Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Rusza PŚ mężczyzn – dla kogo awans na IO, kto czarnym koniem?

Rusza PŚ mężczyzn – dla kogo awans na IO, kto czarnym koniem?

fot. Arkadiusz Buczyński

Jutro startuje Puchar Świata mężczyzn - najbardziej morderczy turniej siatkarski, w którym 12 drużyn powalczy o dwie przepustki na igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Wśród nich będzie reprezentacja Polski, która w 15 dni rozegra 11 meczów.

Nie igrzyska olimpijskie, nie mistrzostwa świata, ale Puchar Świata jest najbardziej morderczym turniejem. Turniejem kształtującym charakter zawodników, turniejem, w którym żadna drużyna nie może pozwolić sobie na chwilę słabości, jeśli chce zająć w nim czołowe miejsce,, ale jednocześnie sprawiedliwym turniejem, gdyż odbywa się on w systemie walki każdy z każdym, co powoduje, że żaden z jego uczestników nie może liczyć na łut szczęścia w losowaniu, bo i tak musi rozegrać jedenaście meczów w ciągu piętnastu dni. Przed takim wyzwaniem od jutra do 23 września stanie dwanaście zespołów, a wśród nich reprezentacja Polski. Mimo że biało-czerwoni są mistrzami świata, to tytuł ten nie zapewnił im automatycznie miejsca na przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich. Przed Pucharem Świata nie ma on praktycznie żadnego znaczenia, bo biało-czerwoni są tylko jednym z kilku pretendentów do zgarnięcia biletów do Rio de Janeiro.

Kandydatów do wywalczenia dwóch olimpijskich przepustek jest kilku. Do nich bez wątpienia można zaliczyć Rosjan, Polaków, Włochów i Amerykanów. Trzy ostatnie zespoły znalazły się w Final Six ostatniej edycji Ligi Światowej, zaś Sborna po zmianie szkoleniowca i powrocie do podstawowego składu również ma chrapkę na kolejny triumf w tych zawodach. Sporą niewiadomą są Irańczycy. Teoretycznie można by ich również zaliczyć do światowej czołówki, ale tak naprawdę dużo będzie zależało od ich mentalnego podejścia do tego turnieju, od tego czy będzie im się chciało tak męczyć, czy też będą woleli spokojnie wywalczyć bilety do Rio de Janeiro w kontynentalnych kwalifikacjach, w których nie powinni mieć sobie równych. Nie oznacza to jednak, że pozostałe drużyny będą tylko tłem dla wymienionej piątki. Plany faworytom może pokrzyżować Argentyna, choć nie da się ukryć, że podopieczni trenera Velasco jakoś od kilku lat nie mogą przebić szklanego sufitu i zaprezentować sporego potencjału, który w nich drzemie.

O czołowe lokaty zapewne nie będą walczyli Japończycy, Australijczycy i Kanadyjczycy, ale bez wątpienia stać ich na zagranie kilku dobrych spotkań i urwanie „wielkiej piątce” bezcennych punktów, które mogą zaważyć na końcowym układzie tabeli. Tak więc czołowe zespoły świata nie będą mogły sobie pozwolić na zbyt dużo momentów słabości i rozluźnienia. Teoretycznie w starciach z Egiptem, Tunezją i Wenezuelą szkoleniowcy „wielkiej piątki” będą mogli pozwolić sobie na pewne roszady w składzie, ale nie ma co liczyć, że outsiderzy będą tak słabi jak grające w Pucharze Świata Algierki, które potrafiły w secie zdobyć zaledwie dwa punkty. Poza tym nie można zapominać, że z zespołami z ogona tabeli czasami gra się trudniej niż z rywalami z czołówki, o czym boleśnie przekonali się biało-czerwoni. Wszak w przeszłości potrafili przegrać z Australią na igrzyskach olimpijskich, a na ostatnich mistrzostwach świata strasznie męczyli się z Kamerunem. Wychodzi więc na to, że żadnego przeciwnika nie można lekceważyć. Dla ostatecznych rozstrzygnięć kluczowe znaczenie będzie miała oczywiście forma poszczególnych zespołów, ale na końcowym układzie tabeli może zaważyć trochę szczęścia, dłuższa ławka rezerwowych czy umiejętność skutecznego grania w najważniejszych momentach poszczególnych pojedynków.



Przypomnijmy, że Puchar Świata jest dla biało-czerwonych kluczową imprezą w tym roku, bowiem już w Japonii podopieczni trenera Antigi chcieliby zapewnić sobie udział w igrzyskach olimpijskich. Aby zrealizować ten cel, muszą zająć jedno z dwóch czołowych miejsc. Nie jest to niemożliwe, czego dowiedli cztery lata temu, kiedy to pod wodzą trenera Anastasiego uplasowali się tuż za Rosjanami, a przecież wówczas rywalizacja była jeszcze bardziej zacięta, bo w stawce była także Brazylia. Teraz nie weźmie ona udziału w zmaganiach w Japonii, ponieważ jako gospodarz igrzysk ma już zapewniony w nich udział. A czy 23 września dołączą do niej Polacy?

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved