Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Katarzyna Sielicka: Wyniki jeszcze będą sprawą drugorzędną

Katarzyna Sielicka: Wyniki jeszcze będą sprawą drugorzędną

fot. lksfans.pl

- W poprzednim sezonie postawiłyśmy sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Grając z mniejszą presją, jest trochę łatwiej, teraz jednak oczekiwania są dużo wyższe i będziemy starały się zająć jak najlepsze miejsce - mówi przyjmująca ŁKS-u Łódź, Katarzyna Sielicka.

Siatkarki pierwszoligowego ŁKS-u Commercecon Łódź przygotowania do nowego sezonu rozpoczęły już pod koniec lipca. Po niemal miesiącu ciężkiej pracy nadszedł czas na pierwsze sprawdziany formy. – To był bardzo pozytywny okres. Jesteśmy już po obozie przygotowawczym, pierwszym takim sprawdzianie kondycyjnym. Obóz był udany, zagrałyśmy też pierwsze mecze kontrolne z drugoligowym zespołem PLKS Pszczyna. To było dopiero pierwsze przetarcie, bo wiadomo, mamy nowy zespół. Dopiero teraz czekają nas poważne turnieje, które pokażą nam, w jakim miejscu jesteśmy i ile jeszcze musimy włożyć pracy, żeby dobrze wystartować w lidze – mówi przyjmująca łódzkiej drużyny, Katarzyna Sielicka.Pierwszy turniej już od piątku w Sulechowie, za tydzień zagramy we własnej hali w Turnieju o Puchar Commercecon. Wyniki jeszcze będą sprawą drugorzędną, o wiele ważniejsza będzie nasza gra, musimy się nawzajem jeszcze dotrzeć w sytuacjach meczowych. Z niecierpliwością czekamy na start rozgrywek ligowych – dodaje doświadczona zawodniczka Łódzkiego Klubu Sportowego. W najbliższy piątek i sobotę łodzianki zmierzą się z Jokerem Świecie, PSPS-em Chemikiem Police oraz sulechowskim Zawiszą.

W zespole ŁKS-u po minionym sezonie doszło do sporych zmian, pojawiło się aż siedem nowych zawodniczek. – Dziewczyny zostały dobrze przez zespół przyjęte, jest wśród nich klika jeszcze młodych i mniej doświadczonych siatkarek, myślę jednak, że ten sezon sporo ich nauczy. Z pewnością będą chciały dostać jak najwięcej szans do pokazania się na boisku. Każda zawodniczka, która przychodzi z niższej ligi albo jest jeszcze młoda i żądna gry, będzie dawała z siebie maksimum po to, żeby móc zaistnieć. Póki co wszystko układa nam się pozytywnie, a mecze ligowe zweryfikują naszą siłę – twierdzi Katarzyna Sielicka, była reprezentantka Polski.

W minionym sezonie ełkaesianki zakończyły rozgrywki na 2. miejscu i mocno liczyły na przyjęcie do grona zespołów ekstraklasy. PLPS podjął jednak decyzję, by w 2015 roku nie przyjmować żadnego nowego zespołu do swojego grona, co odbiło się negatywnym echem w całym środowisku siatkarskim. – Czułyśmy pewnie to samo, co dziewczyny z Sulechowa. Uważam, że sport polega na wygrywaniu i jeśli na boisku wywalczyłyśmy miejsce w ekstraklasie, to nam się to należało. Wiadomo jednak, jakie są realia, musiałyśmy się z tym pogodzić i zacząć nowy sezon, nie wracać do tego, co było. Zobaczymy, co przyniesie nowy sezon. W poprzednim postawiłyśmy sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Grając z mniejszą presją, jest trochę łatwiej, teraz jednak oczekiwania są dużo wyższe i będziemy starały się zająć jak najlepsze miejsce – zapowiada przyjmująca ŁKS-u.



W zbliżającym się sezonie łódzki zespół będzie z pewnością jednym z faworytów do walki o czołowe miejsca w I lidze kobiet. Kto jeszcze może powalczyć o czołowe miejsca? – Nie skupiam się na tym, co się dzieje w innych zespołach. Zawsze koncentruję się na swoim zespole i na tym, byśmy grały jak najlepszą siatkówkę. Z pewnością Zawisza Sulechów będzie jednym z głównych kandydatów do czołowych miejsc w lidze, nie wiem jak Budowlani Toruń, może Joker Świecie. Na razie koncentruję się na własnej grze i grze swojego zespołu i jeśli my zagramy swoje, to wszystko będzie w porządku – zapewnia Sielicka, która jest wychowanką Łódzkiego Klubu Sportowego.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved