Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Memoriał H.J. Wagnera: Japończycy bez szans w starciu z Polakami

Memoriał H.J. Wagnera: Japończycy bez szans w starciu z Polakami

fot. Arkadiusz Buczyński

Reprezentacja Polski odniosła pewne zwycięstwo w swoim pierwszym meczu tegorocznego Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. Zespół z Japonii jedynie w pierwszej partii nawiązał walkę, w dwóch kolejnych przewaga Polaków nie podlegała dyskusji.

Początek spotkania to bardzo dobra gra Japończyków, którzy swoją solidną postawą widocznie zaskoczyli nasz zespół. Goście lepiej spisywali się w obronie i potrafili kończyć kontry, co nie udawało się naszym zawodnikom, którzy sprawiali na boisku wrażenie mocno zagubionych. Dodatkowo po polskiej stronie siatki dochodził brak komunikacji w formacji obronnej i pomyłki w polu serwisowym, co zaowocowało stratą kilku punktów i prowadzeniem Japończyków na pierwszej przerwie technicznej 8:7. W drugiej części seta obserwowaliśmy wymianę punkt za punkt, jednak tuż przed przerwą przez środek zaatakował Suzuki i to siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni prowadzili (16:14). W decydującej części pierwszej partii Polakom udało się odrobić straty, a po punktującej zagrywce Nowakowskiego objęli prowadzenie 21:20. To jednak nie zdeprymowało gości, którzy w dalszym ciągu skutecznie przełamywali nasz blok, doprowadzając do walki na przewagi. W samej końcówce skutecznie zaczął funkcjonować nasz blok (27:26), a seta z przechodzącej piłki zakończył Nowakowski.

Drugą odsłonę od prowadzenia 4:1 zaczęli goście, jednak po chwili, za sprawą znakomitych zagrywek Bieńka, na tablicy widniał remis 4:4. Na pierwszą przerwę techniczną w tym secie biało-czerwoni schodzili z przewagą jednego punktu po dynamicznym ataku Kubiaka (8:7). Po przerwie coraz pewniej pracował polski blok, w szczególności za sprawą Bieńka i Kubiaka. Chwilę potem bardzo skuteczną zagrywkę dołożył Drzyzga, dzięki czemu mistrzowie świata wypracowali sobie przewagę (12:8). Jak się później okazało, był to moment przełomowy, zarówno w tym secie, jak i całym spotkaniu. Polacy zaczęli ewidentnie grać z większym luzem i przestali popełniać błędy, dzięki czemu na drugiej przerwie było 16:12. Bez wątpienia najpewniejszym elementem w grze polskiego zespołu była przesunięta krótka, z której akcje kończyli Nowakowski i Bieniek. W końcowej fazie Japończycy kompletnie się pogubili i do nieskutecznych ataków dołożyli jeszcze błąd ustawienia, dzięki czemu przy stanie 24:14 Polacy mieli piłkę setową. Seta bardzo nieudaną zagrywką zakończył Takahashi (25:15).

Gospodarze uskrzydleni wysokim zwycięstwem w poprzedniej partii kolejną zaczęli od prowadzenia 8:3. Z każdą chwilą na boisku było widać, że Japończycy mieli coraz większy problem, aby dotrzymać kroku rozpędzającym się z każdą akcją Polakom. Pojedyncze ataki Shimizu i Yanagidy tylko co jakiś czas przerywały serię punktową naszej reprezentacji. Z każdą akcją przewaga biało-czerwonych wzrastała, dzięki czemu trener Antiga mógł wpuścić na boisko zmienników, m.in. Możdżonka, Konarskiego i powracającego po kontuzji Kłosa. Ci odwdzięczyli się skuteczną grą i doprowadzili do wyniku 23:17. Mecz atakiem zakończył Szalpuk, który walczy o ostatni bilet na zbliżający się Puchar Świata i swoim dzisiejszym występem dał trenerowi sygnał, że warto na niego stawiać.



Polska – Japonia 3:0
(28:26, 25:15, 25:18)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski (10), Kurek (11), Drzyzga (1), Kubiak (14), Buszek (3), Bieniek (6), Zatorski (libero) oraz Konarski (1), Łomacz (2), Szalpuk (4), Kłos (3), Gacek (libero) i Możdżonek (1)
Japonia: Shimizu (15), Suzuki (4), Yako (2), Yamauchi (3), A. Fukatsu (1), Yanagida (8), Sakai (libero) oraz Nagano (libero), Takahashi, H. Fukatsu, Ishikawa (1) i Yoneyama (3)

Zobacz również:
Wygrana Francuzów z Iranem

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved