Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ kadetów: Bułgarzy lepsi od Chile, Włosi pokonali Meksyk

MŚ kadetów: Bułgarzy lepsi od Chile, Włosi pokonali Meksyk

fot. Tomasz Tadrała

W meczu rozpoczynającym drugi dzień zmagań mistrzostw świata kadetów Bułgaria wygrała w grupie C z reprezentacją Chile 3:0. W grupie B Meksyk zmierzył się z Włochami, z którymi przegrał w czterech setach. W drugim boju tej grupy Kuba pokonała Chiny.

Grupa A

Dwa mecze, dwa tie-breaki, dwa zwycięstwa – tak wygląda bilans kadetów ze Stanów Zjednoczonych po dwóch dniach turnieju w Argentynie. Po pięciosetowym pojedynku z Turkami tym razem kowboje potrzebowali pięciu partii, by rozprawić się z Belgami. Całe spotkanie było bardzo nierówne i raz jeden, raz drugi zespół w pełni kontrolował przebieg seta. W szeregach amerykańskiej ekipy w wygranych pierwszym i trzecim secie niekwestionowaną gwiazdą był Torey Defalco, który świetnie spisywał się w ataku. Belgowie w swoich szeregach mieli za to Simona Peetersa, który w setach zakończonych ich wygraną zdobywał większość oczek. Najbardziej zaciętą i emocjonującą częścią meczu był tie-break, który zakończył się walką na przewagi. W końcówce seta Amerykanie mieli aż cztery oczka przewagi (13:9), jednak nie zdołali przypieczętować wygranej bez nadmiernego wysiłku. Dobra postawa Floriana Malisse spowodowała, iż na tablicy wyników pojawił się remis po 13 i walka zaczęła się na nowo. W końcówce blokiem popisał się Micah Ma’a, a w ostatniej akcji błąd popełnili siatkarze z Europy i tym samym przegrali 17:19.

USA – Belgia 3:2
(25:20, 17:25, 25:18, 21:25, 19:17)



Składy zespołów:
USA: Defalco (22), Ewert (22), Ma’a (13), Stadick (12), Oberender (5), Ensing (2), Worsley (libero) oraz Wexter (4), Devilbiss, Dyer, Huhmann i Tuaniga
Belgia: Peeters (19), Hofmans (9), Lemant (4), Kindt (4), Pardon (3), Malisse (3), Verstraete (libero) oraz Dufraing (libero), van de Velde M. (3), Duwaerts (6) i van de Velde B. (9)

Drugiej porażki w argentyńskim turnieju doznali Francuzi. Ekipa trójkolorowych nie miała zbyt wiele do powiedzenia w spotkaniu z bardzo mocnym zespołem z Turcji. Siatkarze znad Bosforu kontrolowali wszystkie trzy sety spotkania, choć w pierwszych dwóch reprezentanci Francji postawili opór i zdołali osiągnąć granicę 20 oczek. Zdecydowanie najsłabszym elementem w grze siatkarzy znad Loary był blok – tym elementem udało im się zdobyć jedynie 4 oczka. Kłopotem było też przyjęcie, które bardzo mocno rzutowało na jakość rozegrania. Turcy natomiast grali bardzo prostą, ale skuteczną siatkówkę z dużą dozą ryzyka, które akurat w tym meczu w pełni im się opłaciło. Atutem Adisa Lagumdzija i jego kolegów była bezsprzecznie zagrywka, którą udało im się pięciokrotnie bezpośrednio zapunktować, a także kilka razy mocno uprzykrzyć życie przeciwnikom.

Francja – Turcja 0:3
(20:25, 22:25, 12:25)

Składy zespołów:
Francja: Thoral (12), Chinenyeze (7), Panou (5), Meyer (3), Rojoharivelo (2), Manusauaki (2), Parville (libero) oraz Halle (4), Chevalier (1), Kasić, Weidner i Diez (libero)
Turcja: Cam (17), Lagumdzija (12), Tosun (6), Yatgin (4), Edis (3), Turkmen (1), Cone (libero) oraz Kilinc (3), Bayraktar (3), Yonet (1) i Dogruluk

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy A mistrzostw świata kadetów

Grupa B

W mecz lepiej weszli reprezentanci Italii. Na pierwszej regulaminowej przerwie wygrywali 8:4, by wkrótce powiększyć swoją przewagę do sześciu oczek (11:5). Bardzo dobra gra w przyjęciu i ataku utrzymała dominację Włochów do drugiego czasu technicznego (16:11). Meksykanie nie mieli w tej partii nic do powiedzenia, o czym najlepiej świadczy wynik – 25:17 dla reprezentacji Włoch. Początek odsłony numer dwa był bardziej wyrównany. Na pierwszej przerwie technicznej 8:7 tym razem wygrywali siatkarze z Meksyku. Chwila oddechu nie wybiła ich z rytmu, bowiem po powrocie na boisko powiększyli oni swoją przewagę do dwóch oczek (13:11, 16:14). Reprezentanci Włoch w pewnym momencie przegrywali już 14:18, choć w końcówce zdołali jeszcze powalczyć. Zbliżyli się do rywali na jedno oczko (19:20, 21:22), ale ostatecznie musieli uznać wyższość Meksyku, który triumfował 25:21. Trzeci set od początku przebiegał pod dyktando drużyny Italii. Na pierwszą regulaminową przerwę ekipy schodziły przy wyniku 8:6 na korzyść Włochów. Oni prowadzili również podczas drugiego czasu technicznego, choć już mniej wyraźnie (16:15). Odskoczyć udało im się w końcówce seta, którego wygrali 25:19. Rozpędzona ekipa z Europy pewnie rozpoczęła kolejną partię (8:6, 10:6). Włosi prowadzili od początku, stale powiększając swoją przewagę (16:10, 20:12). Ostatecznie pokonali Meksyk 25:18 i tym samym mogli cieszyć się z triumfu 3:1.

Meksyk – Włochy 1:3
(17:25, 25:21, 19:25, 18:25)

Składy zespołów:
Meksyk: Nava (19), Ibarra (18), Orlando (5), Cobarruvias (5), Zatarain (3), Aranda (3), Ruiz (libero) oraz Valdez (1), Mendez i Medrano 
Włochy: Cominetti (16), Galassi (15), Zonca (13), Martino (11), Zoppellari (2), Cester, Piccinelli (libero) oraz Sbertoli i Margutti

Spotkanie pomiędzy reprezentacją Chin i Kuby rozpoczęło się zdecydowaną dominacją tej drugiej drużyny. To właśnie Kubańczycy pod dowództwem Castro bardzo dobrze radzili sobie z przeciwnikami, których prezencja obfitowała w niedociągnięcia. Mimo przerw branych na żądanie szkoleniowca zawodnicy z Chin nie poradzili sobie z naporem ofensywy przeciwników (15:25). Ich gra wyglądała nieco lepiej w kolejnej odsłonie pojedynku, bowiem Yu powoli wyrastał na lidera swojej drużyny, biorąc na siebie ciężar odpowiedzialności za zagrania w ataku. Postawienie na niego się opłaciło, gdyż początkowe straty jego teamu zostały zniwelowane i publiczność mogła cieszyć się z rosnących emocji. Okazało się to jednak krótkotrwałe, gdyż po kilku kolejnych akcjach na środku Rojasa w końcówce kadeci z Gorącej Wyspy wyszli na kilkupunktowe prowadzenie, którego nie oddali (25:22). Przełom w pojedynku nastąpił jednak kilka chwil później – trzecią odsłonę widowiska o wiele pewniej rozpoczęła przegrywająca drużyna. Mało tego, to właśnie Tao i Guo brylowali na skrzydłach, podporządkowując sobie przyjęcie rywali. Ich przewaga rosła z każdą piłką, a siatkarska fantazja pozwalała im raz po raz zaskakiwać niespodziewających się tego oponentów. Takie zachowanie im się opłaciło, bowiem mogli cieszyć się z pierwszej, małej victorii w tym starciu (25:18). Jak się jednak później okazało, sportowej sprawiedliwości stało się zadość i w ostatnim secie od początku do końca było widać, że w natarciu byli właśnie zawodnicy z Kuby. Dobrą zmianę dał Gonzalez, natomiast w ataku wtórował mu Madan. Ostatnie akcje pojedynku były dobrą okazją do przyjrzenia się precyzji zagrań Rubiery, który zasłużył sobie na miano bohatera partii (25:22).

Chiny – Kuba 1:3
(15:25, 22:25, 25:18, 22:25)

Składy zespołów:
Chiny: Yu (18), Tao (13), Jiang (6), Guo (5), Liu (3), Wang, Yang (libero) oraz Zhou (13)
Kuba: Castro (20), Madan (10), Arredondo (9), Madan (8), Rojas (7), Fernandez (4), Rubiera (libero) oraz Gonzalez (10), Pedroso (1), Avila (1) i Arce

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B mistrzostw świata kadetów

 

Grupa C

Spotkanie Chilijczyków z Bułgarami początkowo było wyrównane. Na pierwszej przerwie technicznej Bułgaria była bowiem minimalnie lepsza od rywali (8:7). Po wznowieniu gry jednak jej przewaga zaczęła wzrastać i wkrótce zespół ten wygrywał już czterema oczkami (12:8). Do drugiego regulaminowego czasu prowadzenie Bułgarów jeszcze się umocniło (16:11). Podopieczni Dragana Iwanowa nie zamierzali w tym secie już odpuszczać i pewnie zwyciężyli 25:19. W drugiej odsłonie od pierwszej piłki europejski zespół ponownie był lepszy. Szybko bułgarska ekipa zbudowała wysokie prowadzenie (6:2, 10:4). W pewnym momencie zespoły dzieliło już aż dziesięć oczek (14:4). Siatkarze trenera Iwanowa zdemolowali w tej partii rywali, wygrywając ją 25:15. Trzeci set Chilijczycy rozpoczęli wyraźnie zmobilizowani, ale już po kilku pierwszych piłkach górą znów byli przeciwnicy (7:4). Bułgarzy utrzymali trzypunktowe prowadzenie do drugiej przerwy technicznej (16:13). Po niej, tak jak w dwóch poprzednich partiach, ich prowadzenie zaczęło wzrastać i przy stanie 24:19 mieli pierwszą piłkę setową. Ostatecznie pokonali oni Chile 25:22, a w całym meczu 3:0.

Chile – Bułgaria 0:3
(19:25, 15:25, 22:25)

Składy zespołów:
Chile: Vidal (10), Diaz S. (8), Murtagh (6), Solar (5), Canas (4), Soltau (3), Diaz I. (libero) oraz Massow (2), Thenoux (1) i Sebastian (libero)
Bułgaria: Parapunow (16), Szekerdżijew (14), Iwanow I. (11), Grozdanow (6), Manczew (6), Uzunow (2), Dramow (libero) oraz Iwanow S.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C mistrzostw świata kadetów

 

Grupa D

Z dwóch trudnych spotkań z kompletem zwycięstw i jednym straconym punktem wyszli siatkarze Brazylii. Po wygranej 3:2 z Niemcami canarinhos mieli przed sobą nie mniej trudny mecz z kadrą Rosji. Siatkarze z Europy praktycznie w każdym turnieju są typowani jako jedni z faworytów do medali i tak też jest tym razem z racji bycia obrońcą trofeum. Pierwsza odsłona potwierdziła te spekulacje, ponieważ siatkarze sbornej od razu zaczęli wykorzystywać wszystkie swoje największe atuty – piekielną siłę zagrywki, wysoki i szczelny blok oraz moc w ataku. To przyniosło im wygraną 25:22, jednak w kolejnych odsłonach nie udało im się pokazać tak skutecznej siatkówki. Duża w tym zasługa brazylijskiej zagrywki i obrony, które okazały się kluczowe w starciu z rosłymi przedstawicielami Rosji. Patent na ominięcie bądź wykorzystanie bloku swoich rywali znalazła para Leonardo Cardoso i Kaio Ribeiro. Obaj zawodnicy często omijali rosyjską ścianę, dzięki czemu udawało się wyeliminować jeden z głównych atutów rywali. Po dwóch stosunkowo łatwo wygranych setach Brazylijczycy kłopoty zaczęli mieć dopiero w czwartej odsłonie. Będący pod ścianą Rosjanie znów wrócili do swojej świetnej gry, jednak w końcówce to kadeci z Ameryki Południowej mieli więcej szczęścia i zwycięstwo wpadło w ich ręce.

Rosja – Brazylia 1:3
(25:22, 21:25, 19:25, 23:25)

Składy zespołów:
Rosja: Polianskij (17), Mielnikow (13), Semyszew (11), Kletc (10), Jakutin (6), Abajew (5), Aleksiejew (libero) oraz Piskariew, Jakowlew i Czanczikow
Brazylia: Leonardo Cardoso (17), Kaio (12), Daniel Martins (12), Lucas Barreto (9), Gabriel (3), Bernardo Westermann (1), Alexandre (libero) oraz Jefferson (3), Fernando Pilan (1), Erick (1) i Vitor Baesso

Ciężki start turnieju mieli także Niemcy, którzy w dwóch pierwszych meczach rozegrali aż dziesięć setów. O ile w starciu z Brazylijczykami nasi zachodni sąsiedzi musieli uznać wyższość przeciwników, o tyle w meczu z Japończykami to oni wyszli ze starcia zwycięsko. Kibice oglądający mecz w hali w Corrientes w pierwszych trzech odsłonach mieli się czym emocjonować. Oba zespoły prezentowały ciekawą dla oka siatkówkę, a dodatkowo w końcówce wynik setów oscylował wokół remisu. Premierową partię na swoją korzyść rozstrzygnęli Japończycy, natomiast dwie kolejne po minigrze na przewagi wygrali Niemcy (23:25, 26:24, 26:24). Prowadząc 2:1, siatkarze z Niemiec zdecydowanie spuścili z tonu i pozwolili swoim rywalom gładko wygrać seta i doprowadzić do tie-breaka. Dopiero w piątej partii niemieccy zawodnicy pokazali znów wszystko to, co przyniosło im wygrane w poprzednich setach. Wynik 15:9 pokazał, iż to Europejczycy są zespołem lepszym. Sukcesu tego nie byłoby jednak, gdyby fantastycznego spotkania nie rozegrał Maximilian Auste – zdobywca 24 punktów. Dodatkowo wielkim atutem Niemców był blok, który w całym meczu udało im się powstrzymać ataki Japończyków aż 20 razy.

Japonia – Niemcy 2:3
(25:23, 24:26, 24:26, 25:18, 9:15)

Składy zespołów:
Japonia: Ohmi (20), Koyama (16), Tsuzuki (15), Kaneko (10), Suzuki (2), Sato, Horie (libero) oraz Nakamoto (17), Saito i Inokuchi
Niemcy: Auste (24), Rauber (13), Krick (12), Thiel (9), Maase (6), Benner (5), Zenger (libero) oraz Schnabel (3), Assmann, Tille, Peter i Radzuweit

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy D mistrzostw świata kadetów

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved