Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Jan Such: Na Ukrainie decyduję o wszystkim

Jan Such: Na Ukrainie decyduję o wszystkim

fot. archiwum

- Właściciel klubu zatrudniając mnie, powiedział, że zdaje sobie sprawę, że będzie ciężko, bo zespół jest jeszcze "surowy", ale zaznaczył, że jeśli będzie widział efekty, to mam tam pracę nawet i przez pięć lat - powiedział Jan Such o nowym trenerskim wyzwaniu.

Nosił się pan z zamiarem zakończenia trenerskiej pracy, a tymczasem jest pan szkoleniowcem zespołu Barcom Kazhany Lwów. Skąd taki pomysł?

Jan Such: Wcześniej pracowałem we Francji i Szwajcarii i po kolei coś osiągałem, nie wspominając już o Resovii, Mostostalu, Jastrzębiu, Radomiu czy Wyszkowie. Z Camperem Wyszków wygrałem w ubiegłym sezonie I ligę, a rok później byliśmy w czwórce. Spełnialiśmy warunki do awansu do PlusLigi, ale nie wpuścili nas do ekstraklasy. W niej zagrały zespoły z miejsc 3 i 4, czyli Lubin i Będzin. Niby twierdzono, że Camper nie ma odpowiedniej hali. Chcieliśmy grać na Torwarze albo w Ostrołęce. Wielokrotnie dochodziły do mnie takie głosy z PlusLigi, że „Sucha nie dopuścimy do PlusLigi, bo za bardzo rozrabia”. Jeszcze w trakcie minionego sezonu, gdy prowadziłem team z Wyszkowa, Ukraińcy, z którymi graliśmy mecze kontrolne, prosili mnie o znalezienie trenera z Polski. Jak właściciel klubu zza naszej wschodniej granicy dowiedział się, że zamierzam zakończyć trenerską karierę, wsiadł w samolot, przyleciał do Warszawy i po pięciu minutach rozmowy zostałem szkoleniowcem zespołu ze Lwowa.

Do tej pory nie pracował pan na Wschodzie. Jest duża różnica w porównaniu do tego, czego doświadczył pan choćby w Polsce?



– Na pewno siatkówka nie jest tam tak popularna jak u nas, ale są symptomy zmian na lepsze. Jest możny sponsor. Dostałem wspaniałe warunki pracy i szansę decydowania o wszystkim, nie tylko o pierwszym zespole. Będziemy tworzyć Szkołę Mistrzostwa Sportowego, a mamy już sporo młodych chłopaków mierzących powyżej dwóch metrów. Kiedyś wraz z Irkiem Mazurem prowadziłem SMS w Rzeszowie, który był kolebką systemu szkolenia młodych. Teraz z tego są efekty w postaci medali, jak choćby ostatnio kadetów. We Lwowie zamierzam stworzyć szkolenie od podstaw. Pewne systemy już wprowadzamy. Nasz prezes był na Podkarpaciu, gdzie oglądał, jak funkcjonuje Asseco Resovia i szkolenie młodzieży. Nawiązaliśmy współpracę z klubem z Rzeszowa, będzie wymiana trenerów młodzieżowych itd. Zresztą na prezentację naszego zespołu do Lwowa przyjedzie Andrzej Kowal z drużyną i zagramy mecz pokazowy. Wyemituje go telewizja, być może będą nawet telebimy na mieście. Wszystko w ramach rozpropagowania siatkówki.

Czyli nie ma pan prawa na nic narzekać?

– Mam wszystko, co jest mi potrzebne i nawet nie mówię o domu, jaki mam do dyspozycji. To prawie 500 metrów kwadratowych w marmurach, sauny, jacuzzi, ochrona i kierowca z autem. Warunki do pracy mam wspaniałe. Mamy prywatną, klimatyzowaną halę. Wszystkie rzeczy, których potrzebowałem do szkolenia, a ich nie było, to już mam. Są urządzenia do ćwiczeń blok-obrona, radary dla rozgrywających, piłki lekarskie do ćwiczenia przyjęcia na palce, odżywki, profesjonalne stroje siatkarskie itd. Co chcę, to mam. To jest tak, jak kiedyś Raul Lozano przyjechał do Polski i wdrażał nowe rzeczy, to ja to teraz przerabiam. Doskonale pamiętam, ile rzeczy brakowało, jak przed kilkoma laty pracowałem w Rzeszowie, często nawet plastrów dla zawodników. Czytam felietony Krzyśka Ignaczaka, jak opisuje jedzenie po barach mlecznych, ale to prawda. Kiedyś jadło się w barach z tirowcami za 12 zł, bo nie mieliśmy pieniędzy. To była wówczas zupełnie inna Resovia, nie z takim budżetem jak teraz. Nosiłem się z zamiarem zakończenia kariery, ale dostałem szansę, żeby coś jeszcze fajnego zrobić we Lwowie, w którym byłem przed 50 laty jako młody, szesnastoletni siatkarz Resovii.

Miasto na pewno mocno zmieniło się od tamtego czasu…

– Śmiało mogę powiedzieć, że lepiej mi się żyje we Lwowie niż w Rzeszowie. Miasto jest przepiękne. Mieszkam nieco na obrzeżach, dosłownie 300 metrów od Areny Lwów. Do hali mam 7 minut autem. Lwów jest przepiękny. Oczywiście jest przepych bogaczy, ale też jest druga strona medalu, gdzie ludzie są biedni i zarabiają po 200 dolarów. To miasto ma jednak swój urok, a ja nie będę ukrywał, że mam tu warunki zdecydowanie lepsze niż w Resovii.

Czyli klubem Barcom Kazhany Lwów zarządza jakiś potężny biznesmen?

– Tak, jest nim Olek Baran, który doskonale mówi po polsku. On bardzo dobrze orientuje się w siatkówce, ogląda mecze PlusLigi i ma ogromną wiedzę. Doskonale znał moją sytuację, jak pracowałem przed laty w Szwajcarii czy we Francji. To nawet on przypominał mi pewne fakty, o których już nie pamiętałem. To biznesmen, który zaopatruje 40 procent całego ukraińskiego rynku w żywność. Ma też sieć piekarni. W siatkówkę inwestuje od trzech lat i co roku jest jakiś awans. W ubiegłym sezonie zespół zajął piąte miejsce. Teraz moim zadaniem jest wprowadzenie drużyny do europejskich pucharów. Wielokrotny mistrz Ukrainy – Lokomotiw Charków jest poza zasięgiem, ale drugie czy trzecie miejsce jest jak najbardziej realne, a to oznacza grę w pucharach. Właściciel klubu zatrudniając mnie, powiedział, że zdaje sobie sprawę, że będzie ciężko, bo zespół jest jeszcze „surowy”, ale zaznaczył, że jeśli będzie widział efekty, to mam tam pracę nawet i przez pięć lat.

Znów w swojej trenerskiej karierze buduje pan coś od początku…

– Tak i wiem, że mam olbrzymie zaufanie. Najważniejszą sprawą jest to, że decyduję tam o wszystkim, a nie tak jak w Polsce, gdzie każdy jest mądry. Nigdy takich możliwości w mojej karierze nie miałem jak teraz. Wierzę, że na Ukrainie zaistnieję. Przez dwa miesiące trenowaliśmy bardzo ciężko. W hali rano z siłownią pięć godzin, a wieczorem trzy. Zespół ma potencjał, mamy sporo zawodników powyżej dwóch metrów, ale jeszcze „surowych”. Na wszystko potrzeba jednak czasu.

Cały wywiad Rafała Myśliwca dostępny jest w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved