Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Karolina Baran: Cieszymy się z trzeciego miejsca

Karolina Baran: Cieszymy się z trzeciego miejsca

fot. CEV

Karolina Baran i Jagoda Gruszczyńska stanęły w Krakowie na najniższym stopniu podium. Mecz o brązowy medal obfitował w zwroty akcji, musiał również zostać przerwany ze względu na... lądowanie spadochroniarzy. - Było bardzo ciężko - przyznała po meczu Karolina Baran.

Młodzieżowe reprezentantki naszego kraju, Karolina Baran i Jagoda Gruszczyńska, w meczu, którego stawką był brązowy medal mistrzostw Polski, zmierzyły się z doświadczoną parą – Agnieszka Wołoszyn/Aleksandra Zdon. Pierwszy set tego spotkania był bardzo wyrównany, ale dość niespodziewanie to reprezentantki ŁKS-u i SMS-u Marcina Gortata okazały się lepsze (21:19). Druga odsłona meczu przebiegała już pod dyktando Karoliny i Jagody, dodatkowo urazu stawu skokowego doznała Agnieszka Wołoszyn i wszystko wskazywało na to, że reprezentantki kraju będą musiały jedynie dopełnić formalności. Tak się jednak nie stało, bo para Zdon/Wołoszyn wszystkie siły pozostawiła na tie-breaka, który przez długi czas układał się dla nich pomyślnie. – Było bardzo ciężko. Na szczęście wygrałyśmy, choć oczywiście szkoda, że nie był to finał. Nie jest to może złoty ani srebrny medal, ale wciąż medal, dlatego jesteśmy bardzo zadowolone i cieszymy się z tego trzeciego miejsca, z tego, że stanęłyśmy na podium mistrzostw Polski – powiedziała po spotkaniu pochodząca z Krakowa Karolina Baran.

Mecz miał bardzo nietypowy przebieg, oprócz przerwy spowodowanej urazem zawodniczki ŁKS-u spotkanie musiało również zostać na chwilę przerwane, bo na boisku lądowali.. spadochroniarze. – Tak, rzeczywiście dużo się działo, najpierw kontuzja Agnieszki Wołoszyn, później spadochroniarze… W tie-breaku przegrywałyśmy 6:10 i wyszłyśmy z tej sytuacji obronną ręką.

Ostatecznie po grze na przewagi duet Baran/Gruszczyńska zwyciężył 16:14. Czy nieplanowane przerwy w spotkaniu przeszkadzały zawodniczkom? – Może troszkę wybija to z rytmu. Jeśli przegrywamy, to każda przerwa jest nam potrzebna, by ochłonąć, porozmawiać. Ale akurat wtedy doganiałyśmy nasze przeciwniczki, więc myślę, że była ona korzystniejsza dla rywalek – zauważyła młoda siatkarka.

Goryczy porażki Jagoda Gruszczyńska i Karolina Baran niespodziewanie zaznały w meczu półfinałowym, gdzie uległy Martynie Wardak i Joannie Wiatr. – Byłyśmy na siebie złe. Nie zagrałyśmy swojej najlepszej siatkówki, wiemy, że tamten mecz był do wygrania. Po meczu powiedziałyśmy sobie: „Jak nie teraz, to kiedy? To jest ostatni mecz w tym turnieju, albo brązowy medal, albo nic” – zdradziła zawodniczka. Dla Karoliny Baran to pierwszy medal mistrzostw Polski, w zeszłym roku znalazła się ona tuż za podium, zaś Jagoda Gruszczyńska zajęła wtedy drugie miejsce w turnieju w Krakowie. – W jakimś stopniu ten medal nas satysfakcjonuje, ale wiemy, że zawsze może być lepiej, mamy nad czym pracować – dodała Baran.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved