Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Nikola Gjorgiev: Nie mamy nic do stracenia

Nikola Gjorgiev: Nie mamy nic do stracenia

fot. CEV

- Nie mamy nic do stracenia. Możemy jedynie wygrać i zdobyć tytuł, na to liczymy - zapowiada Nikola Gjorgiev, kapitan reprezentacji Macedonii. On i jego koledzy sprawili ogromną niespodziankę, pokonując w półfinale Ligi Europejskiej faworyzowaną Estonię.

Gratulacje, powiem szczerze, że chyba niewiele osób się spodziewało, że wygracie i awansujecie do finału…

Nikola Gjorgiev: No nie, ale my wiedzieliśmy, że nasza forma idzie w górę, przed początkiem rozgrywek nawet nie mieliśmy sparingów, więc kiedy w pierwszej kolejce zagraliśmy z Estonią, to dosyć gładko przegraliśmy 0:3 i 1:3. Od tamtego momentu nasza dyspozycja się poprawiała. Jestem dumny z mojej drużyny, z tego, że mentalnie dojrzewamy. Pokazujemy, że też możemy być zespołem, który może zagrać w mistrzostwach Europy, może już za 2 lata.

To jest dla nas chyba najważniejszy weekend w tym sezonie i osiągnęliśmy szczyt naszej formy. Jestem ogromnie szczęśliwy, że wykonaliśmy dzisiaj taki kawał dobrej roboty, teraz musimy odpocząć i w piątek jest nowy dzień – finałowy mecz ze Słowenią, a finałów nie gra się tak na co dzień, nie będziemy w związku z tym potrzebować dodatkowej motywacji.



Zagracie ze Słowenią, którą wielu obwołało faworytem tego turnieju.

To prawda. My ich szanujemy, zresztą podchodzimy z szacunkiem do każdego przeciwnika, ale nie boimy się nikogo. To bardzo dobra drużyna, w zeszłym roku Słoweńcy też grali półfinał, ale przegrali go z Grecją, czego się nie spodziewaliśmy. Teraz musimy się skoncentrować na tym następnym meczu, przygotować odpowiednią taktykę i musimy zrobić krok naprzód, nie mamy nic do stracenia. Możemy jedynie wygrać i zdobyć tytuł, na to liczymy.

Słyszałam, jak rozmawiając ze słoweńskim dziennikarzem, powiedział pan, że nie macie topowych zawodników, którzy grają w najlepszych ligach, ale macie za to serce. To jest chyba klucz do waszych wyników. Bo tak to nie macie łatwo, czytałam, że na turniej tutaj przyjechaliście autobusem, to prawda?

Tak, to prawda i to też jest kolejny powód. Gramy z sercem, nie mamy wielkich gwiazd, jesteśmy jak rodzina, podróżowaliśmy tutaj 28 godzin, ale to nie może być wymówką. Wygraliśmy w czwartek, wygramy też w piątek. Dla nas to jest przede wszystkim ogromny honor, że możemy być tutaj i pokonanie Estonii to jak spełnienia naszego marzenia. Nie ma wśród nas wielkich gwiazd, jesteśmy mniej znanymi zawodnikami i wiemy, że możemy wygrać, jeśli zagramy zespołowo, tak jak to dzisiaj pokazaliśmy. Wiedzieliśmy, że Estonia jest bardzo dobrą drużyną, w pierwszy weekend zlała nas 0:3 i 1:3, tak więc jak awansowaliśmy do Final Four, to bardzo chciałem z nią zagrać, ponieważ nigdy nie zostałem tak upokorzony, nie przegrałem w taki sposób, jak w tamtych meczach. Mam tam dużo znajomych, zagrali niesamowicie w fazie grupowej Ligi Europejskiej, życzę im powodzenia najpierw w meczu o trzecie miejsce, potem w mistrzostwach Europy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved