Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ kadetów: Polacy ze złotem, Irańczycy w brązie

MŚ kadetów: Polacy ze złotem, Irańczycy w brązie

fot. archiwum

W Argentynie zakończyły się mistrzostwa świata kadetów. Turniej będziemy miło wspominać, bowiem na najwyższym stopniu podium stanęli biało-czerwoni, którzy po tie-breaku pokonali gospodarzy. Trzecie miejsce wywalczyli reprezentanci Iranu.

o 15. miejsce

W meczu o 15. miejsce Chilijczycy musieli uznać wyższość Japończyków. Siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni wygrali w trzech setach. Chociaż początek spotkania należał do zawodników z Ameryki Południowej, głównie dzięki dobrej grze Sebastiana Diaza, który w całym meczu zdobył 14 punktów. W końcówce Yuki Suzuki i Kenyu Nakamoto poprowadzili swój zespół do zwycięstwa. W kolejnych dwóch partiach Japończycy grali dobrze w obronie i niezwykle skutecznie w ataku, natomiast Chilijczycy w końcówkach setów opadali z sił.

Japonia – Chile 3:0
(25:22, 25:23, 25:19)



Składy zespołów:
Japonia: Suzuki (14), Nakamoto (14), Kaneko (6), Sato (5), Tsuzuki (4), Koyama (4), Horie (libero) oraz Malki (2), Ohmi i Inokuchi
Chile: S. Diaz (4), Cañas (8), Solar (4), Soltau (1), Murtagh (1), Vidal, I. Diaz (libero) oraz Thenoux (9) i Fuentes (7)

o 13. miejsce

Spotkanie nie rozpoczęło się dobrze dla ekipy niemieckiej, bowiem na początku kontuzji kolana doznał Moritz Rauber, siła europejskiego teamu zmalała, co skrzętnie wykorzystali Meksykanie, którzy wygrali na przewagi 28:26. Lekarze niemieckiej drużyny robili, co mogli, żeby do gry powrócił Rauber i wraz z Maximilianem Aute poprowadzili swój zespół do zwycięstwa. Tobias Krick grał świetnie blokiem (zdobył 6 punktów tym elementem). Meksykanie mieli Ericka Valenciano, który zdobył w całym meczu 21 oczek, ale jeden zawodnik to było za mało, wygrała drużyna.

Niemcy – Meksyk 3:1
(26:28, 25:18, 25:15, 25:20)

Składy zespołów:
Niemcy: Auste (18), Krick (16), Peter (14), Rauber (10), Maase (9), Thiel, Zenger (libero) oraz Benner (3), Tille (2) i Radzuweit
Meksyk: Mendez (21), Ibarra (12), Cobarruvias (10), Medrano (7), Zatarain (5), Aranda (3), Ruiz (libero) oraz Valdez (1) i Salgado

o 11. miejsce

Tie-break musiał wyłonić zwycięzcę europejskiego pojedynku o 11. miejsce. Mecz był wyrównany, do końca nie było wiadomo, kto wygra. Joachim Panou poprowadził Francuzów do triumfu, zawodnik w całym spotkaniu zdobył 21 oczek (13 z ataku, 3 blokiem i miał 5 asów serwisowych). Thibeault Thoral trzymał dobre przyjęcie i grę w obronie. Na brawa zasługują zmiennicy trójkolorowych, którzy po wejściu na parkiet zmienili oblicze gry. Kluczem do zwycięstwa była dobra gra blokiem i mniejsza ilość błędów własnych.

Francja – Bułgaria 3:2
(29:27, 23:25, 25:20, 20:25, 15:11)

Składy zespołów:
Francja:
Panou (21), Thoral (18), Chinenyeze (9), Halle (6), Meyer (5), Manusauaki (3), Diez (libero) oraz Parville (libero), Chevalier (7), Weidner (3) i Kasic (1)
Bułgaria: Szekerdżijew (27), S. Iwanow (19), Grozdanow (15), Ljuckanow (9), I. Iwanow (3), Dimitrow, Kotew (libero) oraz Iliew (5), Manczew (2) i Uzunow (1)

o 9. miejsce

Premierowa odsłona spotkania o 9. miejsce toczyła się pod dyktando Turków, mimo absencji Adisa Lagumdzija. Więcej piłek trafiało do Abdullaha Cama, który spisywał się znakomicie, a w całym meczu zdobył 23 punkty. Po wysokiej porażce (11:25) Kubańczycy się nie załamali i prowadzili wyrównaną grę z Europejczykami. To przyniosło długą walkę w drugim secie, który zakończył się zwycięstwem Turków 35:33. Także trzecia partia była wyrównana i walka toczyła się o każdy punkt. I tym razem lepszy był Cam i jego koledzy, którzy turniej kończą na dziewiątej lokacie.

Turcja – Kuba 3:0
(25:11, 35:33, 26:24)

Składy zespołów:
Turcja: Cam (23), Kilinc (8), Yatgin (6), Tosun (6), Türkmen (5), Bayraktam (5), Cone (libero) oraz Yonet (1), Dogruluk (1) i Kurt
Kuba: Castro (15), Rojas (9), Ismel Madan (3), Elieser Madan (2), Fernandez (2), Arredondo (2), Rubiera (libero) oraz Gonzalez (7), Pedroso i Avila

o 7. miejsce

Chińczycy 2 lata temu zdobyli wicemistrzostwo świata, więc walka o 7. lokatę była poniżej ich oczekiwań, natomiast Amerykanie w 2013 roku uplasowali się na 16. miejscu. To było widać na boisku, siatkarze Stanów Zjednoczonych byli bardziej zmotywowani i chcieli wygrać. Dwie pierwsze sety były wyrównane, ale trzeci toczył się pod dyktando Amerykanów, którzy mocną zagrywką ułożyli sobie spotkanie (zdobyli 11 punktów bezpośrednio z zagrywki przy 1 Chińczyków). Micah Ma’a zdobył w meczu 5 asów serwisowych, a najlepiej punktującym zawodnikiem był Reese Devilbiss – 13 oczek.

Chiny – USA 0:3
(21:25, 23:25, 15:25)

Składy zespołów:
Chiny: Yu (14), Tao (6), Hu (4), Zhou (3), Liu (2), Du (1), Li (libero) oraz Yang (libero), Guo (4), Jiang (1), Chen i Wang
USA: Devilbiss (13), Ensing (8), Huhmann (6), Stadick (6), Defalco (4), Tuaniga (2), Worsley (libero) oraz Ma’a (7), Wexter (6), Dyer (5), Oberender (2) i Ewert

o 5. miejsce

Wicemistrzowie Europy chcieli się pokazać z jak najlepszej strony, zwłaszcza że ostatni raz w tej kategorii wiekowej w mistrzostwach świata grali w 2009 roku. Spotkanie mogło się podobać, było dużo walki, ale Włosi potrzebowali tylko 3 setów, aby wygrać mecz. Należy pochwalić Paolo Zonce, który w tym pojedynku zdobył 15 oczek i był filarem drużyny z Italii. Brazylijczycy mimo że przegrali w ostatnim dniu, prezentowali się dobrze, co przełożyło się na to, że dwóch zawodników – przyjmujący Kaio i libero Elias znaleźli się w drużynie marzeń turnieju.

Włochy – Brazylia 3:0
(25:20, 25:22, 25:21)

Składy zespołów:
Włochy: Zonca (15), Galassi (10), Cominetti (7), Sbertoli (6), Di Martino (6), Cantagalli (6), Piccinelli (libero) oraz Cester (1), Caneshi i Lavia
Brazylia: Kaio (12), Lucas Araujo (6), Erick (3), Vitor Baesso (3), Fernando (1), Jefferson, Elias (libero) oraz De Pinho (9), Bruno Conte (8), Leonardo (4), Bernardo Westermann i Bertolini (1)

o 3. miejsce

Nie można przejść obojętnie obok irańskiego kapitana, który w meczu o brązowy medal zdobył 40 punktów (36 atakiem i 4 blokiem) – Rasoula Aghchehliego. Zawodnik przyznał po meczu, że robił to, co było jego zadaniem. Chociaż w drugiej partii gra toczyła się na przewagi i wygrali Rosjanie, doprowadzając do remisu w setach po 1, to w kolejnych górą byli Azjaci. Dmitri Jakowlew nie dorównał wyczynom swojego irańskiego vis-à-vis, chociaż zdobył 26 punktów. Siatkarze sbornej nie obronili tytułu, nie zdobyli nawet medalu, natomiast Irańczycy poprawili swoją pozycję, w 2013 roku uplasowali się tuż poza podium.

Iran – Rosja 3:1
(25:17, 26:28, 25:16, 25:23)

Składy zespołów:
Iran: Aghchehli (40), Mousavigargari (13), Mojarad (12), Karimisouchelmaei (5), Mosaferdashliboroun (3), Einisamarein (3), Khameneh (libero) oraz Esfandiar (2), Rasooli i Yali
Rosja: Jakowlew (26), Mielnikow (13), Semyszew (9), Abajew (3), Kononow (2), Czanczikow, Aleksiejew (libero) oraz Piskarew (10) i Jakutin (9)

Finał to był horror z wieloma zwrotami akcji i nie można było powiedzieć, kto sięgnie po mistrzowski tytuł. Argentyńczycy wygrali na przewagi trzeciego seta, jednak nie wpłynęło to negatywnie na biało-czerwonych, którzy doprowadzili do tie-breaka. W piątym secie Polacy byli zdecydowanie lepsi i jak obiecali przed turniejem, zdobyli złoty medal. Więcej o spotkaniu: MŚ kadetów: Polacy ze złotym medalem oraz o nagrodach indywidualnych: MVP – Bartosz Kwolek, wyróżniony także Kamil Droszyński.

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej mistrzostw świata kadetów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved