Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ K: Męczarnie Serbek z Argentyną, ale jest awans

PŚ K: Męczarnie Serbek z Argentyną, ale jest awans

fot. FIVB

Reprezentacja Serbii po dwóch łatwo wygranych setach pozwoliła Argentynkom rozwinąć skrzydła. Zaowocowało to tym, że spotkanie zakończyło się dopiero po tie-breaku. Wygrana dała jednak Serbkom przepustkę do igrzysk olimpijskich.

Mecz za sprawą m.in. błędów rywalek i ataku Piccolo lepiej rozpoczęły Argentynki (4:1). Zoran Terzić szybko został zmuszony do wzięcia czasu. Po nim jego podopieczne szybko wyrównały stan seta, a nawet za sprawą znakomitych ataków Jeleny Nikolić i Tijany Bosković wyszły na prowadzenie 7:4. Po przerwie technicznej dominacja Serbek nie podlegała już najmniejszej dyskusji, kiedy zapunktowały Maja Ognjenović i po raz kolejny Nikolić, na tablicy było już 13:7. Zespoły na przerwę techniczną numer dwa przy stanie 16:10 sprowadziła Boscacci, popełniając błąd. Atak Brankicy Mihajlović oraz dobra zagrywka Ognjenović i błąd Lucii Fresco dały Serbkom wynik 20:11. Losy seta wydały się więc już rozstrzygnięte. Zepsuta zagrywka Argentynek dała ekipie z Europy piłki setowe, a po chwili punkowy serwis Nikolić zakończył tę część spotkania.

Po akcjach Nikolić i Rasić Serbki w drugim secie przeważały 4:1, duży wpływ na to miała też dobra zagrywka Brankicy Mihajlović. Jej punktowy serwis dał wynik 5:1. Argentynki jednak doprowadziły do remisu m.in. po błędach Rasić i akcji Lazcano (6:6). Problemem Serbek było przyjęcie i błędy własne i siatkarki z Ameryki Południowej na pierwszej przerwie technicznej prowadziły jednym punktem. Europejki jednak szybko opanowały sytuację, poprawiły jakość gry i po ataku Mihajlović prowadziły już 10:8. Po bloku na Milenie Rasić jednak na tablicy znów był remis, a po stronie argentyńskiej aktywna była Acosta. Przy zagrywce Mai Ognjenović Serbki jednak odskoczyły na 16:12, a kiedy asem serwisowym popisała się Milena Rasić, było już 19:14. Po ataki Fresco Argentynki zbliżyły się na 17:20, ale kolejne akcje należały już do Serbek, które przy zagrywce Nikolić miały już piłki setowe (14:17). Dwa razy z rzędu zapunktowała Boscacci, ale za trzecim razem zablokowała ją Mihajlović i w meczu było już 2:0.

Początek trzeciej partii był wyrównany, dopiero po asie serwisowym Fresco i akcji Lazcano Argentynki odskoczyły na 6:3. Serbki mają jednak w swoich szeregach Tijanę Bosković, której ataki i zagrywki pozwoliły doprowadzić do remisu 7:7. Serbki raz co prawda po punktowej zagrywce Ognjenović odskoczyły na 12:10, ale tym samym odpowiedziały rywalki, konkretnie Aispurua i na tablicy znowu był remis. Wynik oscylował wokół remisu mniej więcej do drugiej przerwy technicznej. Po niej Argentynki odskoczyły na 19:16 m.in. po bloku na Nikolić i ataku Acosty. Serbki jednak natychmiast wyrównały po udanym bloku, błędzie rywalek i asie serwisowym (Rasić). Dobra zagrywka nowej rozgrywającej BKS-u Yael Castiglione plus błędy Serbek pozwoliły ekipie z Ameryki Płd. odskoczyć raz jeszcze (22:19). Błąd Mihajlović dał Argentynkom piłki setowe (24:20), a po chwili as serwisowy Acosty zakończył tę część spotkania.



Kolejny as serwisowy Acosty dał Argentynie prowadzenie w czwartej partii 3:1, a za sprawą udanego bloku było już 5:1. Tijana Bosković zniwelowała straty do dwóch oczek, ale na przerwie technicznej Argentynki znowu miały cztery punkty w zapasie. Po niej zdobywały kolejne oczka, w dobrej dyspozycji wciąż była Acosta, której akcja dała wynik 11:4. Serbki po asie Malesević zniwelowały najpierw straty do 7:11, a kilka minut później do wyrównania doprowadziła Mihajlović (13:13). Mniej więcej do stanu 17:17 wynik oscylował wokół remisu. Potem Serbki za sprawą dobrej gry Stevanović odskoczyły na 21:17. Wydawało się więc, że wszystko zmierza ku wynikowi 3:1 dla Europejek, ale pogrążyły się one błędami własnymi (23:24). Ostatnie słowo należało do Acosty, która doprowadziła do tie-breaka.

W decydującej partii Serbki jednak szybko odskoczyły m.in. po błędach przeciwniczek i udanym bloku Mihajlović (6:2). Przy zmianie stron, po akcji Bosković Serbki przeważały 8:3. Po niej zapunktowała Fresco i jak się okazało, był to ostatni punkt Argentyny w tym meczu i całym turnieju. Znakomicie zagrywała Milena Rasić, a dodatkowo Tijana Bosković zdobywała ważne punkty blokiem. Kiedy Argentynki po raz kolejny nie przyjęły zagrywki Rasić, Europejki mogły świętować olimpijski awans. Serbki w całym meczu popisały się aż 15 asami serwisowymi, przy ośmiu rywalek. Dodatkowo miały także przewagę w ataku, zdobyły tym elementem 55 punktów, przy 43 rywalek.

Argentyna – Serbia 2:3
(16:25, 19:25, 25:20, 25:23, 4:15)

Składy zespołów:
Argentyna: Acosta (18), Fresco (15), Aispurua (10), Lazcano (7), Castiglione (4), Piccolo (1), Rizzo (libero) oraz Boscacci (4), Scacchi (2) i Sagardia
Serbia: Bosković (30), Rasić (14), Stevanović (11), Mihajlović (10), Nikolić (8), Ognjenović (7), Popović (libero) oraz Malesević (1), Busa i Zivković

Zobacz również:
Wyniki 11. kolejki i tabela Pucharu Świata kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved