Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ K U-23: Brazylia w finale, Włochy i Chiny zagrają o 5. miejsce

MŚ K U-23: Brazylia w finale, Włochy i Chiny zagrają o 5. miejsce

fot. archiwum

W przedostatnim dniu zmagań mistrzostw świata kobiet do lat 23 Włoszki pokonały Tajlandię, a Chiny Bułgarię. Zwycięskie ekipy zagrają o 5. miejsce w turnieju. W pierwszym półfinale zaś Brazylia 3:2 wygrała z Dominikaną, w drugim Turcja spotka się  z Japonią.

O miejsca 5-8

W spotkanie lepiej weszły Włoszki, które na pierwszej przerwie technicznej w secie numer jeden wygrywały 8:6. Tajki potrzebowały trochę czasu, by odnaleźć swój rytm gry. Zaczęły w pewnym momencie gonić rywalki i na drugim regulaminowym czasie wygrywały nawet 16:14, ale nie wystarczyło to, by pokonać włoską ekipę. Ta w końcówce odzyskała prowadzenie i wygrała 25:23. W drugiej partii Włoszki wciąż kontrolowały grę. Tajki popisały się co prawda kilkoma efektownymi zagraniami, ale nie były w stanie wybić Włoszek z rytmu. Na drugiej przerwie technicznej prowadziły one 16:13. Jednak po wznowieniu gry Azjatki zaczęły odrabiać straty, doprowadzając do wyrównania (18:18) i końcówki punkt za punkt. Partię skutecznym zbiciem zakończyła w końcu Bonifacio (27:25). W trzeciej odsłonie Tajlandia prowadziła już 20:13 i wydawało się, że zespół ten wrócił do gry. Wówczas jednak siedem akcji padło łupem Włoszek, które doprowadziły do remisu po 20 i zaciętej końcówki. Ostatecznie z gry na przewagi zwycięsko wyszła ekipa Italii (28:26), która triumfowała w meczu 3:0.

Włochy – Tajlandia 3:0
(25:23, 27:25, 28:26)



Mecz od zwycięskiego seta rozpoczęły Bułgarki. Podopieczne trenera Atanasa Lazarowa wywarły na rywalkach sporą presję, skutecznie utrudniając im szybką grę. Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 25:22 na korzyść Bułgarek. Chinki pozbierały się jednak po nieudanym początku i w drugiej odsłonie odzyskały swój rytm gry. Poprawa skuteczności w ataku pozwoliła im triumfować w drugim secie 25:21. Dobra passa Azjatek trwała też w trzeciej partii. Bułgarki próbowały wybić je z uderzenia, ale nie potrafiły sobie poradzić z szybkością gry rywalek. Na drugiej przerwie technicznej w tym secie Chinki wygrywały 16:13. Trener bułgarskiej ekipy próbował jeszcze ratować się zmianami – za Barakową wpuścił Gunczewą – ale było już za późno. Chiny triumfowały 25:20. Zespół ten zdominował też czwartą odsłonę, w której całkowicie kontrolował grę, ani na chwilę nie oddając prowadzenia. Chinki wygrały 25:19, a w całym spotkaniu 3:1.

Chiny – Bułgaria 3:1
(22:25, 25:21, 25:20, 25:19)

Półfinały

Tym razem siatkarki z Brazylii sprostały oczekiwaniom swoich kibiców, gdyż w pięciu setach były górą nad reprezentacją Dominikany. Początkowo wydawało się jednak, że ich rywalki są o wiele lepiej dysponowane, o czym świadczyły mocne zbicia Brayelin Martinez. To właśnie ta siatkarka zapewniła swojemu zespołowi zwycięstwo w pierwszej partii, lecz nieco „pary” brakło jej w kolejnym rozdaniu, które zespół przegrał do 21. Zirytowane takim stanem rzeczy Dominikanki postawiły na większą szczelność bloku i ten ruch im się opłacił – bardzo łatwo podporządkowały sobie nim Rosamarię Montibeller i spółkę. Canarinhos nie były w stanie odrobić strat i odsłonę zakończyły dość słabo – przegrywając aż dziesięcioma oczkami. Udało im się jednak wyjść na prostą w kolejnym secie, w którym świetna zagrywka Drussyli Costy doprowadziła do tie-breaka w meczu (25:22). W nim górą okazały się niesione na fali sukcesu Brazylijki, dysponujące o wiele większą liczbą argumentów po swojej stronie (15:9).

Dominikana – Brazylia 2:3
(25:19, 21:25, 25:15, 22:25, 9:15)

Wydawało się, że dziecinnie prostą przeprawę mają przed sobą Turczynki, które w półfinale mierzyły się z Japonkami. Zawodniczki z Kraju Kwitnącej Wiśni w inaugurującej odsłonie spotkania wykrzesały z siebie jedynie na tyle siły, żeby „dobić” do 20 oczek w secie, natomiast chwilę później ich gra całkowicie się posypała i musiały uznać wyższość przeciwniczek, które w drugim rozdaniu dzięki pewności siebie w ofensywie pokonały rywalki do… 12 punktów. Zupełnie inaczej było natomiast w trzeciej partii, w której niezwykle skuteczna Yamauchi potrafiła przeciwstawić się naporowi dobrych zagrań oponentek. To właśnie dzięki niej jej zespół nie tylko dotrzymał kroku rywalkom (6:6), ale chwilę później je przegonił, skutecznie odsłaniając niedociągnięcia przyjęcia i bloku. To, co wydawało się niemożliwe, stało się faktem i po błędach Dagdelenler siatkarki z Japonii wygrały na przewagi w trzeciej partii (26:24). Wszystko wskazywało na to, że do małej sensacji dojdzie i na finiszu zmagań, lecz pomimo prowadzenia przez większość seta zespół z Kraju Kwitnącej Wiśni przegrał w końcówce i to Turczynki cieszyły się z victorii (25:22).

Turcja – Japonia 3:1
(25:20, 25:12, 24:26, 25:22)

 

 

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, rozgrywki młodzieżowe, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved