Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Bartosz Kurek: Jest w nas siła mentalna

Bartosz Kurek: Jest w nas siła mentalna

fot. Joanna Skólimowska

- Pracowaliśmy bardzo ciężko, a zwycięstwa, które przychodziły w trakcie mocnych treningów, pokazywały nam, że idziemy w dobrym kierunku. Jesteśmy dobrej myśli - mówi Bartosz Kurek. Polacy jutro rozpoczną bój w Pucharze Świata.

Meczem z Tunezją polscy siatkarze zainaugurują we wtorek występ w Pucharze Świata. Biało-czerwoni są dobrej myśli, wygrali przed turniejem większość sparingów i choć przyznają, że okres przygotowawczy był czasem ciężkiej pracy, liczą na to, że turniej rozpoczną już w optymalnej dyspozycji. – Pracowaliśmy bardzo ciężko, a zwycięstwa, które przychodziły w trakcie mocnych treningów, pokazywały nam, że idziemy w dobrym kierunku. Po chłopakach widziałem i po sobie czułem, że w optymalnej dyspozycji jeszcze nie byliśmy, że sporo było rzeczy, które normalnie przychodzą nam łatwo, a o które w trakcie tych meczów musieliśmy mocno walczyć i to bardziej siłą woli niż siłą fizyczną, bo tej brakowało. A jednak wygrywaliśmy – mówi z optymizmem Bartosz Kurek. – Kolejny raz się przekonaliśmy, że jest w nas siła mentalna. W Pucharze Świata na pewno będą momenty, w których nogi odmówią posłuszeństwa i bardzo ważne będzie, żeby cały czas na boisku była głowa – kontynuuje.

Jesteśmy dobrej myśli, bo zmęczenie było chyba nawet dużo większe podczas treningów, niż będzie podczas turnieju. Na memoriale Wagnera w Toruniu graliśmy, będąc jeszcze w trakcie bardzo ciężkiego treningu, w Japonii mieliśmy tygodniowy obóz, w końcu złapiemy świeżość i wierzę, że od początku Pucharu Świata będziemy już w swojej topowej dyspozycji. A wtedy łatwiej znieść duże obciążenia spowodowane grą przez kilka dni z rzędu – przyznaje.

Pozytywnie nastawiony jest też statystyk reprezentacji Oskar Kaczmarczyk. – Wiem, że zrobiliśmy wszystko, by siatkarze jak najlepiej prezentowali się podczas Pucharu Świata – mówi. – Musimy rozegrać trzy mecze z rzędu z trudnymi rywalami i dlatego też tak ustawiliśmy harmonogram turniej Wagnera. Najpierw Japonia, potem Iran i na zakończenie Francja. Trudności były stopniowane. Potem rozegraliśmy z Francją sparing i on w tym wszystkim był najważniejszy. Patrzyliśmy, jak siatkarze wytrzymają fizycznie taką dawkę meczów – zdradza. – Z całą stanowczością mogę powiedzieć, że kondycyjnie jesteśmy świetnie przygotowani. A właśnie to w końcówce meczów w Japonii będzie miało kluczowe znaczenie. Wszystkie drużyny już będą się słaniać na nogach i chodzi o to, byśmy… słaniali się możliwie najmniej – dodaje.



Według Kaczmarczyka największą niewiadomą turnieju jest ekipa Rosji, która mimo nieudanej Ligi Światowej po zmianie trenera może okazać się niespodzianką. – Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Powrócił nie tylko Władimir Alekno, ale i jego „stary” garnitur, który już parę lat nie grał w takim zestawieniu. W Japonii będziemy pilnie obserwowali Rosjan w pierwszym spotkaniu z Wenezuelą, co pozwoli nam uzupełnić wiedzę o nich. Nieco mniej materiału do analizy mamy o Kenii, Egipcie czy Wenezueli. Te zespoły znacznie odbiegają od najlepszych, ale nie powinny zaskoczyć. Zatem Rosjanie to najważniejsza zagadka, ale i z nią, jestem przekonany, sobie poradzimy – kończy statystyk biało-czerwonych.

źródło: inf. własna, katowickisport.pl, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved