Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > G. Cretu: Musimy grać jak drużyna, a nie zbiór indywidualności

G. Cretu: Musimy grać jak drużyna, a nie zbiór indywidualności

fot. archiwum

Reprezentacja Estonii, która była faworytem drugiego półfinału, niespodziewanie powalczy tylko o brązowy medal Ligi Europejskiej. - Musimy zrozumieć, że musimy grać jako drużyna, a nie jako indywidualności - powiedział Gheorghe Cretu, trener Estończyków.

Macedończycy sprawili sporą niespodziankę, pokonując w drugim półfinale Ligi Europejskiej faworyzowaną reprezentację Estonii. Jednak wybitnie sobie na ten wynik zasłużyli, bowiem byli nie do zatrzymania, a zdezorientowany rywal zupełnie nie wiedział, jak na ich skuteczną grę reagować. – Macedonia pokazała dzisiaj, co oznacza słowo drużyna, zagrała odważnie i pokazała, że nie ma znaczenia, z kim się gra. Wyszło na to, że oba zespoły są na podobnym poziomie, różnice są naprawdę małe, o wyniku decyduje kilka piłek. Ostatecznie Macedonia wygrała dzisiaj 3:0, była lepsza od nas – podsumował przyczyny porażki Kert Toobal, kapitan estońskiej drużyny.

Podobne spostrzeżenia miał jego trener, Gheorghe Cretu.Myślę, że od samego początku Macedonia pokazała charakter i nawet jak były momenty, że wynik był na styku, a w sumie nie było ich wiele, Macedończycy pokazywali, że potrafią wyjść z tych sytuacji i że są pewni siebie, zagrali razem jako drużyna. Niezależnie od wyniku i tego, jak dzisiaj graliśmy, muszę pogratulować moim zawodnikom całej wykonanej pracy i tego jak się spisali w fazie grupowej. Myślę, że czasem taka lekcja posłuży rozwojowi i temu by mieć nowe cele i motywacje, ponieważ po pierwsze musimy zrozumieć, że musimy grać jako drużyna, a nie jako zbiór indywidualności – podsumował szkoleniowiec estońskiej reprezentacji.

Co ciekawe, na samym początku rozgrywek tegorocznej Ligi Europejskiej Estonia dwukrotnie pokonała Macedonię i jak widać po tamtym przegranym dwumeczu, motywacja podopiecznych Zarko Ristoskiego była przez to jeszcze większa, co zresztą podkreślali przedstawiciele macedońskiej drużyny. – To był dla nas wielki wieczór – nie krył radości szkoleniowiec ekipy z Bałkanów. – Na początku tegorocznych rozgrywek Ligi Europejskiej Estonia nas znokautowała w pierwszych dwóch meczach, ważne, że my z tych dwóch porażek wyciągnęliśmy co najważniejsze. Po tych spotkaniach nasza drużyna dojrzewała z meczu na mecz i na koniec pokazaliśmy, że zasługujemy na grę w finale. Chciałbym także pogratulować wszystkim moim zawodnikom, bo zastosowali się do wszystkiego, co ustaliliśmy sobie przed meczem. Obiecali, że będą walczyć o każdy punkt, każdy set i zrobili to. Jestem z nich ogromnie dumny, a także z tego, że uczyniliśmy jeden krok do przodu w porównaniu z naszą poprzednią grą w Lidze Europejskiej. W zeszłym roku Macedonia po raz pierwszy zagrała w półfinale, a teraz udziałem w finale robimy krok naprzód i myślę, że na to zasłużyliśmy, to nasz najlepszy wynik w historii macedońskiej siatkówki. Obiecuję, że na tym się nie zatrzymamy. Tak więc jutro jest nowy dzień, nowe wyzwanie, nowy finał i mam nadzieję, że osiągniemy dobry wynik – wyraził nadzieję Ristoski. Przypomnijmy, że w finale Macedończycy zmierzą się z reprezentacją Słowenii.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved