Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Mateusz Bieniek: Nikogo się nie boimy

Mateusz Bieniek: Nikogo się nie boimy

fot. Arkadiusz Buczyński

Polacy w swoim pierwszym spotkaniu Memoriału Huberta Wagnera pokonali reprezentację Japonii 3:0. Najwięcej emocji dostarczył pierwszy set, rozgrywany na przewagi. - Zazwyczaj w takich turniejach początki są najtrudniejsze - powiedział Mateusz Bieniek.

Biało-czerwoni w premierowej odsłonie znaleźli się w nie lada tarapatach. Podopieczni Stephane’a Antigi musieli odrabiać kilkupunktową stratę i bronić piłek setowych, ale ostatecznie wyszli z tej wojny nerwów zwycięsko. – Zazwyczaj w takich turniejach pierwszy mecz, set, początki są najtrudniejsze. Ale najważniejsze, że oprócz tego pierwszego seta można powiedzieć, że ten mecz był bez historii. Dwa kolejne wygraliśmy bardzo pewnie i nie pozwoliliśmy Japończykom na zbyt wiele – mówił zaraz po spotkaniu środkowy reprezentacji Polski, Mateusz Bieniek.

Zespoły Japonii i Iranu to przeciwnicy, którzy staną na drodze Polakom w Pucharze Świata, który będzie jednocześnie szansą na uzyskanie kwalifikacji olimpijskiej. – Dobrze, że spotykamy się i z Japonią, i z Iranem. Mecze z tymi zespołami mogą nam tylko pomóc – podkreślił Bieniek. Ostatniego dnia biało-czerwoni zmierzą się z Francuzami, którzy są podbudowani triumfem w Lidze Światowej. – Wiadomo, że jesteśmy w tym momencie na zupełnie innym etapie przygotowań niż Francuzi, ale każdy mecz, turniej chcemy wygrać dodał reprezentant Polski.

Memoriał Huberta Jerzego Wagnera to okazja, by zmierzyć się z zespołami ze światowej czołówki. – Przed każdym ważnym turniejem takie mecze czy podobne gry sparingowe są bardzo potrzebne. To pozwala ocenić, w jakiej aktualnie jesteśmy dyspozycji. Cieszymy się, że ten mecz zakończył się tak szybko, wynikiem 3:0, bo przed nami jeszcze dwa dni grania. Musimy dobrze rozkładać siły – tłumaczy środkowy, którzy przebojem wdarł się do reprezentacji.



Polacy w meczach przeciwko Irańczykom i Francuzom nie będą już tak zdecydowanymi faworytami jak w starciu z reprezentacją Japonii, ale to nie powinno wpłynąć na ich grę. – My nikogo się nie boimy. To w naszej reprezentacji grają aktualni mistrzowie świata i to nas się powinni bać. Gratulacje dla Francuzów, bo to oni wygrali Ligę Światową. Jednak myślę, że różnice pomiędzy tymi najlepszymi zespołami są niewielkie i wynik konkretnego meczu zależy od dyspozycji dnia – ocenił Bieniek.

Jak przyznał sam zawodnik, przebieg meczów na Pucharze Świata w Japonii nie musi wcale odzwierciedlać tego, co możemy oglądać w Toruniu. – Puchar Świata to będzie zupełnie inna historia. Z Japończykami, z tego co mi wiadomo, gramy dopiero ostatni mecz turnieju. Dlatego będziemy to spotkanie grali na resztkach sił – zauważył siatkarz. Czy przed docelową imprezą możliwe są jeszcze jakieś roszady w składzie? – Wydaje mi się, że najważniejszą decyzją, która pozostała, jest to, który z przyjmujących pojedzie do Japonii. Czy będzie to Wojtek Włodarczyk, czy Artur Szalpuk – zakończył młody środkowy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved