Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Michał Kubiak: Lecimy do Japonii z optymizmem i chęcią zwycięstwa

Michał Kubiak: Lecimy do Japonii z optymizmem i chęcią zwycięstwa

fot. archiwum

Reprezentacja Polski siatkarzy już w sobotę wyleci do Japonii, aby tam walczyć o kwalifikację olimpijską. Kapitan drużyny Michał Kubiak w rozmowie ze Strefą Siatkówki przyznał, że zespół jest pełen optymizmu, ale turniej nie będzie należał do łatwych.

Zanim przejdę stricte do Pucharu Świata, zapytam o okres przygotowawczy. Czy jest pan zadowolony z tego, co zostało zrobione do tej pory?

Michał Kubiak (kapitan reprezentacji Polski): – Myślę, że to zostanie dopiero zweryfikowane podczas Pucharu Świata. Mogę powiedzieć, że na razie idziemy zgodnie z planem i wszystko to, co trzeba zrobić, jest zrobione.

Do Japonii wylatujecie już w sobotę i polecicie w klasie biznes. Dla przeciętnego człowieka może wydać się to detalem, ale dla was są to naprawdę ważne rzeczy.



My jesteśmy sportowcami i takie rzeczy są dla nas najważniejsze. My zarabiamy, eksploatując mocno nasze ciało i to ciało musi być w stu procentach sprawne. My nie dostajemy wynagrodzenia za to, że pracujemy np. siedząc i licząc coś na komputerze. Wielkie brawa i słowa uznania należą się PZPS-owi za to, że stanął na wysokości zadania i zawodnicy będą mogli polecieć w klasie biznes. Bardzo za to dziękujemy.

Pierwszy mecz Pucharu Świata zagracie z reprezentacją Tunezji, rywalem znacznie niżej notowanym. Pańskim zdaniem to dobrze, że macie można powiedzieć nieco łagodniejsze wejście w turniej?

– To, czy to będzie rzeczywiście łagodniejsze wejście w turniej, zostanie dopiero zweryfikowane. Boisko pokaże, jak to będzie. Na razie nie myślimy jeszcze o tym, co będzie w Japonii. Mamy jeszcze do rozegrania mecz z Francją podczas Memoriału Huberta Jerzego Wagnera i na razie koncentrujemy się na tym spotkaniu (wywiad został przeprowadzony przed poniedziałkowym spotkaniem z Francją – przyp. red.).

Biorąc pod uwagę to, jak wyrównała się czołówka w światowej męskiej siatkówce, można stwierdzić, że walka o te dwa premiowane awansem miejsca będzie toczyła się niemal do samego końca. Też podziela pan taką opinię?

Na pewno tak będzie. Awans do igrzysk olimpijskich już z Pucharu Świata na pewno nie będzie łatwy do osiągnięcia. Jesteśmy jednak w stanie to zrobić. Jesteśmy na tyle dobrą drużyną, że wierzę w to, iż uda nam się zająć w Japonii pierwsze lub drugie miejsce.

Nawiązując do tego, co powiedziałam wcześniej, to pewne jest to, że każda niepotrzebna strata punktu czy seta może kosztować zespół naprawdę wiele.

– Oczywiście, że tak. Każdy leci do Japonii w tym samym celu. Każdy z dwunastu zespołów będzie chciał wywalczyć kwalifikację olimpijską. Będziemy oczywiście chcieli wygrywać wszystko, co się da, ale na pewno będzie taki moment, w którym nam się noga powinie. To jest nieuniknione, tylko pytanie, jak my będziemy potrafili się potem podnieść.

Nie mogę przy okazji nie zapytać ogólnie o system kwalifikacji olimpijskich. Przez wielu jest on krytykowany, a jaka jest pańska opinia na ten temat?

– Dla mnie nie ma to najmniejszego znaczenia. Nie zależy to ode mnie, a nie ma sensu zastanawiać się nad czymś, czego nie można zmienić. System jest ustalony taki, jaki jest, a nam nie pozostaje nic innego, jak tylko się do niego podporządkować.

Ważne jest chyba to, aby awansować do igrzysk olimpijskich już z Pucharu Świata, bo potem ten europejski turniej w Berlinie może być nawet jeszcze trudniejszy. Tam będzie obecny ścisły europejski top.

– Możliwe, że tak będzie. My jednak na chwilę obecną koncentrujemy się na kwalifikacjach w Japonii. Dopiero potem, jeżeli zajdzie taka potrzeba, będziemy myśleć o dalszych turniejach.

Do Japonii na pewno polecicie podbudowani nie tylko wynikami sparingów w Toruniu, ale także informacjami o sukcesach czy to niedawno kolegów z kadry B w Wałbrzychu, czy ostatnio o mistrzostwie świata naszych kadetów.

– My się bardzo cieszymy, że nasza siatkówka rośnie w siłę. Dla tych młodych chłopaków, którzy wcześniej zdobyli mistrzostwo Europy i teraz dołożyli mistrzostwo świata, jest to naprawdę niesamowity sukces. Uważam, że im to się należało. Bartka Kwolka – MVP tego turnieju znam osobiście, trenował z nami w Jastrzębskim Węglu. Jest to bardzo fajny chłopak, z charakterem i myślę, że polska siatkówka będzie miała nie tylko z niego, ale i przynajmniej z części tych chłopaków, którzy tam grali, ogromną pociechę w przyszłości.

Czy polskich kibiców można zapewnić, że lecicie do Japonii pełni optymizmu oraz pełni zapału i chęci walki?

– Myślę, że tak. Lecimy do Azji z optymizmem i chęcią odniesienia zwycięstwa.

*w Toruniu rozmawiała Ewa Koperska-Bogaczyk (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved