Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Vital Heynen: Moje zasady nie są dziwaczne

Vital Heynen: Moje zasady nie są dziwaczne

fot. noliko-maaseik.be

- Chciałbym, by za pięć lat któryś z chłopaków powiedział mi, że nauczył się czegoś o sobie w czasie "tygodnia z piekła rodem" - powiedział o swoich nietypowych metodach szkoleniowych trener reprezentacji Niemiec, Vital Heynen.

– Jest to już mój czwarty sezon w roli trenera reprezentacji Niemiec, ale to nie zmienia faktu, że zawsze chcę zaplanować nowe rzeczy dla moich graczy tak, by dzięki nim prezentowali się lepiej. Ciągle zadaję sobie pytania, co mógłbym im jeszcze powiedzieć, żeby dowiedzieli się czegoś więcej o sobie – powiedział o głównej idei przyświecającej pracy z siatkarzami znany w Polsce szkoleniowiec Vital Heynen. – Wydaje mi się, że dobrym ruchem jest odłożenie telefonów komórkowych, iPhone’ów, iPadów, laptopów, telewizji, radia, czyli wszystkich „pochłaniaczy” czasu i uwagi, by stworzyć moment na myślenie. To także jest pewnego rodzaju trening, podczas którego trzeba skoncentrować się na tym, jak brzmi ciało. Reguły, które wprowadziłem, nie są dziwaczne, a są częścią ogólnego pomysłu – powiedział o projekcie „tydzień z piekła rodem” przygotowanym dla kadry naszych zachodnich sąsiadów.

– Odwiedziliśmy szpital dziecięcy, gdzie przebywają osoby chore na cukrzycę. Moi zawodnicy jedzą zdrowe posiłki przez cały tydzień – nikt nie spałaszuje czekolady czy ciasta, a będzie pił tylko herbatę, kawę, wodę i to bez dodatku cukru czy słodzików. Ciała moich graczy przyzwyczają się do zdrowego odżywiania. Spotkaliśmy się także z bezdomnymi, którzy opowiedzieli, jak to jest istnieć bez dachu nad głową. Chciałbym, aby siatkarze po tych wszystkich konfrontacjach pomyśleli o sobie nawzajem. Będziemy mieli czas, by rozważyć nieco nasze życie. To będą ciche momenty – przyznał trener Heynen, dodając, że nie ma pojęcia, jaki wpływ jego działania będą miały na postawę Niemców. – Nie wiem, czy moje metody będą miały bezpośrednie przełożenie na wynik mistrzostw Europy. Chciałbym za to, by za pięć lat któryś z tych chłopaków powiedział mi, że nauczył się czegoś o sobie w czasie tego „tygodnia z piekła rodem” – zaznaczył.

Nie ulega wątpliwości, że ciężka praca na pewno prędzej czy później wyda swoje owoce – jeśli nie w sile i motoryce zespołu, to na pewno w bliskości i zaufaniu, które będą mieli w stosunku do siebie jego ogniwa. – Ja i moi zawodnicy jesteśmy szczęśliwi. Wszyscy są zmęczeni, bo wstali o szóstej rano, wykonali sporo nowych rzeczy, kosztujących ich wiele energii. Trzy godziny później zobaczyłem moich podopiecznych siedzących na tarasie. Nigdy wcześniej tego nie robili. Teraz po prostu cieszyli się słońcem – wyjaśnił Vital Heynen.



źródło: inf. własna, worldofvolley.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved