Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ kadetek: 17. miejsce Dominikanek, wygrana USA i Niemiec

MŚ kadetek: 17. miejsce Dominikanek, wygrana USA i Niemiec

fot. archiwum

Reprezentacja Dominikany pokonała Tajlandię w ostatnim meczu obu drużyn na MŚ. W boju Tajwanu z Kubą lepszy okazał się pierwszy team, natomiast chwilę później Niemki pokonały sborną w tie-breaku, Meksyk uległ Egiptowi, a USA wygrało z Chinami.

Miejsca 1-4

Po pierwszej odsłonie meczu półfinałowego pomiędzy Amerykankami i Chinkami wydawało się, że siatkarki z USA pewną ręką, w trzech setach pokonają rywalki. W drugą partię weszły z równie mocnym akcentem – ich najsilniejszą bronią była agresywna zagrywka, która siała postrach w szeregach przeciwniczek. To właśnie dzięki niej przytrafiały im się serie punktowe, które natychmiast przeradzały się w całkowite podporządkowanie sobie Azjatek. Po raz kolejny jednak dała o sobie znać nadmierna pewność siebie wygrywającego zespołu i dotychczasowym liderkom powinęła się noga – w połowie trzeciej partii po ich stronie zaczęły pojawiać się kolejne błędy, które kosztowały ich grę na styku z coraz ambitniej walczącymi Chinkami. Taki rozwój sytuacji zdecydowanie im się nie opłacił, bo po chwili dwoma szybkimi atakami Azjatki przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W ostatnim secie jednak to Amerykanki okazały się stabilniejsze i wygrały go do 18.

USA – Chiny 3:1
(25:18, 25:13, 27:29, 25:18)



W drugim spotkaniu półfinałowym swój złoty sen przedłużyć chciały ekipy Turcji i Włoch. Lepszy początek zaliczyły zawodniczki znad Bosforu, które po ciężkiej przeprawie wygrały 25:23. Dobra gra Zehry Gunes i jej koleżanek nie skończyła się wraz z ostatnim gwizdkiem pierwszej partii. Faworyzowane Włoszki musiały wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, by nie stracić kontaktu punktowego ze swoimi przeciwniczkami. Pomimo równej gry i bardzo wysokiego poziomu sportowego prezentowanego przez Turczynki lepsze okazały się reprezentantki Italii, które wygrały 25:23. Dwa sety na wysokich obrotach dały się we znaki Turczynkom, które w kolejnych dwóch odsłonach nieco opadły z sił. Wykorzystały to azurre, które za sprawą niesamowitej Paoli Egonu i Vittorii Piani zamieniały na punkt niemal każdą swoją akcję na siatce. Ostatecznie Włoszki zwyciężyły 25:18 i 25:14, co dało im przepustkę do upragnionego finału.

Włochy – Turcja 3:1
(23:25, 25:23, 25:18, 25:14)

Miejsca 5-8

Zmienność jak w kalejdoskopie – tak najlepiej można podsumować rywalizację Niemek z Rosjankami. Po inaugurującym secie, wysoko wygranym przez te pierwsze, wydawało się, że faworytki zmagań są znane (25:17). Nic bardziej mylnego, bowiem ich zirytowane porażką przeciwniczki nie zamierzały pozwolić na to, żeby łatwo dać się podporządkować. Sborna przystąpiła do odrabiania strat, co udało jej się dzięki wzmocnieniu siły zagrywki i unikaniu prostych błędów, które często zdarzały im się w partii wcześniejszej (25:20). Gra obu zespołów jednak falowała i chwilę później ponownie na czele znalazły się reprezentantki naszych zachodnich sąsiadów. Tym razem postawiły na większy odsetek gry środkiem, co im się opłaciło, gdyż ponownie wygrały do 17. W tym meczu stagnacja goniła stagnację i raz jeszcze Rosjankom udało się wybić oponentki z rytmu. Tym razem ich przewaga była widoczna jeszcze bardziej, ponieważ punkty zdobywały seriami (25:14). Zemsta Niemek była jednak słodka i w tie-breaku dzięki mocnym atakom ze skrzydeł przyjmujących to właśnie one mogły cieszyć się z triumfu.

Niemcy – Rosja 3:2
(25:17, 20:25, 25:17, 14:25, 15:13)

Miejsca 9-12

Wiele twarzy miały zespoły w meczu Argentyny i Belgii. Tym, co początkowo najbardziej wyróżniało Europejki, była przede wszystkim stabilniejsza i bardziej przemyślana gra. To właśnie dzięki niej zdobyły trzypunktową przewagę, którą utrzymywały przez większość seta. Jednym z minusów takiej prezencji był fakt, że wystarczy jeden set, by została ona w dość łatwy sposób rozszyfrowana przez oponentki. Tak też się stało w tym przypadku i druga odsłona meczu należała już całkowicie do Amerykanek (25:18). Emocje pojawiły się dopiero w trzecim rozdaniu, w którym obie ekipy postawiły na wzmocnienie zagrywki i podwyższenie bloku. Kibice po raz pierwszy mieli szansę zobaczyć ciekawe wymiany i zbicia, których pozazdrościć im mogły nawet dużo starsze koleżanki. Finalnie z tarczą z tej odsłony pojedynku wyszły Belgijki, które wygrały na przewagi (27:25). Kiedy wydawało się, że pewne swego sięgną po zwycięstwo w czterech setach, po stronie Argentynek ponownie uruchomiła się atakująca, która szybko wybiła rywalkom ten pomysł z głowy (25:21). Tie-break pokazał, że siatkarki z Ameryki Południowej potrafią postawić na swoim i to właśnie one cieszyły się z długo wyczekiwanego zwycięstwa.

Argentyna – Belgia 3:2
(22:25, 25:18, 25:27, 25:21, 15:11)

Kolejne wielkie rozczarowanie swoim kibicom sprawiły siatkarki z Brazylii, które przegrały z Japonkami. Kanarkowe turnieju w Peru nie zaliczą do udanych, ponieważ walka o miejsca 9-12 na pewno nie jest dla nich spełnieniem sportowych ambicji. O ile mecz z zawodniczkami z Kraju Kwitnącej Wiśni zaczął się dla Brazylijek od wygranej 25:21, o tyle każda z kolejnych partii nie była już tak udana. Wyróżniające się Beatriz Carvalho oraz Nyeme Costa nieco przygasły, a pozostałe koleżanki nie były w stanie unieść ciężaru gry na swoich barkach. Po stronie Japonek jak zwykle największym atutem i bronią była szybka gra kombinacyjna oraz świetna postawa w obronie. W kontrach bardzo dobrze spisywała się Miyuki Horie wspomagana w zagrywce i bloku przez Ai Kurogo, natomiast w obronie pierwsze skrzypce grała libero Kanoha Kagamihara. Japonki swoją konsekwencją i uporem zdołały wygrać 3:1 i to one powalczą o 9. lokatę.

Brazylia – Japonia 1:3
(25:21, 21:25, 23:25, 18:25)

 

Miejsca 13-16

Nieco mniej zacięty bój spotkał kibiców reprezentacji Meksyku i Egiptu, które rywalizują o 13. miejsce na mistrzostwach świata kadetek w Peru. Nie ulega wątpliwości, że faworytkami spotkania były Afrykanki, które już w pierwszej odsłonie rywalizacji stawiły duży opór ofensywie Amerykanek (25:20). Wydawało się, że różnica pomiędzy drużynami będzie rosła z każdą chwilą, lecz, jak się okazało, było to błędne założenie – przegrywający zespół przystąpił do odrabiania strat, co udało mu się dzięki postawieniu wszystkich sił na poprawienie recepcji. Sytuacja Egipcjanek była o tyle dramatyczna, że z każdą piłką zdawały się być na parkiecie coraz mniej widoczne. W tym momencie spotkania wydawało się niemożliwe, żeby znalazły w sobie na tyle sił, by powrócić do zmagań (17:25). Okazało się jednak, że są w stanie to zrobić i w trzeciej partii pokonały rywalki 25:21. Chwilę później, po dość wyrównanym secie zwyciężyły 25:23, co dało im finalną victorię nad zespołem z Meksyku.

Meksyk – Egipt 1:3
(20:25, 25:17, 21:25, 23:25)

Gospodynie turnieju, Peruwianki, w swoim przedostatnim spotkaniu w turnieju pokazały, że w siatkówkę grać potrafią. Choć w meczu z Koreą Południową gospodynie nie zdołały nawet ugrać seta, to w pierwszych dwóch partiach sprawiły rywalkom dużo kłopotów. Dużym autem siatkarek z Peru była zagrywka, którą często udawało im się odrzucić Koreanki od siatki, a Dianie Magallanes udało się nawet trzykrotnie bezpośrednio zapunktować tym elementem. Sama zagrywka i dosyć wysoka skuteczność ataku nie były jednak na tyle mocnymi atutami, by ograć zespół z Azji. Koreanki lepiej pracowały blokiem, a także korzystniej spisywały się w defensywie, co zaowocowało wygranymi w kluczowych momentach dwóch pierwszych setów (po 25:23). Dopiero w trzeciej partii zrezygnowane gospodynie nie podjęły już tak równej walki i uległy rywalkom różnicą aż 10 oczek.

Korea Południowa – Peru 3:0
(25:23, 25:23, 25:15)

Miejsca 17-20

Mecz o 17. miejsce lepiej rozpoczęły Dominikanki, które już na pierwszej przerwie technicznej w inauguracyjnej partii wygrywały 8:5. Jeszcze wyższy wynik na ich korzyść był podczas drugiego regulaminowego czasu, bowiem przewaga Dominikany wzrosła wtedy aż do sześciu oczek (16:10). Wydawało się, że Tajki nie będą miały w tej partii już nic do powiedzenia, bo wkrótce przegrywały aż 12:19, ale wtedy poderwały się jeszcze do walki i zniwelowały stratę do trzech punktów (18:21). Chwilę potem jednak Dominikana wygrała seta 25:21. W drugiej partii amerykańska ekipa nie zwolniła tempa. Rozpoczęła świetnie, bo od prowadzenia 8:0. Jeszcze lepiej było podczas kolejnej przerwy technicznej – 16:2. W końcówce Dominikanki również nie pozwoliły rywalkom na zbyt wiele, pokonując je 25:12. W secie numer trzy siatkarki z Dominikany postawiły kropkę nad i. Ponownie od początku partii były górą, z akcji na akcję powiększając swoją przewagę. Ostatecznie zakończyły rywalizację, wygrywając seta 25:18.

Tajlandia – Dominikana 0:3
(21:25, 12:25, 18:25)

Początek spotkania zdecydowanie należał do zawodniczek z Tajwanu. Dzięki ich pewności siebie w ofensywie pomyłki w obronie siatkarek z Kuby mnożyły się akcja po akcji. Widać było, że jeżeli ich przeciwniczki nie wezmą się do roboty, to nie mogą liczyć na wyrównanie stanu pojedynku po pierwszym, dość gładko przegranym secie (20:25). Słabe przyjęcie zaważyło na tym, że chwilę później reprezentantki Gorącej Wyspy ponownie musiały uznać wyższość oponentek – tym razem po jednostronnym boju do 14. Nieco nadziei w serce przegrywającej drużyny wlała stagnacja, która stała się domeną prezencji kadetek z Tajwanu. Nadmierne przekonanie o rychłym końcu spotkania przyniosło po ich stronie serie błędów, przez które uległy Kubankom 15:25. To potknięcie pomogło im jednak nieco otrzeźwić umysły i powrócić do coraz bardziej emocjonujących zmagań. Ostatnia partia meczu pokazała, że oba teamy dzieli niewiele, a w jej końcówce niuanse, takie jak lepsza postawa na środku siatki, zadecydowały o finalnej wygranej zawodniczek z Tajwanu (33:31).

Tajwan – Kuba 3:1
(25:20, 25:14, 15:25, 33:31)

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej mistrzostw świata kadetek

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved