Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Memoriał H.J. Wagnera: Niespodzianka – Japończycy ograli Francję

Memoriał H.J. Wagnera: Niespodzianka – Japończycy ograli Francję

fot. FIVB

Drugi dzień Memoriału Huberta Jerzego Wagnera przyniósł niespodziankę, bowiem Japończycy ograli triumfatorów Ligi Światowej 3:1. W pierwszej partii górą byli Francuzi, jednak w kolejnych setach z lepszej strony pokazali się siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Na początku spotkania Japończycy zdobywali punkty głównie atakami z prawej flanki, bowiem uderzenia z lewego skrzydła czujni w bloku Francuzi skutecznie zatrzymywali. Wynik przez pierwszą fazę seta oscylował wokół remisu, a dzięki ładnemu zbiciu z pajpa to goście z Azji mieli oczko przewagi na pierwszej przerwie technicznej. Tuż po niej reprezentanci Kraju Kwitnącej Wiśni swoją nadwyżkę powiększyli do trzech punktów za sprawą sprytnej zagrywki, lecz górujący na siatce zwycięzcy Ligi Światowej szybko przełamali rywali i zdecydowanie wysunęli się na czoło, prowadząc 16:13 na drugiej regulaminowej przerwie. Grę japońskiej drużyny „ciągnął” Kunihiro Shimizu, ale było to za mało, aby zatrzymać rozpędzonych Trójkolorowych, którzy co rusz rodzące się kontry zamieniali na punkty. Partię zakończył błąd w komunikacji Japończyków, Francja wygrała pewnie 25:20.

Inauguracja drugiej odsłony ponownie upłynęła pod znakiem gry punkt za punkt. Na lewym skrzydle mocnymi atakami raz po raz popisywał się Julien Lyneel, ale Japończycy odpowiadali ciekawie wyprowadzanymi, kombinacyjnymi akcjami. Na pierwszym regulaminowym czasie minimalnie lepsi byli Trójkolorowi, ale lekki przestój w ich grze i problemy rozgrywającego Yoanna Jaumela w posłaniu dokładnej piłki do środkowego sprawiły, że to Japonia odskoczyła na dwa oczka (13:11), którą to zaliczkę utrzymała na drugiej przerwie technicznej. Mocnym punktem w ofensywie Azjatów był Yuki Ishikawa, a niezła praca na linii blok-obrona pozwalała im cały czas być z przodu (21:19). W poczynaniach podopiecznych Laurenta Tillie brakowało zdecydowania i konsekwencji, a siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni nie zamierzali wypuścić nadarzającej się szansy z rąk. Mocnym serwisem zamknęli partię, co dało im ostateczne zwycięstwo 25:21.

Podbudowani wygraną w poprzednim secie Japończycy już na otwarcie trzeciej partii wysunęli się na dwupunktowe prowadzenie, a efektywne ataki ze skrzydeł umożliwiały im kontynuowanie dobrej passy. Dopiero zatrzymanie blokiem Ishikawy pozwoliło Francuzom przejąć inicjatywę, a gdy niezłą postawę w polu serwisowym zaprezentował Nicolas Marechal, zawodnicy trenera Tillie mieli już cztery punkty zapasu (14:10). Azjaci jednak grali bardzo cierpliwie, ofiarnością w obronie i dynamicznymi zbiciami próbowali przeciwstawić się tegorocznym triumfatorom popularnej „światówki”, w końcu doprowadzając do remisu po 20. W końcówce występujący w mocno eksperymentalnym składzie francuscy gracze wyraźnie się pogubili, popełniając błędy przejścia linii trzeciego metra czy odbijając się od japońskiej ściany. Odsłonę zakończyła pomyłka Trójkolorowych w zagrywce. Japonia zwyciężyła 25:21 i dość niespodziewanie objęła prowadzenie 2:1 w całym spotkaniu.



Siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni byli już wyraźnie na fali, rozpoczynając czwartego seta od wyniku 3:0. Najskuteczniejszy w premierowej odsłonie francuski gracz Mory Sidibe miał spore problemy z wykończeniem otrzymywanych piłek, a cała ekipa Trójkolorowych nie wystrzegała się pomyłek w ofensywie. Jedynym elementem, który ratował Francuzów z opresji, był blok, lecz był on niewystarczający, aby zagrozić solidnym Japończykom, którzy prowadzili 8:4 na pierwszej przerwie technicznej. Gracze z Azji utrzymywali pięć, sześć oczek nadwyżki, opierając swoją grę na wysokiej skuteczności w ataku pary Shimizu-Ishikawa. Podopiecznych Laurenta Tillie pogrążały niewymuszone błędy, przez co tylko od czasu do czasu byli w stanie wyprowadzić zgrabne, a przede wszystkim udane akcje. Pierwszą piłkę setową dało Japończykom obicie bloku przez Yutę, a wykończył ją piorunującym uderzeniem Shimizu. Japończycy wygrali 25:19 i w całym meczu 3:1, pokazując duży zapał, zaangażowanie i wolę walki.

Japonia – Francja 3:1
(20:25, 25:21, 25:21, 25:19)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved