Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > MŚ kadetów: Półfinaliści są już znani

MŚ kadetów: Półfinaliści są już znani

fot. archiwum

W mistrzostwach świata kadetów rozgrywanych w Argentynie coraz bliżej do decydujących rozstrzygnięć. W ćwierćfinałach zwycięstwa odnieśli Irańczycy, Rosjanie, Argentyńczycy i Polacy i to te ekipy powalczą o medale mistrzowskiej imprezy.

W grupie walczącej o miejsca od 17. do 20. pewne zwycięstwa zanotowały ekipy Portoryko i Belgii. Szczególnie spektakularne było zwycięstwo czerwonych diabłów, które w spotkaniu z Tajwanem oddały rywalom odpowiednio 11, 9 i 22 punkty. W pierwszych dwóch setach belgijscy gracze nie dali swoim rywalom najmniejszych szans, a ich największą bronią był blok, którym zdobyli aż 17 punktów. Dodatkowo Tajwańczycy często popełniali proste błędy, które umożliwiały ich przeciwnikom zdobywanie punktów bez pocenia się. Zdecydowanie bardziej równy był mecz Egiptu z Portoryko. Choć wynik 3:0 mówi co innego, to na parkiecie trwała zażarta walka. Szalę wygranej na korzyść Portoryko przeważył Luis Ocasio, który w całym pojedynku zdobył aż 16 punktów. W egipskiej drużynie jedynym siatkarzem, który osiągnął pułap dziesięciu oczek, był Omar Mohamed. Jego zdobycz punktowa wyniosła 10 punktów i okazało się to zbyt mało, by ugrać choć seta z zespołem z Ameryki Środkowej.

Mecze o miejsca 17-20:

Egipt – Portoryko 0:3
(22:25, 21:25, 15:25)



Belgia – Tajwan 3:0
(25:11, 25:9, 25:22)


Nieco więcej emocji było w spotkaniach o lokaty 9-16. Stosunkowo trudne warunki Bułgarom postawili siatkarze z Meksyku, którzy co prawda przegrali w trzech setach, jednak w żadnej z odsłon nie dali się ograć w dziecinny sposób. O ile meksykański blok pracował sprawnie (11 punktów), o tyle Bułgarzy przewagę wypracowali sobie zagrywką, którą zapunktowali 7 razy (przy dwóch punktach Meksyku). Swój dzień miał także Stefan Iwanow. Bułgarski siatkarz zdobył 17 punktów i momentami był nie do zatrzymania dla rywali.

Mniejszy opór niż Meksykanie w swoim meczu postawili gracze z Chile. Ekipa z Ameryki Południowej mierzyła się z Kubą i również przegrała 0:3, jednak w jej przypadku tylko trzeci set był równym widowiskiem. W pierwszych dwóch partiach Kubańczycy bezsprzecznie rządzili w ataku, a ich przeciwnicy nie potrafili znaleźć sposobu na ich zatrzymanie. Dopiero w secie numer trzy kubańskiemu teamowi zabrakło nieco koncentracji i w jego szeregach pojawiły się błędy, które nieomal doprowadziłyby do przedłużenia meczu o kolejną partię. Na szczęście dla Kubańczyków w końcówce nieco skuteczności stracił lider Chilijczyków – Sebastian Diaz i tym samym to gracze z Gorącej Wyspy zeszli z boiska z tarczą.

Urwanie seta – na tyle stać było siatkarzy z Japonii w starciu z Turkami. W pierwszych dwóch, dosyć równych odsłonach Turcja przechylała szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W kolejnej partii ekipę z Europy dopadł „syndrom trzeciego seta” i musiała ona przełknąć porażkę do 16. Japończycy nie zdołali jednak pójść za ciosem i w czwartej części meczu znowu okazali się słabsi od rywali. Nie pomogła im nawet większa ilość pomyłek rywali i świetna dyspozycja Yuki Suzukiego, który zdobył aż 16 oczek.

Najbardziej zacięte i fascynujące było spotkanie pomiędzy dwiema europejskimi drużynami – Francją i Niemcami. Całe spotkanie obfitowało w wiele niezwykle emocjonujących zwrotów akcji. Jako pierwsi prowadzenie osiągali Niemcy (1:0 i 2:1 w setach), lecz nie potrafili oni przypieczętować swojej wygranej. Niemoc naszych zachodnich sąsiadów wykorzystali trójkolorowi, którzy w tie-breaku byli minimalnie lepsi, wygrywając 15:13 i całe spotkanie 3:2. Genialny pojedynek rozegrał Joachim Panou, który do tej pory częściej chował się w cieniu Thibauta Thorala. Panou zdobył dla francuskiej ekipy 21 oczek, ale najlepiej punktującym siatkarzem spotkania został Niemiec Moritz Rauber (24 punkty).

Mecze o miejsca 9-16:

Bułgaria – Meksyk 3:0
(25:19, 25:18, 25:23)

Chile – Cuba 0:3
(17:25, 14:25, 23:25)

Turcja – Japonia 3:1
(25:21, 25:22, 16:25, 25:19)

Francja – Niemcy 3:2
(22:25, 25:23, 15:25, 25:22, 15:13)


Już na etapie ćwierćfinału doszło do bardzo ciekawego pojedynku. Naprzeciw siebie stanęli bowiem odwieczni rywale na kontynencie południowoamerykańskim – gospodarze turnieju, Argentyńczycy oraz Brazylijczycy. Już pierwszy set wygrany przez albicelestes 26:24 zwiastował ogromne emocje. W kolejnych partiach publiczność zgromadzona w hali w Resistencii mogła obejrzeć znakomite widowisko, z którego zwycięsko wyszli siatkarze argentyńscy. Na nic zdały się mocne ataki Daniela De Pinho i Kaio, ponieważ reszta ich kolegów popełniała ogromną ilość błędów własnych (Brazylijczycy popełnili ich w meczu aż 38). Znacznie ułatwiło to grę gospodarzom, którzy wygrali 3:1.

Najwięcej emocji przyniosło starcie włosko-irańskie. Po pierwszych dwóch setach o krok od strefy medalowej byli siatkarze z Italii, którzy prowadzili 2:0, jednak nie udało im się dobić rywala z Azji. Irańczycy poprawili swoje przyjęcie, co pozwoliło im znacznie urozmaicić grę na siatce i tym samym utrudnić obronę i blok Włochom. Od partii numer trzy coraz mniej do powiedzenia miał Gianluca Galassi, a do głosu doszedł lider Irańczyków – Rasoul Aghchehli. Skrzydłowy Persów zdobył aż 25 oczek w całym meczu i był głównym autorem awansu Iranu do półfinału mistrzostw świata kadetów.

Krótko, szybko i na temat – tak można w skrócie opisać spotkanie Rosja – USA. Amerykańscy siatkarze zderzyli się z mocnym przeciwnikiem z Europy i nie byli w stanie znaleźć patentu na mocną i siłową siatkówkę Rosjan. O ile słynący z potężnego bloku rosyjscy siatkarze tym elementem Amerykanów nie stłamsili, o tyle największa różnica widoczna była w ataku. Jankesi na siatce zapunktowali 25 razy, natomiast ich rywale zdobyli w ten sposób o 11 punktów więcej. Tego dnia był to klucz do zwycięstwa i klucz do drzwi zwanych „półfinał”.

Ćwierćfinały:

Argentyna – Brazylia 3:1
(26:24, 21:25, 25:22, 25:20)

Składy zespołów:
Argentyna: Balague (18), Benavidez (13), Loser (11), Franchi (8), Arreche (4), Roberts (2), Michelon (libero) oraz Soria (3), Gazzaniga, Giraudo i Manzano
Brazylia: De Pinho (19), Kaio (17), Lucas Araujo (10), Erick (8), Leonardo (7), Bernardo Westermann (2), Elias (libero) oraz Bruno Conte (3), Bertolini (2), Jefferson (1) i Vitor Baesso

Włochy – Iran 2:3
(25:17, 25:22, 20:25, 20:25, 11:15)

Składy zespołów:
Włochy: Galassi (15), Zonca (14), Cominetti (9), Sbertoli (9), Di Martino (8), Cester (1), Piccinelli (libero) oraz Cantagalli (8), Margutti (2), Zoppellari (1) i Lavia (1)
Iran: Aghchehli (25), Mojarad (14), Mousavigargari (6), Karimisouchelmaei (6), Einisamarein (5), Esfandiar (4), Khameneh (libero) oraz Rasooli (16), Yousefpoornesfeji (1), Mosaferdashliboroun, Ramezani i Yali

Rosja – USA 3:0
(25:22, 25:20, 25:23)

Składy zespołów:
Rosja: Jakowlew (18), Semyszew (11), Czanczikow (11), Abajew (6), Mielnikow (3), Kononow (2), Aleksiejew (libero)
USA: Ensing (11), Stadick (9), Defalco (8), Ewert (7), Ma’a (5), Huhmann (2), Worsley (libero) oraz Devilbiss, Dyer, Tuaniga, Wexter i Oberender

Zobacz również:
Wyniki finałowych faz mistrzostw świata kadetów

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved