Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Kinga Legieta: Ten rok był dla nas wyjątkowy

Kinga Legieta: Ten rok był dla nas wyjątkowy

fot. FIVB

Niedawno zakończone mistrzostwa Europy do lat 20 w siatkówce plażowej nie były szczęśliwe dla polskich par. Najbliżej zwycięstwa w pojedynku I rundy były Kinga Legieta i Agnieszka Adamek. - Wydaje mi się, że po prostu zabrakło trochę szczęścia - przyznała Legieta.

W fazie grupowej ME U20 wraz z Agnieszką Adamek spisałyście się świetnie, a mimo to zakończyłyście turniej już na I rundzie. Czujesz niedosyt z powodu takiego wyniku?

Kinga Legieta:Razem z Agnieszką czujemy straszny niedosyt. W fazie grupowej grałyśmy nierówno. Pierwszy mecz z Ukrainkami powinnyśmy wygrać 2:0, a niepotrzebnie doprowadziłyśmy do tie-breaka. Później zagrałyśmy dobre spotkanie przeciwko Czeszkom i myślałyśmy, że nasza dyspozycja wzrasta, ale niestety ostatni mecz grupowy z Litwinkami przegrałyśmy, nie mogąc znaleźć recepty na ich grę. Szkoda, bo miałyśmy szansę na wyjście z grupy z pierwszego miejsca, wtedy miałybyśmy mniej meczów do rozegrania. A tak musiałyśmy grać w pierwszej rundzie.

W meczu z Estonkami bardzo długo trwała walka o zwycięstwo w pierwszym secie. Myślisz, że ta końcówka troszkę podcięła wam skrzydła przed drugim setem?



– Mecz z Estonkami był bardzo zacięty, cały czas toczyła się walka punkt za punkt. Pierwszy set był dla nas bardzo męczący, szkoda że nie udało się go rozstrzygnąć na swoją korzyść. Myślę jednak, że ta partia nie podcięła nam skrzydeł, a wręcz sprawiła, że byłyśmy jeszcze bardziej zmobilizowane. Dalej grałyśmy punkt za punkt i w końcówce czegoś nam zabrakło… wydaje mi się, że w tym meczu po prostu zabrakło trochę szczęścia. Taki jest sport, niestety.

Wraz z Agnieszką w parze rozegrałaś całą drugą część sezonu plażowego. Jak wygląda współpraca między wami? Z racji wzrostu jesteś chyba odpowiedzialna za blok, a Agnieszka za obronę…

– Fajnie się dogadujemy na boisku i poza nim. Dobrze nam się razem pracowało. Tak, gram na bloku, mimo że wcześniej grałam jako zawodniczka broniąca. Na początku ciężko było mi się przestawić, ale z treningu na trening było coraz lepiej. Agnieszka jest odpowiedzialna za obronę i uważam, że świetnie się z tego wywiązuje. Według mnie jest jedną z najlepszych w Polsce na tej pozycji.

Można powiedzieć, że ten rok był dla ciebie i twoich koleżanek z młodzieżowej reprezentacji wyjątkowy, bo wiele z was zadebiutowało także w zawodach rangi Grand Slam. Jak zapamiętasz wasz udział w turnieju w Olsztynie?

– Ten rok był dla nas wyjątkowy, to prawda. Pierwszy raz miałam okazję grać i reprezentować Polskę, z czego bardzo się cieszę. Turniej w Olsztynie zapamiętam jako miłą przygodę, ale także surową lekcję. Grand Slam pokazał, ile jeszcze pracy przede mną i jak dużo jeszcze trzeba się nauczyć.

W Jankowie Przygodzkim w parze z Agatą Trybułą zdobyłyście mistrzostwo Polski juniorek. To największy sukces w twojej karierze? Jakie kolejne cele stawiasz sobie na następne lata?

– Tak, jest to mój największy sukces. Na pewno w przyszłym roku będę chciała obronić ten tytuł. Głównym celem jest po prostu jeszcze większa praca. Chciałabym z roku na rok być coraz lepsza. A wtedy ta ciężka praca zaowocuje i marzenia o zdobywaniu medali na największych imprezach się spełnią.

Jakie są twoje plany na najbliższe miesiące, pozbawione turniejów rozgrywanych na plaży?

– Najbliższe miesiące będą na pewno intensywne, czyli szkoła połączona z treningami, by w przyszłym roku zagrać jeszcze lepiej na plaży niż w tym roku.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved