsza kuchnia? Podobno były problemy z wyżywieniem w waszym hotelu?

– Dania, które serwowali, nie były najlepsze, więc często wychodziliśmy, żeby coś zjeść, na sushi lub jakieś danie kuchni europejskiej, głównie włoskiej. Teraz już się poprawia, już wczoraj dostaliśmy pierwszy normalny obiad.


*w Hamamatsu rozmawiała Anna Bagińska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved