Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ, gr. A: Podział punktów w starciu serbsko-japońskim

PŚ, gr. A: Podział punktów w starciu serbsko-japońskim

fot. FIVB

O sporym niedosycie mogą mówić Serbki, które prowadziły już z Japonkami 2:1 i w czwartym secie 16:13, a jednak zwycięstwo przypieczętowały dopiero w tie-breaku. Strata jednego punktu może zaważyć na tym, że nie włączą się już do walki o sukces w PŚ.

Na początku spotkania Serbki próbowały narzucić rywalkom swój rytm gry. Wprawdzie po zbiciu ze środka Rasić wysforowały się nawet na dwupunktowe prowadzenie, ale sytuacja szybko się wyrównała, a ataki Nagaoki i Otake sprawiły, że w kolejnych minutach Azjatki walczyły cios za cios z przeciwniczkami. Dopiero w środkowej fazie seta wydawało się, że Europejki przejmą inicjatywę na boisku, bo po skutecznej kontrze Mihajlović uciekły gospodyniom na dwa oczka, ale chwilę później asem serwisowym popisała się Kimura, a sytuacja wróciła do stanu równowagi. Po drugim czasie technicznym to zawodniczki z Kraju Kwitnącej Wiśni, za sprawą Kogi, próbowały zyskać przewagę, lecz punktowa zagrywka Malesević pozwoliła podopiecznym trenera Terzicia pozostać w grze. Jako pierwsze piłkę setową miały Japonki, ale obroniła ją Bosković, a zatem triumfatora premierowej odsłony musiała wyłonić walka na przewagi. W niej lepiej zachowały się gospodynie, które po asie Kimury zwyciężyły 26:24.

Od pierwszych minut drugiej partii obie ekipy szły łeb w łeb, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Żadna z nich nie potrafiła znaleźć skutecznej recepty, by odskoczyć od rywalek chociażby na dwa oczka. Duża stawka spotkania jednak nie paraliżowała drużyn, a wpływała na nie bardzo mobilizująco. Wprawdzie przytrafiały im się błędy, ale wynik długimi fragmentami oscylował wokół remisu. Ofensywna siła leżała po stronie Serbek, chociaż Japonkom zdarzały się też bloki, poza tym dobrze prezentowały się w defensywie, dzięki czemu dotrzymywały kroku przyjezdnym. Dopiero skuteczne zbicia Bosković i blok Stevanović pozwoliły Serbkom uciec na trzy oczka przed wkroczeniem w decydującą fazę tej części spotkania. W końcówce Azjatki zupełnie stanęły, a ich rywalki dzięki dobrej postawie w bloku i ataku pewnie rozstrzygnęły na swoją korzyść tego seta (25:17).

As serwisowy Kogi na początku trzeciej odsłony dawał nadzieję japońskim kibicom, że gospodynie Pucharu Świata wrócą do dobrej gry z premierowego seta. Jednak nadzieję Azjatek szybko rozwiała Mihajlović, której seria ataków i zagrywek sprawiła, że Europejki już na pierwszym czasie technicznym wygrywały czterema oczkami. Z biegiem czasu dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami jeszcze bardziej się powiększał, a duża w tym zasługa udanych akcji Bosković i Mihajlović, a także błędów siatkarek z Kraju Kwitnącej Wiśni. Duża przewaga rywalek wyraźnie zniechęciła Japonki do walki. O ich rozbiciu świadczył fakt, że nawet Zayasu zaczęła popełniać błędy w przyjęciu, a jej koleżanki zupełnie nie radziły sobie w ataku. W efekcie ta część meczu padła łupem podopiecznych trenera Terzicia 25:14, a kropkę nad i postawił w niej blok Bosković.



W czwartym secie Serbkom już nie udało się tak szybko uciec od przeciwniczek. Co więcej, po początkowej rywalizacji cios za cios inicjatywę zaczęły przejmować Azjatki, które po zbiciach Kogi i Nagaoki odskoczyły na trzy oczka od przeciwniczek. Jednak nie cieszyły się z nich zbyt długo, bowiem Bosković dała szybko remis Europejkom. Po krótkiej wymianie uprzejmości do ataku przystąpiły Europejki, które za sprawą dobrej postawy na siatce Rasić zaczęły powoli, lecz systematycznie oddalać się od Japonek. Kiedy wydawało się, że są na dobrej drodze do sukcesu, do walki zerwały się Azjatki, które najpierw odrobiły straty, a seria zbić Uchiseto dała im dwa oczka prowadzenia. W końcówce Koga i Nagaoka nie pozwoliły już rywalkom na odwrócenie losów tej części spotkania. Gospodynie triumfowały w niej 25:21 i doprowadziły do tie-breaka.

Jego zdecydowanie lepiej rozpoczęły Serbki, które mogły liczyć na Bosković, za to Japonkom przytrafiło się kilka błędów, po których przegrywały już kilkoma oczkami. Wydawało się, że as serwisowy Nagaoki poderwie je jeszcze do walki, ale po zmianie stron szala zwycięstwa ponownie zaczęła przechylać się na stronę Europejek. W kolejnych minutach swoje trzy grosze do wyniku dorzuciły Mihajlović i Veljković, a Serbia ostatecznie triumfowała 15:9.

Japonia – Serbia 2:3
(26:24, 17:25, 14:25, 25:21, 9:15)

Składy zespołów:

Japonia: Nagaoka (23), Koga (19), Otake (7), Kimura (4), Yamaguchi (4), Miyashita (3), Zayasu (libero) oraz Uchiseto (4), Shimamura (2), Ishii (2), Koto i Sato (libero)
Serbia: Bosković (28), Mihajlović (26), Rasić (16), Ognjenović (2), Malesević (9), Stefanović (10), Popović (libero) oraz Nikolić, Zivković (1), Bjelica (1) i Veljković (1)

Zobacz również
Wyniki 8. kolejki oraz tabela Pucharu świata kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved