Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Stephane Antiga: Wszyscy są zmobilizowani do walki i to mnie cieszy

Stephane Antiga: Wszyscy są zmobilizowani do walki i to mnie cieszy

fot. pzps.pl

- Stawiamy przede wszystkim na Puchar Świata i wywalczenie olimpijskiej kwalifikacji - zapowiedział selekcjoner reprezentacji Polski, Stephane Antiga. Biało-czerwoni są już w Japonii, gdzie trenują i szykują się do gry w morderczym Pucharze Świata.

W Toruniu zespół był w ciężkim treningu, ale zagrał bardzo dobrze w Memoriale Wagnera.

Stephnae Antiga:Trenowaliśmy mocno i nierzadko długo, więc starałem się w Memoriale Wagnera dokonywać wielu zmian, żeby siatkarze mogli się zaprezentować. To prawda, że nasza forma jest wysoka i że zagraliśmy w Toruniu dobrze. Oczywiście to nie jest nasza najlepsza forma, ale ewidentnie widać, że udało się nam poprawić kilka elementów, np. zagrywkę. Są jeszcze rzeczy, które chcemy poprawić, ale mamy na to jeszcze trochę czasu. Są takie drobne sprawy w naszej grze, których nie widać na pierwszy rzut oka, ale które dobrze działają i to mnie cieszy.

Co zatem trzeba poprawić przed startem Pucharu Świata?



Była krótka przerwa po występie w Toruniu, później podróż. A wcześniej pracowaliśmy dwa tygodnie bez przerwy. W Japonii nadal będziemy trenować, zagramy dwa sparingi. Będziemy mieli ponad tydzień czasu, zobaczymy, jakie są braki i będziemy starali się je wyeliminować. Musimy jeszcze pracować nad zagrywką, chociaż już wiele nad nią pracowaliśmy. Nie wiem, czy było to widać, ale Bartek Kurek zagrywał już bardziej technicznie. Podobnie jak Mateusz Bieniek, który serwował krótkie piłki. To dla nich nowość, ale radzą sobie bardzo dobrze. Teraz pozostało nam ograniczyć liczbę błędów – tylko to. Kiedy będziemy pracować nieco lżej, to będziemy też mieli więcej kontroli nad naszymi poczynaniami na boisku.

Przed turniejem jak mantrę powtarzaliście, że nie liczy się wynik końcowy, a to, co zobaczy pan na boisku.

Bo taka była prawda. Nie chciałem wygrywać tego turnieju. To nie był cel nadrzędny. Interesowało mnie przede wszystkim to, co zaprezentują zawodnicy po ciężkich treningach. Czy to, nad czym pracowaliśmy w Spale, przełoży się na grę. Chciałem zobaczyć, jak zawodnicy reagują na zmiany, jak szanują taktykę. To było najważniejsze. Jasne, że byłem ciekaw naszej dyspozycji, ale nawet jakbyśmy przegrali, to dostrzegłem wiele elementów, z których byłem zadowolony. Chciałem też sprawdzić niemal wszystkich zawodników, bo jak nie teraz, to kiedy?

Zapewne jest pan zadowolony z tego, że dysponuje szerokim i wyrównanym składem.

To może być klucz do dobrego wyniku w Japonii. Pierwsza sprawa, jeśli będzie możliwe zwycięstwo w trzech setach, musimy tak zakończyć mecz. Nie możemy cały czas grać po pięć setów, bo to będzie bardzo męczące. Druga sprawa, mam zaufanie do wszystkich siatkarzy w składzie. Wiem, że nasi rezerwowi są w stanie pomóc drużynie, mogą pojawić się na boisku i dobrze zagrać. To będzie kluczowe w Pucharze Świata. Wszyscy siatkarze są zmobilizowani do walki i to mnie cieszy.

Na kogo postawi pan na kluczowej pozycji atakującego?

Pierwszym atakującym reprezentacji jest Bartosz Kurek, choć Dawid Konarski bardzo dobrze pracował i też jest w formie. Trener musi podjąć decyzję i postawić na jednego zawodnika na pozycji atakującego. Bartek grał więcej w Toruniu, bo nie grał przed tym sezonem jako atakujący i wciąż się uczy. Każdy mecz na tej pozycji jest dla niego bardzo ważny. A Dawid jest tak samo potrzebny drużynie, choć numerem jeden jest Bartek.

Podczas Pucharu Świata zmierzycie się z Japonią i Iranem, z którymi graliście w Toruniu. Jest pan zaskoczony ich postawą?

Iran rzeczywiście nie prezentował się najlepiej i widać, że miał dużo problemów. Rozmawiałem z trenerem Slobodanem Kovacem i wiem, że Irańczycy pracowali bardzo ciężko. Zobaczymy, w jakim tempie ich dyspozycja będzie rosła w kolejnych dniach, bo doskonale wiemy, że Iran może grać o wiele, wiele lepiej. Co do Japończyków, to pokazali, że potrafią grać dobrze. Ich atutem jest atak po dobrym przyjęciu, więc trzeba mocno i skutecznie zagrywać, bo przy dobrym przyjęciu ich rozgrywający świetnie rozdziela piłki.

W Japonii zagracie jako jeden z głównych faworytów do zwycięstwa.

Wielkie oczekiwania i presja są z nami zawsze. Wszyscy kochamy grać, dlatego presja jest konieczna, bo bez niej nie byłoby aż tak wielkiej motywacji. Zobaczymy, jak wszystko się potoczy w Japonii. Teraz rozegramy wiele spotkań, ale po Pucharze Świata będziemy mogli trochę odpocząć i spokojnie potrenować.

Rozmawiał – Krzysztof Gaweł, więcej w serwisie Eurosport.Onet.pl

 

źródło: eurosport.onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved