Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ, gr. A: Serbki jako pierwsze zatrzymały reprezentację Rosji

PŚ, gr. A: Serbki jako pierwsze zatrzymały reprezentację Rosji

fot. FIVB

W turnieju Pucharu Świata kobiet nie ma już niepokonanych zespołów. Rosjanki doznały pierwszej porażki w Japonii, chociaż prowadziły z reprezentacją Serbii już 2:0. Kolejne trzy sety wygrały jednak Serbki, dla których było to szóste zwycięstwo w turnieju.

Rosjanki spotkanie zainaugurowały od swoich dwóch głównych atutów – ataku i bloku, dzięki którym wypracowały dwupunktową przewagę (5:3, 7:5), jednak nie ustrzegły się błędów własnych, przez co na pierwszej przerwie technicznej minimalnie lepsze były Serbki. W środkowej części seta prowadzenie zmieniało strony boiska, a obie ekipy wymieniały się ciosami w ataku. Sborna kilkukrotnie wyrzuciła piłkę w aut, co ponownie dało Serbii oczko zapasu na drugim regulaminowym czasie. Obie ekipy grały bardzo agresywnie w ofensywie i kończyły swoje akcje już w pierwszej próbie. Udane zbicia Tijany Bošković umożliwiały podopiecznym Zorana Terzicia utrzymywanie się na czele (19:18). Lecz w końcówce to Rosja wrzuciła wyższy bieg. Za sprawą świetnych serwisów i niezłej postawy Natalii Obmoczajewej mistrzynie Europy przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę, kończąc premierową odsłonę wynikiem 25:22.

Początek drugiej odsłony był dość wyrównany. Od razu było widać, że na parkiecie spotkały się dwie godne siebie ekipy będące w bardzo dobrej formie. Czujność w bloku Serbek sprawiła, że to one prowadziły 8:7 na pierwszym regulaminowym czasie. Tuż po nim podopieczne Zorana Terzicia zwiększyły dystans punktowy do trzech oczek, a w sztuce tej pomogły im same siatkarki z Rosji poprzez swoje pomyłki w zagrywce i przyjęciu. Skuteczne uderzenie Bošković zaprowadziło drugą przerwę techniczną przy wyniku 16:12 dla Serbii, lecz zawodniczki z Bałkanów krótko nacieszyły się tą nadwyżką, bowiem solidna praca Tatiany Koszelewej wyrównała rezultat po 16. W newralgicznym momencie Serbki próbowały odzyskać inicjatywę, ale podopieczne Jurija Mariczewa za sprawą mocnych ataków Obmoczajewej po raz kolejny zwycięsko zamknęły seta w stosunku 25:22.

Pierwsze minuty trzeciej partii ponownie zostały naznaczone walką punkt za punkt. Skuteczny atak Obmoczajewej sprowadził oba zespoły na pierwszą przerwę techniczną przy minimalnej nadwyżce Rosji. Później jednak to Serbki przejęły pałeczkę pierwszeństwa, zapewne podrażnione przegranymi setami pomimo dobrej gry i utrzymywania prowadzenia. Z każdą kolejną akcją ich zapas punktowy się zwiększał, a Bošković raz po raz popisywała się efektywnymi zbiciami. Po jej ataku podopieczne Zorana Terzicia prowadziły 16:10 na drugim regulaminowym czasie. Tuż po nim dominacja siatkarek z Bałkanów była jeszcze większa. Gdy do gry w ofensywie włączyła się także Brankica Mihajlović, Serbia miała już ośmiopunktową zaliczkę (22:14). Sborna zaliczyła w tej odsłonie spory przestój, a dodatkowo pogrążały ją błędy własne. Pewne w swoich poczynaniach Serbki spokojnie wygrały tę odsłonę 25:14.



Czwartego seta ciut lepiej otworzyły Serbki, bowiem po ataku Mileny Rasić miały dwa punkty przewagi (6:4), by na pierwszą przerwę techniczną zejść z oczkiem nadwyżki. Rosjanki miały problemy z dokładnym odbiorem piłki, a siatkarki z Serbii boleśnie to wykorzystywały. Ponadto podopieczne Zorana Terzicia uzupełniały wypracowaną przewagę sytuacyjną stawianiem szczelnego bloku, w którym to elemencie solidną pracę wykonywała Jovana Stevanović, dzięki czemu odskoczyły na cztery oczka (12:8). Na niewiele zdały się przerwy, o które prosił szkoleniowiec rosyjskiej ekipy, bowiem jego podopieczne przegrywały 13:16 na drugim regulaminowym czasie. Dopiero w końcówce ciężar gry na swoje barki wzięła Koszelewa i za sprawą jej udanych uderzeń Sbornej udało się doprowadzić do remisu po 22. Lecz pomne wcześniejszych doświadczeń zawodniczki z Bałkanów tym razem nie pozwoliły wyrwać sobie wygranej z rąk. Serbia zwyciężyła 25:23 i doprowadziła do tie-breaka.

Piątą partię obie drużyny rozpoczęły mocno skoncentrowane i od razu weszły na najwyższe obroty. Po zgrabnym zagraniu Koszelewej to Rosja odskoczyła na dwa punkty (4:2). Przezorny Zoran Terzić zaraz poprosił o czas dla swojej ekipy, co przyniosło wymierny efekt i wynik 5:4 dla jego podopiecznych. Głównymi motorami napędowymi swoich zespołów były Bošković i Obmoczajewa. Po skutecznym ataku tej pierwszej Serbki miały oczko przewagi przy zmianie stron, a as serwisowy Tijany Malesević pozwolił im zwiększyć nadwyżkę do dwóch punktów (9:7). Gdy udanym blokiem popisała się Mihajlović, siatkarki z Bałkanów zachowały dwupunktowe prowadzenie i wydawało się, że mogą złapać głębszy oddech. Lecz swoje umiejętności w zagrywce pokazała także Obmczajewa i na tablicy świetlnej ponownie widniał remis po 12. Jednak w newralgicznym momencie siatkarce tej zadrżała ręka i jej trzy pomyłki sprawiły, że Rosjanki ostatecznie przegrały. Ze zwycięstwa 15:12 i 3:2 w całym meczu mogły cieszyć się Serbki.

Rosja – Serbia 2:3
(25:22, 25:22, 14:25, 23:25, 12:15)

Składy zespołów:
Rosja: Obmoczajewa (27), Koszelewa (1), Szczerban (13), Orłowa (10), Lubuszkina (8), Kosjanienko (2), Małowa (libero) oraz Małych (3), Pasynkowa (2), Starcewa i Ilczenko
Serbia: Bošković (27), Mihajlović (17), Stevanović (16), Rasić (16), Ognjenović (2), Nikolić (1), Popović (libero) oraz Malesević (6), Veljković i Cebić (libero)

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela Pucharu Świata kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved