Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ U-23: Zwycięstwa Kolumbii i Tajlandii, Brazylia ograła Włochy

MŚ U-23: Zwycięstwa Kolumbii i Tajlandii, Brazylia ograła Włochy

fot. archiwum

W czwartym dniu zmagań MŚ do lat 23 pierwsze zwycięstwo w turnieju zanotowały siatkarki Kolumbii, które wygrały w grupie A z Egiptem 3:0. W grupie B Tajlandia 3:0 ograła Kubę, a Chiny 3:1 pokonały Peru. W czterech setach Brazylia pokonała też Włochy.

Kolumbijki rozpoczęły spotkanie bardzo pewnie. Już na pierwszej przerwie technicznej w inauguracyjnej partii odskoczyły bowiem rywalkom na cztery oczka (8:4), a po powrocie na parkiet tylko powiększały swoje prowadzenie. Wkrótce było ono już ośmiopunktowe (18:10). W rezultacie siatkarki z Kolumbii wygrały pewnie, 25:14. Drugi set początkowo był wyrównany, z minimalnym wskazaniem na triumfatorki poprzedniej odsłony. Gra na styku trwała jednak tylko do stanu po 9. Wtedy ponownie inicjatywę przejęły Kolumbijki, które odskoczyły na pięć oczek (16:11) i nie oddały już prowadzenia, wygrywając seta tym razem 25:19. Dobrze weszły one też w partię numer trzy, cały czas utrzymując kilkupunktowe prowadzenie. Ciekawie zrobiło się dopiero w końcówce, kiedy Egipcjanki odrobiły pięciopunktową stratę (18:23) i doprowadziły do wyniku po 24. Z gry na przewagi ostatecznie zwycięsko wyszły siatkarki kolumbijskie (26:24), wygrywając tym samym mecz 3:0.

Kolumbia – Egipt 3:0
(25:14, 25:19, 26:24)

Spotkanie Kuby z Tajlandią rozpoczęło się od pięciopunktowego prowadzenia ekipy z Azji (8:3). Kubanki miały początkowo problemy w przyjęciu, popełniając w tym elemencie sporo błędów. Nic więc dziwnego, że prowadzenie Tajek stale rosło. Bez problemów wygrały one partię 25:17. Drugi set od początku był bardzo wyrównany. Długo żadna z ekip nie mogła wyjść na prowadzenie większe niż jeden punkt. Udało się to ekipie z Tajlandii na drugiej przerwie technicznej (16:13). Kubanki nie złożyły jednak broni i szybko wyrównały, doprowadzając do zaciętej końcówki. Rozstrzygnęła się ona po grze na przewagi wynikiem 30:28 na korzyść Tajek. Trzeci set niespodziewanie lepiej rozpoczęły siatkarki z Kuby, które w pewnym momencie odskoczyły rywalkom na aż siedem oczek (13:6). Te jednak zdołały wyrównać wynik (14:14) i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Ostatecznie Tajlandia wygrała seta 25:22 i całe spotkanie 3:0.



Kuba – Tajlandia 0:3
(17:25, 28:30, 22:25)

Włoszki rozpoczęły spotkanie z Brazylią bardzo nerwowo, ale mimo to po kilku pierwszych akcjach wygrywały 3:0. Utrzymywały one prowadzenie do pierwszej przerwy w secie (8:6), po której powiększyły je jeszcze do trzech punktów (12:9). Brazylijki szybko jednak wyrównały i gra przerodziła się w zaciętą wymianę ciosów. Walka punkt za punkt trwała już do końca seta, którego po emocjonującej końcówce 30:28 wygrały Brazylijki. Drugą partię lepiej rozpoczęły wyraźnie podrażnione przegraną Włoszki (5:1). Na pierwszej przerwie technicznej wygrywały one 8:3, by podczas drugiego regulaminowego czasu mieć już aż sześć punktów przewagi (16:10). Siatkarki z Italii nie oddały już inicjatywy do końca, pewnie wygrywając seta 25:16. Dobrze weszły też one w kolejną partię, ale przy stanie 9:7 rywalki je dogoniły i po chwilowej grze cios za cios wyszły na prowadzenie. Brazylijki odskoczyły wówczas przeciwniczkom na trzy oczka i górowały już do końca partii, w której triumfowały 25:19. W czwartym secie od początku wyraźnie lepsze były reprezentantki Brazylii (2:1, 6:3, 8:3). Zdominowały one wydarzenia na boisku, nie pozwalając Włoszkom ani na chwilę dojść do głosu. Triumfowały 25:17, pieczętując tym samym zwycięstwo w spotkaniu.

Brazylia – Włochy 3:1
(30:28, 16:25, 25:19, 25:20)

Spotkanie pomiędzy Chinkami a Peruwiankami rozpoczęło się po myśli tych drugich. Najpierw wyszły one na minimalne prowadzenie, by chwilę potem powiększyć je do czterech oczek (11:7). Chinki jednak szybko odrobiły straty i był remis po 12. Podczas drugiej przerwy technicznej jednak górą znów były rywalki (16:14). Ekipa Peru nie oddała już prowadzenia i wygrała seta 25:22. Dobrze weszła ona też w kolejną odsłonę, zdobywając w niej dwa oczka przewagi (2:0). Chinki dogoniły jednak wynik i to one na pierwszym czasie technicznym wygrywały 8:6. Po przerwie dołożyły do wyniku jeszcze kilka oczek i wkrótce ich prowadzenie było aż siedmiopunktowe (18:11). Przewagę utrzymały już do końca, wygrywając seta 25:20. Partię numer trzy od wysokiego wyniku tym razem rozpoczęły Peruwianki (4:1, 8:4). Po przerwie technicznej zaczęły jednak popełniać sporo błędów, co skrzętnie wykorzystały Chinki, niwelując przewagę rywalek i wychodząc na prowadzenie (12:11, 16:13). Azjatki prym wiodły już do końca partii, którą zwyciężyły 25:18. Chinki zdominowały też czwartą, ostatnią odsłonę. Rozpoczęły od prowadzenia 7:4, by na drugiej przerwie technicznej wygrywać aż ośmioma punktami (16:8). Peruwianki nie były w stanie wybić pewnie grających rywalek z rytmu i w efekcie uległy im 16:25.

Chiny – Peru 3:1
(22:25, 25:20, 25:18, 25:16)

Stare siatkarskie przysłowie mówi, że jak się nie wygrywa 2:0, to przegrywa się 2:3. W meczu Turczynek z Bułgarkami jednak ono się nie sprawdziło, ponieważ mimo tego, że te drugie zdołały doprowadzić do tie-breaka, to finalnie nie udało im się przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Warto jednak nadmienić, że godna podziwu była postawa reprezentacji Turcji, która nieomal bez przerwy kontrolowała spotkanie w dwóch pierwszych setach. Na odwróceniu ról w pojedynku zaważyły dwa błędy własne tego zespołu w ścisłej końcówce trzeciego rozdania. To właśnie wtedy jego przeciwniczki poczuły wiatr w żaglach i zdały sobie sprawę z tego, że jeszcze mogą wywalczyć zwycięstwo w rywalizacji. Po czwartym secie wydawało się, że nabrały już takiej pewności siebie, że nie wypuszczą prowadzenia z rąk. Okazało się jednak, że dzięki postawieniu na taktyczne rozwiązania Turczynki były w stanie dogonić oponentki i finalnie sięgnąć po zwycięstwo (15:8).

Turcja – Bułgaria 3:2
(25:20, 25:22, 23:25, 19:25, 15:8)

Czterech setów potrzebowały Japonki, żeby zatriumfować nad reprezentantkami Dominikany. I w tym przypadku po dwóch dobrze prowadzonych i pewnie wygranych partiach powinęła im się noga i w trzecim rozdaniu zaznały goryczy porażki. Nie ulegało wątpliwości, że zawodniczki z Kraju Kwitnącej Wiśni są w stanie poskładać swoją grę na nowo i raz jeszcze podporządkować sobie przeciwniczki. W czwartej odsłonie pojedynku udało im się to dzięki skierowaniu siły ofensywy na barki atakującej, która akcja za akcją wyrywała argumenty z rąk Dominikanek. Na ostateczny wynik starcia wpłynęła także słabsza postawa tego drugiego zespołu w przyjęciu, która znacząco odbiła się na grze na siatce poszczególnych zawodniczek – zaczęła ona falować i tym samym victorię odniosły Japonki (25:19).

Japonia – Dominikana 3:1
(25:20, 25:18, 16:25, 25:19)

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved