Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ U-23: Trzeci dzień zmagań, brak większych niespodzianek

MŚ U-23: Trzeci dzień zmagań, brak większych niespodzianek

fot. archiwum

Trzeci dzień mistrzostw świata do lat 23 siatkarek zakończył się zwycięstwami faworytów. O ile ten fakt nie dziwi nikogo, bez wątpienia zaskakujące są rozmiary zwycięstw m.in. Turczynek nad Brazylijkami i Dominikanek nad Chinkami.

Włoszki radziły sobie od początku dużo lepiej, a gra była rozłożona na całą drużynę. W ekipie kolumbijskiej dwoiła się i troia Amanda Coneo, ale jej skuteczne akcje w ważnych momentach nie wystarczyły. Grze europejskiego teamu przewodziły Sara Bonifacio i Anna Danesi i to ich skuteczna gra zwłaszcza w końcówce drugiego seta pozwoliła im przechylić szalę zwycięstwa na włoską stronę. Włoszki przeważały wyraźnie w zagrywce i w bloku, troszkę lepiej w ataku radziły sobie rywalki. Drużyna z Włoch ma na koncie obecnie dwie wygrane, Kolumbijkom w turnieju nie udało się jak na razie wygrać seta.

W mistrzostwach różnie układa się drużynie z Tajlandii – Azjatki po ostatniej wygranej musiały uznać wyższość Japonek. Druga azjatycka ekipa przeważała w tym spotkaniu wyraźnie. Do zwycięstwa poprowadziła ją Arisa Inoue, która punktowała nie tylko atakiem – mocno dała się we znaki tajlandzkim przyjmującym, bezpośrednio punktując tym elementem 4 razy. Za linią dziewiątego metra świetnie radziła sobie też Yuka Imamura, która mimo że była rezerwową i tylko trzeciego seta zagrała od początku, to zdobyła dla swojego zespołu 10 oczek. W ekipie przeciwniczek dobra gra Kongyot i Moksri nie wystarczyła, w ważnych momentach siatkarki z Tajlandii traciły chłodne głowy i popełniały błędy.

Drugie zwycięstwo odniosły natomiast siatkarki z Bułgarii, które okazały się lepsze w każdym siatkarskim elemencie od reprezentantek Egiptu. Wyraźne prowadzenie w ataku (37:25), bloku (11:4) i zagrywce (7:2) było przeplatane także błędami, ale w ogólnym rozrachunku nie wpłynęły one znacznie na całe spotkanie. W bułgarskich szeregach najlepiej spisywała się Mira Todorowa, dobre zmiany dały także Simona Dimitrowa i Kristina Gunczewa. To one pojawiły się na boisku, gdy Bułgarkom nie szło, a lekko przeważały Egipcjanki. Ich dobra postawa sprawiła, że pozostały na polu gry już do końca meczu. Co najbardziej raziło to nieskuteczność egipskiego ataku. Aya Elshamy skończyła zaledwie trzy piłki na 23 próby, niewiele więcej Sarah Hanagy – 6 na 19. Bułgarki odniosły zasłużone zwycięstwo.



Peruwianki nie miały problemów z pokonaniem reprezentacji Kuby w trzecim dniu rozgrywek grupy B. Już od samego początku kontrolowały przebieg spotkania, dzięki dobrej grze w ofensywie wypracowały sobie bezpieczne prowadzenie, a z czasem powiększyły przewagę po nieudolnej postawie w obronie rywalek. Nie miały więc problemów z wygraniem pierwszej partii, a w kolejnej wystarczyła im jedynie poprawna gra, bowiem Kubanki popełniały masę błędów własnych i nie potrafiły wejść we właściwy rytm. Z tego względu drugi set również padł na konto reprezentacji Peru. Dopiero w trzeciej odsłonie kubański zespół lepiej organizował swoje akcje, dzięki temu przez większą część partii prowadził wyrównaną grę z Peruwiankami. W końcówce Kubanki były w lepszej sytuacji, prowadząc 23:22, jednak zabrakło im ostatecznie opanowania i drużyna z Peru zakończyła mecz zwycięstwem 3:0.

Początek spotkania między Turczynkami a Brazylijkami był niezwykle zacięty, obie ekipy wymieniały się mocnymi atakami, ale po pierwszej przerwie technicznej dominować zaczął turecki zespół. Zdobył kilka oczek przewagi dzięki dobrze funkcjonującemu blokowi i do końca seta utrzymał prowadzenie. Nawet pomimo wielkich starań Gabi Brazylijki musiały uznać wyższość rywalek (18:25). W drugiej partii Turczynki utrzymały poziom gry, jaki prezentowały w premierowej odsłonie i po zdobyciu przewagi na początku seta kontrolowały sytuację na boisku aż do końca. Brazylijski zespół popełniał masę błędów własnych i po porażce do 15 ciężko mu było odrodzić się w secie trzecim. Dlatego też reprezentacja Turcji nie miała problemów, żeby rozpocząć go wynikiem 5:0. Taka sytuacja pozwoliła jej spokojnie prowadzić grę, a przeciwnik nie miał argumentów, aby się przeciwstawić i odrobić straty. To doprowadziło do wysokiej wygranej Turczynek, podczas gdy Brazylijki musiały schodzić z boiska z nisko spuszczonymi głowami (14:25).

Chinki rewelacyjnie rozpoczęły spotkanie przeciwko zespołowi Dominikany. Niezwykle skuteczna w ofensywie oraz w polu serwisowym była Zheng, ale po drugiej stronie ciężar gry na swoje barki wzięła kapitan Martinez. Dzięki jej poczynaniom na siatce Dominikanki po drugiej przerwie technicznej odrobiły sześć oczek straty i doprowadziły do remisu po 17. Taki zryw rywalek spowodował paraliż w chińskich szeregach, które nie potrafiły przeciwstawić się w końcówce dominikańskiej sile (19:25). Drugi set był bardzo podobny do poprzedniego – Chinki po raz kolejny zanotowały dobry wstęp, ale ich przeciwniczki potrafiły odrodzić się jak feniks z popiołu i wyjść z niewygodnej sytuacji, ponownie wygrywając seta po morderczej pogoni (19:25). Trzecia odsłona spotkania toczyła się od początku pod dyktando Dominikanek. Tym razem w chińskim zespole zabrakło woli walki i nawet nie starał się on przeciwstawić rywalowi, którego do zwycięstwa prowadziła Martinez (18:25). Jej ekipa pozostaje niepokonana w tych mistrzostwach świata.

Włochy – Kolumbia 3:0
(25:19, 26:24, 25:21)

Japonia – Tajlandia 3:0
(25:20, 25:23, 25:15)

Bułgaria – Egipt 3:0
(25:16, 25:18, 25:15)

Peru – Kuba 3:0
(25:9, 25:10, 25:22)

Turcja – Brazylia 3:0
(25:18, 25:15, 25:14)

Chiny – Dominikana 0:3
(19:25, 19:25, 18:25)

 

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved