Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ kadetów: Argentyńczycy rywalami Polaków w finale

MŚ kadetów: Argentyńczycy rywalami Polaków w finale

fot. archiwum

Największą sensacją przedostatniego dnia rozgrywek można uznać porażkę Rosjan w półfinale. Sborna uległa 2:3 Argentyńczykom i to właśnie ci drudzy zagrają z naszymi kadetami o złoty medal mistrzostw świata.

Po wczorajszym gładkim zwycięstwie nad Tajwanem reprezentanci Belgii wygrali swoje trzecie spotkanie w grupie drużyn grających o miejsca 17-20. Tym razem do pokonania Portorykańczyków potrzebowali pięciu setów. Zdecydowanie wyróżniającą się postacią w tym spotkaniu był Gabriel Garcia, który zdobył dla swojej ekipy 18 punktów. W drużynie gości zdobycze punktowe rozłożyły się znacznie równiej pomiędzy Simonem Peetersem (14 p.), Bjarne Van De Veldem (13 p.) oraz Thomasem Pardonem (12 p.). Drugie spotkanie padło łupem Tajwańczyków, którzy pokonali 3:1 Egipt. Azjaci zwycięstwo zapewnili sobie przede wszystkim siłą ataku. W tym elemencie zdobyli aż 58 oczek przy jedynie 38 rywali. Egipcjanie górowali za to w bloku popisując się 16 punktami. Najlepszym punktującym meczu okazał się Yi-Huei Lin, który popisał się znakomitą skutecznością w ataku, kończąc 14 na 18 piłek. Grupę o miejsca 17-20 wygrała Belgia, przed Tajwanem i Portoryko. Najsłabszy okazał się Egipt.

Mecze o miejsca 17-20:
Portoryko – Belgia 2:3
(25:21, 20:25, 25:20, 17:25, 7:15)

Tajwan – Egipt 3:1
(19:25, 25:17, 26:24, 25:23)



Kto nie wygrywa 3:0, ten… tak, przegrywa 2:3. Swoją szansę zaprzepaścili Chilijczycy. Prowadząc już 2:0 w setach, nie potrafili dobić rywala. Sytuacja bardzo często spotykana na siatkarskich parkietach. Dwa łatwo wygrane sety doprowadziły do rozluźnienia w szeregach Chilijczyków. Tu swoją szansę wykorzystali Meksykanie, którzy kolejne dwie partie wygrali. W tie-breaku mocniejsi ponownie okazali się ci drudzy. Jeśli chodzi o przebieg meczu, był on bardzo wyrównany, poza jednym elementem – blokiem. W nim dominowali Meksykanie (w różnicy 15:6). To właśnie ten element okazał się kluczowy w najważniejszych fazach meczu. Drugie spotkanie w tej grupie pomiędzy Niemcami i Japonią można określić innym siatkarskim powiedzeniem: kto zagrywa, ten wygrywa. Mecz przebiegł bez większej historii. Nasi zachodni sąsiedzi w dwóch pierwszych setach gładko rozprawili się z rywalami, pokonując ich 25:16 i 25:21. Emocji dostarczył jedynie 3. set, gdzie siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni przegrali na przewagi 26:28. Niemcy przytłoczyli oponentów w bloku (zdobywając aż 11 oczek, przy jedynie 3 Japończyków) oraz w polu serwisowym (8 asów). O miejsce 13. powalczą więc Meksyk z Niemcami.

Mecze o miejsca 13-16:
Chile – Meksyk 2:3
(25:23, 25:16, 23:25, 14:25, 12:15)

Niemcy – Japonia 3:0
(25:16, 25:21, 28:26)

Po gładkim zwycięstwie 3:0 z ekipą Meksyku Bułgarzy musieli przełknąć gorycz porażki w starciu z Kubańczykami. Siatkarze z Bałkanów prowadzili już 2:0, jednak nie potrafili wykorzystać swojej szansy. Trzy kolejne odsłony meczu padły łupem rywali i tu Kubańczycy zagrają o dziewiąte miejsce. Mecz był pojedynkiem głównie dwóch zawodników. Miguel Angel Lopez Castro zdobył dla swojej drużyny aż 35 (!) punktów, w tym 28 z ataku. Jego oponent Stefan Iwanow – 24 (50% skuteczności w ofensywie). Niestety, to okazało się za mało i Bułgarom pozostała jedynie walka o 11. lokatę. Nie powiodło się również Francuzom. Ci przegrali z dobrze dysponowanymi Turkami, którzy dosłownie zamurowali Trójkolorowych, zdobyli bowiem aż 19 punktów blokiem (rywale 9). Ponadto katami dla Francji okazali się Abdullah Cam (zdobywca 25 oczek), któremu wtórował Adis Lagumdzija (24 punkty). Najlepszym punktującym ekipy przeciwnej ponownie okazał się Joachim Panou, jednak tym razem jego 19 punktów nie pomogło drużynie w zwycięstwie. O dziewiąte miejsce zagrają Kubańczycy z Turkami, natomiast Francuzi z Bułgarami powalczą o jedenastą lokatę.

Mecze o miejsca 9-12:
Kuba – Bułgaria 3:2
(16:25, 21:25, 25:20, 28:26, 15:12)

Francja – Turcja 2:3
(16:25, 25:21, 25:21, 22:25, 12:15)

Chińczycy nie mają szczęścia do meczów z drużynami europejskimi. Po wczorajszej porażce 0:3 z Polakami wczoraj Azjaci polegli w tym samym stosunku w boju z Włochami. Tym razem stawką była walka o miejsca 5-8. Chińczycy sprawili problemy swoim rywalom jedynie w trzeciej partii, którą następcy Ivana Zaytseva i Simone Parodiego wygrali 26:24. Włosi przeważali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Różnica poziomów była widoczna przede wszystkim w ataku i bloku. Do zwycięstwa poprowadził kolegów Diego Cantagalli, który zapisał na swoim koncie 15 punktów. W szeregach rywali najlepiej spisał się Yu Yuantai, ale nawet jego jedenaście punktów nie pomogło w odwróceniu losów meczu. Drugi pojedynek pomiędzy Brazylią a USA przyniósł zdecydowanie więcej emocji. Mecz po pięciosetowym boju zakończył się triumfem Brazylijczyków. Swoich kolegów do zwycięstwa poprowadził Kaio Ribeiro, zdobywając 23 punkty. Pośród Amerykanów nie było jednej wyróżniającej się postaci. Micah Ma’a, Jordan Ewert i Scott Stadick zdobyli odpowiednio 12, 11 i 10 punktów. Po porażce team USA walczyć będzie o 7. lokatę z reprezentacją Chin, natomiast Brazylijczycy zagrają z Włochami o 5. miejsce.

Mecze o miejsca 5-8:
Włochy – Chiny 3:0
(25:16, 25:17, 26:24)

Brazylia – USA 3:2
(25:21, 22:25, 25:22, 15:25, 15:10)

Porażka siatkarskiej reprezentacji Rosji w każdej grupie wiekowej jest sensacją. Również jeżeli chodzi o rozgrywki kadetów. Zajmująca drugie miejsce w światowym rankingu U-19 Sborna uległa niżej notowanym gospodarzom 2:3. Rosjanom pozostała jedynie walka o trzecią lokatę, co można uznać za porażkę. Gospodarze, dopingowani przez licznie zgromadzoną w hali grupę kibiców, po ostatnim gwizdku płakali ze szczęścia. Dla nich to ogromny sukces, a smakuje o tyle lepiej, że odniesiony we własnym kraju. Rosjanom nie pomogły nawet 31 oczka zdobyte przez Dmitrija Jakowlewa (swoją drogą to niezły wynik). Tym razem zwyciężyła jednak siatkówka kombinacyjna nad siłową. A co powiedział nam ten półfinał w kontekście boju z Polakami? Otóż nasi chłopcy muszą uważać szczególnie na trzech zawodników, bowiem to Jan Martinez Franchi, Felipe Benavidez i Manuel Balague stanowią o sile swojego zespołu.

Półfinał:
Argentyna – Rosja 3:2
(25:22, 20:25, 23:25, 25:21, 15:11)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved