Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > R. Stanisławow: Pogłoski o odejściu Woronkowa uważam za podłe

R. Stanisławow: Pogłoski o odejściu Woronkowa uważam za podłe

fot. CEV

- Minimum obcokrajowców, rosyjscy zawodnicy i wychowankowie - mówi Roman Stanisławow. Menedżer nowosybirskiego Lokomotiwu opowiedział o kompletowaniu drużyny i celach na nadchodzący sezon  w lidze rosyjskiej.

Zmieniliście podejście w polityce transferowej. W czym się to wyraziło?

Roman Stanisławow:Wszystko zależy od kursu walut. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że w tym momencie ten kurs jest taki, że wszyscy świetni zawodnicy wychodzą bardzo drogo. Dlatego przy wyborze zawodników stawiamy na rosyjskich graczy. W tym roku postanowiliśmy zrobić przerwę i nie wybierać kosztownych obcokrajowców. Z powodu ciągle zmieniającego się kursu budżet zawsze pozostaje niewiadomą. W ciągu ostatnich kilku lat nasza szkoła dobrze funkcjonuje. Tak więc plan na ten sezon to minimum obcokrajowców, rosyjscy zawodnicy i wychowankowie.

Czym zatem został podyktowany wybór serbskiego przyjmującego Nikoli Kovacevicia?



Zazwyczaj takie umowy podpisuje się pod koniec maja, jednak tutaj stało się to pod koniec sierpnia. Dlaczego go wybraliśmy? Nikola zgodził się na wiele ustępstw. Po pierwsze był gotowy podpisać kontrakt w rublach. Po drugie Kovacević bardzo dobrze zna nasz kraj i dobrze mówi po rosyjsku. Po trzecie ważna jest jakość gry i charakter. Wszystko to współgra.

Macie teraz godną konkurencję na przyjęciu – tj. Kovacević, Sawin, Divis, Jeremin…

Tak, na wszystkich pozycjach mamy poważną konkurencję. Na ataku Paweł Moroz i Denis Ziemczonok. Wierzę w to, że Maks Szulgi będzie walczył o miejsce w składzie z Butko. Na środku są sami doborowi gracze: Artiom Wolwicz, Aleksandr Abrosimow i Aleksiej Samojlenko. Każdy z nich widzi właśnie siebie na boisku. To normalne. Jest również młodzież: atakujący – Jewgienij Bannow, libero – Ilja Pietruszow, blokujący – Maksim Biełogorcew, którzy będą walczyć z bardziej doświadczonymi od siebie.

Dlaczego zrezygnowaliście z uczestnictwa w Pucharze Challenge?

W ciągu ostatnich czterech lat graliśmy w Lidze Mistrzów, wygrywaliśmy w tym turnieju, ale europejskie puchary, podobnie jak nasza liga, to nie tylko mecze, to również czasochłonne przeloty. Dlatego postanowiliśmy zrobić przerwę i skoncentrować się na rosyjskich rozgrywkach.

Jak zmieniło się życie drużyny po tym, kiedy to Andriej Woronkow przestał być trenerem reprezentacji Rosji?

Andriej Woronkow zaczął spędzać więcej czasu z zespołem, wypoczął i z nowymi siłami zaczął przygotowywać się do sezonu klubowego. Oczywiście są określone rozczarowania związane z pracą w reprezentacji, nie tylko on je ma. Lokomotiw uwolnił go już od tego stanu. Kontynuując pracę w drużynie narodowej, nie byłby w stanie określić swojego powrotu do klubu. Z takimi trudnościami zmaga się teraz kazański Zenit.

Na początku lata było wiele spekulacji na temat możliwości odejścia Woronkowa z Lokomotiwu. Czy było takie prawdopodobieństwo?

Nie. Nie zwracaliśmy na to uwagi, ale publikacje zamieszczone w Internecie przyniosły pewne szkody. Wówczas reprezentacja wspólnie z Woronkowem nie miała lekko. Wszystko to było dodatkowym stresem. Myślę, że było to haniebne posunięcie ze strony tych, którzy to zrobili. Każdy może w dowolny sposób odnosić się do trenera, drużyny i rezultatu, ale takie zachowanie jest podłe.

Latem pojawiła się informacja o możliwości podpisania kontraktu z Denisem Kaliberdą. Czy było to prawdopodobne?

Wówczas, kiedy stało się jasne, że Camejo nas opuszcza, zaczęliśmy szukać nowego przyjmującego. Zastąpienie Oreola Camejo było trudne, ponieważ jest on ulubieńcem naszej publiczności, jednak trzeba było to zrobić. Kaliberda był jednym z pretendentów, który w rezultacie postanowił zostać we Włoszech. Jednak byliśmy nim zainteresowani.

Biorąc pod uwagę sytuację gospodarczą i liczbę zagranicznych zawodników w Superlidze, czy można powiedzieć, że poziom mistrzostw i konkurencja nie jest już taka sama?

Zgodzę się jedynie z tym, że konkurencja faktycznie nie jest taka poważna. Najsilniejsze kluby to: Zenit, Biełogorie i Dinamo, które zachowały swoich najlepszych zawodników. Liczba przeprowadzonych transferów nie jest taka duża, jak to miało miejsce wcześniej. Nie chciałbym nikogo obrazić, ale obecnie jest mało klubów, które mogłyby stanowić zagrożenie dla liderów. Kiedyś było inaczej, jakikolwiek wyjazd był bitwą, której wynik zawsze był niewiadomą. Obecnie wszystko wygląda inaczej. Życie pokaże.

Jakie cele na ten sezon stawia sobie Lokomotiw?

Nie chciałbym mówić o żadnych szczytach, które będą nierealne do zdobycia, jednak nie zamierzamy stawiać sobie mniej ambitnych celów. Kierownictwo jeszcze o tym opowie. Z pewnością wynik z poprzedniego sezonu jest do przeskoczenia. Chcemy udowodnić, że wtedy był to nieszczęśliwy wypadek.

źródło: championat.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved