Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Mory Sidibé: Chcemy dowiedzieć się, w którym miejscu jesteśmy

Mory Sidibé: Chcemy dowiedzieć się, w którym miejscu jesteśmy

fot. FIVB

- Chcemy stworzyć dobrą jakość naszej gry - wyniki pójdą zaraz za nią - przyznał atakujący kadry Francji, Mory Sidibé. W poniedziałek trójkolorowi zmierzą się z biało-czerwonymi, a mecz ten będzie zwieńczeniem bojów, które rozegrają w ramach Memoriału Wagnera.

Francuzi dość niespodziewanie ulegli w niedzielę reprezentacji z Kraju Kwitnącej Wiśni. – To nie jest tak, że w turnieju towarzyskim wygrana dla nas się nie liczy – zawsze chcemy odnosić victorie. Na nieszczęście rywale z Japonii byli od nas dużo lepsi. Żeby z meczów wychodzić z tarczą, powinniśmy prezentować się na naszym normalnym poziomie, takim jak w pierwszej odsłonie spotkania. Im dalej w mecz, tym wyraźniejszą przewagę nad nami prezentowali rywale – to wystarczyło, by nas pokonać – powiedział po spotkaniu atakujący trójkolorowych, Mory Sidibé. Wahania dyspozycji, które są udziałem jego drużyny, mogą wynikać z faktu, że przez ostatni czas jej członkowie wypoczywali po zwycięstwie w Lidze Światowej. – Prawda jest taka, że w tej chwili zaczynamy wszystko od nowa. Ponownie trenujemy od około dziesięciu dni. Ciągle w głowach mamy ostatnie wakacje. Naszym jedynym celem jest obecnie powrót do dobrej dyspozycji – zaznaczył zawodnik, przyznając, że koncentruje się na grze w reprezentacji jeszcze intensywniej ze względu na to, że nie wie, dokąd zmierza jego przyszłość klubowa. – W przyszłym sezonie nie będę grał w lidze chińskiej. Ciągle poszukuję dla siebie miejsca – dodał.

Turnieje towarzyskie są doskonałą okazją do tego, żeby w nieco mniej poważny sposób podejść do rywalizacji. Najlepszym tego świadectwem jest fotografia, którą wykonali zawodnicy Laurenta Tillie. – Benjamin Toniutti jest naszym liderem. Jest mu bardzo przykro, że w tej chwili nie może z nami być, ale jego decyzja jest zrozumiała. Dopiero co urodziło mu się dziecko, więc naturalnym jest, że chciał być z rodziną. My chcieliśmy okazać mu swoje wsparcie, więc zrobiliśmy dość sympatyczne zdjęcie przed sobotnim meczem – mam nadzieję, że sprawiło mu ono choć trochę radości – powiedział Sidibé. W ostatnim dniu Memoriału Wagnera rywalizacja nabierze jednak rumieńców, bowiem Francja spotka się z gospodarzami turnieju. Takie batalie zawsze generują sporo emocji i są spotkaniami z mocnymi podtekstami, nawet w kontekście samego duetu trenerskiego. – Po pierwsze trzeba zaznaczyć, że kiedy gra się z biało-czerwonymi w Polsce, to zawsze wytwarza pewien szczególny rodzaj chemii. Od razu wiadomo, że będzie trudno zwyciężyć. Niezależnie od tego, które miejsce zajęli w Lidze Światowej, wciąż są mistrzami świata, więc pojedynki z nimi zawsze będą bataliami. To nie jest tak, że wygrana tutaj nic nam nie da – spowoduje przede wszystkim, że uzyskamy możliwość poprawienia swoich umiejętności – przyznał atakujący. – Mamy wielki głód wygrywania i ciągłego udowadniania, że zwycięstwo w Lidze Światowej nie było przypadkiem. W tym turnieju oczywiście chcemy zwyciężyć, lecz ciągle najbardziej koncentrujemy się na tym, co jest naszym celem, czyli kwalifikacja olimpijska. Dzięki memoriałowi pragniemy dowiedzieć się, w którym miejscu jesteśmy. Chcemy stworzyć dobrą jakość naszej gry – wyniki pójdą zaraz za nią – zakończył reprezentant trójkolorowych.

 



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved