Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Bogdan Serwiński: Potencjał polskiej kobiecej siatkówki jest spory

Bogdan Serwiński: Potencjał polskiej kobiecej siatkówki jest spory

fot. topvolley.ch

- Potencjał polskiej kobiecej siatkówki jest spory. Na tle Europy, nie mówię tego w kontekście świata - ocenia Bogdan Serwiński, trener Muszynianki. - Zostaje kwestia jego wykorzystania, no i dogadania się. Żeby nie było tego, co obserwowaliśmy przez ostatnie lata.

Trzy muszynianki: Natalia Kurnikowska, Anna Grejman i Aleksandra Krzos mają szansę wyjechać na ruszające 26 września mistrzostwa Europy. Cała trójka znalazła się w szerokiej, liczącej 22 nazwiska kadrze Jacka Nawrockiego. Przy czym Kurnikowska i Grejman cały czas przebywają na obozie (główną bazą jest Szczyrk), a Krzos wróciła już do klubu.

Na zgrupowaniu pracuje 16 zawodniczek, które są najbliżej wyjazdu. Pozostałe udział w imprezie wezmą raczej w przypadku choćby kontuzji którejś z koleżanek. To samo dotyczy Mai Savić, która znajduje się w szerokiej kadrze Serbii, ale w tym tygodniu przyjedzie do Muszyny. W ogóle na mistrzostwach aż zaroi się od siatkarek, które w przeszłości grały dla Mineralnych. Jacek Nawrocki kadrę Polski prowadzi od kilku miesięcy, a pod jego wodzą zespół zdobył już srebrny medal I igrzysk europejskich. – A potencjał polskiej kobiecej siatkówki jest spory. Na tle Europy, nie mówię tego w kontekście świata – ocenia Bogdan Serwiński, trener Polskiego Cukru Muszynianki. – Zostaje kwestia jego wykorzystania, no i dogadania się. Żeby nie było tego, co obserwowaliśmy przez ostatnie lata: nie ma wyników, bo my chciałybyśmy innego trenera. I tego typu teorie – dodaje rutynowany szkoleniowiec.

Wydaje się, że Nawrocki znalazł jednak wspólny język z zespołem. A co ciekawe, to przecież jego pierwsza praca z kobietami. Wcześniej prowadził tylko mężczyzn. – Motoryka jest tu inna, ale jeżeli popatrzymy od strony techniczno-taktycznej, to ta sama dyscyplina sportu – uważa Serwiński. Praca z dziewczynami trochę inaczej wygląda za to od strony mentalnej. – Bardzo chcą, żeby podkreślać je jako profesjonalistki, nie rozdzielać na sport męski i żeński, ale jak coś się dzieje z emocjami, to wraca: jesteśmy przecież kobietami. To taka typowa niespójność. Pogodzenie czegoś takiego jest chyba największą sztuką. Najważniejsze, żeby to wszystko wypośrodkować. I sądzę, że Nawrockiemu się udaje – uważa trener z Muszyny.



Więcej w Dzienniku Polskim

źródło: Dziennik Polski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved