Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE K: Skuteczny rewanż Izraela

LE K: Skuteczny rewanż Izraela

fot. CEV

Po przegranej z Grecją w pierwszym meczu w sobotę siatkarki z Izraela zrewanżowały się rywalkom. Spotkanie było bardzo zacięte, szansę na wygraną miały obie ekipy. Ostatecznie mecz trwał pięć setów. Oba zespoły mają już zapewniony udział w półfinale.

Po piątkowym, trzysetowym spotkaniu tym razem reprezentantki Izraela sprawiły rywalkom nieco więcej problemów. Podopieczne Arie Selingera początkowo dotrzymywały kroku rywalkom, spory w tym udział liderki gospodyń – Moran Zur. Rozkład sił w ataku po greckiej stronie siatki zrobił jednak swoje, tutaj obok najlepiej punktującej Vasilantonaki dobrze spisywała się Nomikou. Tym samym przyjezdne zdołały odskoczyć rywalkom jeszcze przed pierwszą regulaminową przerwą w grze (6:8). Średnio utrzymujący się dwu-, trzypunktowy dystans nie był jednak dla miejscowych stratą nie do odrobienia. Kolejne zagrywki Zur zrobiły swoje i to ekipa trenera Selingera przejęła kontrolę nad przebiegiem zmagań w decydującej części seta (16:14). Mimo ambitnej walki Greczynki nie zdołały już zatrzymać natarcia rywalek. Miejscowe kontrolowały sytuację, popisując się kolejnymi widowiskowymi atakami i wygrywając 25:21.

Reakcja przyjezdnych była niemal natychmiastowa. W tej części spotkania Greczynki przede wszystkim wzmocniły swój serwis. Najwięcej szkody sprawiła rywalkom swoją zagrywką Aikaterina Giota. Również w bloku gra zespołu trenera Kalmazadisa wyglądała lepiej niż w odsłonie premierowej. Przy słabnącej efektywności siatkarek z Izraela w ataku także ten element był atutem przyjezdnych. Siatkarki z Grecji prowadziły kolejno 8:4 i 16:11. W końcówce seta miejscowe podejmowały kolejne próby ratowania wyniku, trener Selinger szukając skuteczności, rotował jeszcze składem. Na niewiele się to zdało, nawet uaktywnienie się gospodyń w bloku przyszło za późno. Finalnie triumfując 25:23, Greczynki wyrównały stan rywalizacji.

Najbardziej wyrównana była trzecia odsłona spotkania, chociaż początki seta nie zapowiadały jeszcze takiego rozwoju wypadków. Będące na fali Greczynki rozpoczęły bowiem z wysokiego C, wykorzystując wszelkie swoje atuty (4:8). Swoje noty systematycznie poprawiały Vasilantonaki i Nomikou, coraz lepiej funkcjonowała też zagrywka przyjezdnych. Tym samym podczas drugiej przerwy technicznej Greczynki prowadziły już sześcioma punktami. Przy prowadzeniu przyjezdnych 21:15 w końcówce partii niewiele zapowiadało grę na styku. Kolejne błędy własne siatkarek z Grecji i ambitna walka prowadzonych przez Zur gospodyń zrobiły swoje. W imponującym stylu podopieczne trenera Selingera wróciły do gry, doprowadzając do emocjonującej końcówki. Ambitna walka opłaciła się, bowiem rzutem na taśmę, przy grze na przewagi to miejscowe wygrały 26:24.



Greczynki nie zamierzały jednak nic ułatwiać rywalkom, co pokazały już pierwsze akcje kolejnego seta. Tym razem podopieczne trenera Kalmazadisa nie pozwoliły sobie na utratę koncentracji. Praktycznie od pierwszych do ostatnich akcji partii przyjezdne kontrolowały sytuację. Grając pod presją, gospodynie zaczęły coraz częściej się mylić, tylko w tej części meczu oddając rywalkom w prezencie 9 oczek. Także Greczynki nie były bezbłędne, te potknięcia niwelowały jednak oczka zdobywane przez przyjezdne bezpośrednio zagrywką. Co prawda wcześniejszy set pokazał, że nie ma bezpiecznego prowadzenia, jednak przewaga gości 21:14 w końcówce seta nieco uspokoiła grę. Tym razem nie powtórzyła się ambitna pogoń miejscowych za rywalkami i to siatkarki z Grecji wygrały 25:19.

Triumfatora miał więc wyłonić tie-break. W decydującym fragmencie spotkania lepiej zaprezentowały się miejscowe. Spora w tym zasługa Moran Zur. Liderka gospodyń na przestrzeni całego meczu zapisała na swoim koncie 34 oczka. Także tym razem Greczynki nie zdołały znaleźć sposobu na znakomicie dysponowaną liderkę reprezentacji Izraela. Przy zmianie stron boiska w lepszej sytuacji były miejscowe, które chwilę później zwiększyły dystans do pięciu oczek (10:5). Siła serwisu tym razem była po stronie zespołu Arie Selingera, to co było atutem przyjezdnych we wcześniejszych fragmentach spotkania, tym razem sprzyjało ekipie z Izraela. Tym samym miejscowe wygrały 15:10 i w całym meczu 3:2, rewanżując się rywalkom za piątkową porażkę.

Izrael – Grecja 3:2
(25:21, 23:25, 26:24, 19:25, 15:10)

Składy zespołów:
Izrael: Gluck (5), Starikov (13), Peham S. (2), Devash (13), Zinober (libero), Kolnogorov, Zur (34) oraz Peham D. (1), Saada (8), Stein i Shebotarov
Grecja: Vasilantonaki (24), Nomikou (18), Kiosi (8), Lamprousi (10), Giota (13), Vergidou (1), Kelesidou (libero) oraz Artakianou, Christodoulou (1) i Papadopoulou

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki i tabela fazy eliminacyjnej Ligi Europejskiej kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved