Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Podsumowanie trzeciego dnia mistrzostw świata kadetek

Podsumowanie trzeciego dnia mistrzostw świata kadetek

fot. Tomasz Tadrała

Zmagania trzeciego dnia mistrzostw świata kadetek od wygranych rozpoczęły Chinki, które wygrały 3:1 z Tajlandią, oraz Amerykanki i Rosjanki, które nie straciły seta. Zwycięstwa odniosły Turczynki i Egipcjanki, Kubanki gładko uległy Włoszkom.

Grupa A:

Tajwanki od samego początku chciały zaskoczyć rywalki i rozpoczęły spotkanie z wysokiego C, prowadząc na pierwszej przerwie technicznej 8:4. Po błędzie Ahmed Mai o czas zdecydował się poprosić trener Egipcjanek. Sytuacja nie uległa zmianie także na drugiej regulaminowej przerwie, a zaliczka Tajwanek wynosiła już sześć oczek. Układ sił odwrócił się za sprawą fatalnego przyjęcia reprezentantek Tajlandii i wkrótce mieliśmy remis (19:19). Nic więc dziwnego, że po tak udanym fragmencie gry Egipcjanki chciały pójść za ciosem i udało im się to, a autorką ostatniego punktu w premierowej odsłonie była Mariam Morsy (25:22).

Druga partia to po raz kolejny dobre otwarcie Tajwanek. Egipcjanki jednak podobnie jak w poprzednim secie nie oglądały się na tablicę wyników i ustawiając szczelny blok, wyszły na prowadzenie 16:15. Od stanu 17:17 to niemal wyłącznie zawodniczki z Azji punktowały i wyrównały stan meczu na 1:1. W kolejnym secie ciężar gry wzięła na siebie kapitan reprezentacji Egiptu, Nada Meawad, a jej podopieczne wreszcie znalazły sposób, by zmusić rywalki do błędu. Tym razem siatkarkom z Afryki udało się uniknąć punktów traconych w serii i to one były o krok od wygrania tego spotkania.



Egipcjanki dość szybko przejęły kontrolę nad losami czwartego seta (10:4). Choć Tajwanki zdołały jeszcze zmniejszyć różnicę punktową do jednego oczka (20:19), końcówka należała do reprezentacji Egiptu. – Nasza formacja obronna zafunkcjonowała akurat wtedy, kiedy jej najbardziej potrzebowaliśmy. Mam nadzieję, że z każdym meczem będziemy grać coraz lepiej. Nasi kibice dodali nam pewności siebie – powiedziała Nada Meawad, kapitan Egipcjanek.

Egipt – Tajwan 3:1
(25:22, 18:25, 25:21, 25:20)

Składy zespołów:
Egipt: Maewad (20), Morsy (20), Ahmed (14), Mohamed (7), Amin (7), Elshebeny, Elawa (libero) oraz Elelemy (1), Elmohandes, Moawad i Mahmoud

Tajwan: Ching (15), Jia L. (12), Yu (9), Yi (9), Chen (4), Tzu (3), Kuei (libero) oraz Man (2) i Jia M.

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. A mistrzostw świata kadetek


Grupa B:

Po wyrównanym początku meczu (6:6) Chinki odskoczyły na dwa punkty na pierwszej przerwie technicznej. Ale zaraz po niej Tajlandki zaczęły skuteczniej i agresywniej grać w ataku, co przełożyło się od razu na ich dorobek punktowy. Zdobyły cztery oczka z rzędu (14:10) i o czas był zmuszony prosić chiński szkoleniowiec. Przewaga siatkarek z Tajlandii utrzymywała się i po zbiciu Siriyakorn Aupradit schodziły na drugą przerwę techniczną z pięciopunktową przewagą. Po tej pauzie Chinki zdobyły trzy punkty z rzędu, potem w kolejnych akcjach niesamowitymi interwencjami popisywała się Qianqian Zang i siatkarki z Państwa Środka były bardzo blisko odrobienia strat. Udało im się to w samej końcówce (24:24), a potem w walce na przewagi wydarły rywalkom pierwszą partię 28:26.

Od początku drugiej partii rysowała się przewaga Chinek (5:3, 8:4). Kiedy ich przewaga wzrosła do ośmiu oczek (14:6), o czas poprosił trener Ratanarasi. Ale duży dystans między drużynami utrzymywał się i Tajlandki nie miały jak zatrzymać rywalek, przegrały tę partię z kretesem do 13. W trzeciej partii siatkarkom z Tajlandii też nie szło najlepiej, kulała gra w obronie i Chinki prowadziły 14:11. Ale gdzieś w okolicach drugiej przerwy technicznej ich przewaga stopniała do jednego oczka i chociaż jeszcze odskoczyły na cztery punkty (22:18), to rywalki zdołały odrobić straty i wygrać tę partię.

Ta przegrana nieco podrażniła Chinki, bo w następnej odsłonie zaczęły od kilkupunktowej przewagi (8:5). Rywalki walczyły, był już nawet remis 10:10, ale potem siatkarki najludniejszego kraju świata wrzuciły piąty bieg i odjechały na 16:11. Ta przewaga wystarczyła, podopieczne trenera Shena Manga wygrały pewnie tę partię i całe spotkanie.

Tajlandia – Chiny 1:3
(26:28, 13:25, 25:23, 16:25)

Składy zespołów:
Tajlandia: Juangjan (18), Srithong (13), Sagon (6), Aupradit (6), Sang-Ob. (4), Hookampang (3), Yotpinit (libero) oraz Yingsrisuk, Sooksod, Amarinrat i Jaisaen

Chiny: Wu (24), Li (19), Qian (13), Xie (8), Yuqian Zhang (3), Jiang (1), Zang (libero) oraz Liu (4), Zihan Zhang (3), Ouyang (1) i Gao

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. B mistrzostw świata kadetek


Grupa C:

Wprawdzie dwie pierwsze akcje meczu należały do siatkarek z Argentyny (2:0), ale rywalki dosyć szybko odrobiły straty, a po skutecznym zbiciu Alexis Sun prowadziły dwoma punktami na pierwszej przerwie technicznej. Po niej Amerykanki nadal powiększały dystans punktowy, a gdy sięgnął pięciu oczek (13:8), o czas poprosił szkoleniowiec ekipy z Ameryki Południowej. Niewiele to dało, wkrótce reprezentantki Stanów Zjednoczonych prowadziły 21:14 i utrzymały taką wysoką przewagę do końca seta, wygranego ostatecznie do 20.

Na początku kolejnej partii Amerykanki dały pokaz swojej siły, otwierając ją wynikiem 8:0, głównie wykorzystując słabość w przyjęciu rywalek. Wydawało się, że to przewaga nie do odrobienia, ale widać wysokie prowadzenie uśpiło podopieczne trenera Jamesa Stone’a i wkrótce na tablicy wyników było 15:16. Ale Amerykanki zdołały ponownie odskoczyć rywalkom i wygrały także tę odsłonę meczu.

Także w trzeciej partii siatkarki z USA pracowały na swoją przewagę, jednak Argentynki mocno stawiały opór i to one prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:7. Przez większą część seta prowadzenie było po stronie siatkarek z Ameryki Południowej, dopiero przy stanie 23:22 trzy kolejne akcje wygrały Amerykanki i mogły cieszyć się z drugiej wygranej w turnieju.

Argentyna – USA 0:3
(20:25, 19:25, 23:25)

Składy zespołów:
Argentyna: Soria (11), Corbalan (8), Tosi (8), Beltramino (3), Benitez (1), Macies (1), Gonzalez (libero) oraz Rodriguez (3), Ramella (3), Nota i Germanier

USA: Sun (14), Plummer (13), Pittman (9), Stone (8), Lanier (7), Hilley (2) oraz Clark (libero) oraz Liley (1), Samedy (1) i Herntz

 

Drugie zwycięstwo w grupie C odniosły Rosjanki. Belgijki w pierwszym secie cały czas musiały „gonić” wynik. Ich błędy własne, as serwisowy Angeliny Lazarenko i dobra gra rywalek sprawiły, że po drugiej przerwie technicznej seria punktów powędrowała na konto przeciwniczek (14:20). Na nic zdały się imponujące ataki Britty Herbots, to Worobiewa zakończyła seta udanym zbiciem (25:17).

Druga odsłona mogła mieć kluczowe znaczenie dla losów meczu, pomyłka Smirnowej oznaczała, że to Belgijki prowadziły 12:11. W najgorszym możliwym momencie pomyliła się jednak Herbots i reprezentantki Belgii oddały inicjatywę rywalkom w samej końcówce partii (23:25).

Trzeci set to dominacja Rosjanek. Jedynie błędy własne siatkarek Sbornej pozwalały Belgijkom uniknąć deklasacji (13:21). Angelina Emelina przypieczętowała zwycięstwo swojej drużyny udanym blokiem (25:19). – Rosjanki to bardzo silny i wysoki zespół. Naszym zamiarem było, by mocno zagrywać i tym samym utrudnić im grę. Niestety tak się nie stało, ale musimy patrzeć przed siebie i pracować, bo wciąż mamy wiele do poprawy – mówił po meczu Fien Callens, trener Belgijek.

Rosja – Belgia 3:0
(25:17, 25:23, 25:19)

Składy zespołów:
Rosja: Emelina (12), Smirnowa (10), Worobiewa (10), Łazarenko (8), Kotowa (3), Bałyko (1), Oganiezowa (libero) oraz Rysewa (3), Stalnaja, Pligunowa i Szakmirowa

Belgia: Van Avermaet (11), Stragier (9), Herbots (8), Van Den Vonder (6), Coppens (2), Coppin i De Tant (libero) oraz D’hondt (1), Flament, Kindt, Valkenborg i De Quick

 

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. C mistrzostw świata kadetek


Grupa D:

Turczynki pokonały siatkarki Canarinhos 3:0, choć spotkanie należało do wyrównanych. Każda z drużyn pokazała w tym meczu swoje silne strony. Reprezentantki Turcji popisały się aż 11 asami serwisowymi, z kolei Brazylijki przeważały w ataku (31 do 25 punktów zdobytych tym elementem). W pierwszym secie od samego początku przewagę budowały Turczynki. Widząc bezradność swoich podopiecznych, Luiszomar de Moura zmienił kilka zawodniczek i te odwdzięczyły mu się dobrą grą i były bliskie sprawienia niespodzianki, ale to rywalki w kluczowych momentach zachowały więcej zimnej krwi.

Brazylijki podbudowane swoją dobrą postawą zyskały pewność siebie i zdołały w drugim secie przejąć inicjatywę (14:10). Nie do powstrzymania była jednak Saliha Sahin, najlepiej punktująca zawodniczka spotkania i to w dużej mierze dzięki niej Turczynki odwróciły losy seta (25:23). Również w ostatniej partii meczu Brazylijki miały swoje szanse, popełniły jednak zbyt wiele błędów własnych i musiały pogodzić się z porażką (22:25). – Turczynki zaprezentowały taktyczną zagrywkę, a nasze przyjęcie dzisiaj nie funkcjonowało tak, jak powinno. Popełniliśmy dużo błędów i pojawiły się problemy z wykończeniem setów. Jutro to będzie dla nas nowy dzień, postaramy się zagrać z jeszcze większym zaangażowaniem i koncentracją – powiedział trener Brazylijek.

Turcja – Brazylia 3:0
(25:23, 25:21, 25:22)

Składy zespołów:
Turcja: Sahin (14), Yuzgenc (8), Gunes (6), Guveli (4), Kara (4), Asci (3), Memis (libero) oraz Gulubay (2), Karahan (1), Erdem (1) i Akyaldiz

Brazylia: Cavatao (11), Costa (10), Carvalho (6), Alecrim (4), Dos Santos (3), De Souza (1), Da Silva (libero) oraz Viezel, Sehn, Da Silva (2), Franklin (3) i Rauber (5)

 

W ostatnim meczu tego dnia Włoszki mierzyły się z Kubankami. Zawodniczki z Europy były w tym pojedynku drużyną zdecydowanie lepszą. Dwa asy serwisowe Alessi Orro sprawiły, że w pierwszym secie przewaga Włoszek urosła do ośmiu punktów. Tylko 17 minut potrzebowały faworytki tego spotkania, by prowadzić 1:0 (25:9).

Drugi set rozpoczął się dość niespodziewanie, bowiem Palma Rodriguez zablokowała Paola Egonu i Kubanki wyszły na pierwsze w tym meczu prowadzenie (2:1). Wyrównany obraz spotkania utrzymywał się tylko do pierwszej przerwy technicznej, później znów dały o sobie znać błędy w przyjęciu reprezentantek Kuby. W ich grę wkradło się dużo chaosu, wykorzystały to Włoszki, które wypunktowały rywalki  (25:15).

Trzeci set należał do najbardziej wyrównanych. Gdyby nie błędy w komunikacji, nieporozumienia czy błąd ustawienia, być może oglądalibyśmy kolejnego seta, ale to Włoszki zasłużenie zainkasowały w tym meczu trzy punkty. – Na samym początku nie byłyśmy tak skoncentrowane jak rywalki i nie grałyśmy swojej najlepszej siatkówki, bo brakowało nam pewności siebie – mówiła dość krytycznie o postawie zespołu, pomimo korzystnego wyniku, Vittoria Piani.

Włochy – Kuba 3:0
(25:9, 25:15, 25:18)

Składy zespołów:
Włochy: Egonu (11), Piani (9), Melli (7), Lubian (6), Orro (6), Mazzaro (3), Zannoni (libero) oraz Provaroni, Botezat (1), Pamio (2) i Mancini (3)

Kuba: Palma (6), Torres (5), Campos (4), Blanco (4), Carbajal (4), Ramos (3), Mursuli (2), Aguilera (libero) oraz Vital (2) i Gonzales

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. D mistrzostw świata kadetek

 

 

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved