Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Szymon Romać: Nie ma meczów bez znaczenia

Szymon Romać: Nie ma meczów bez znaczenia

fot. Anna Gumowska

Polacy przegrali pierwszy mecz z reprezentacją Macedonii 2:3. - Nie ma meczów bez znaczenia. Każda otrzymana szansa gry jest na wagę złota - mówił po meczu w hali Kalisz Arena atakujący biało-czerwonych, Szymon Romać.

Udział w Final Four w Wałbrzychu macie zagwarantowany jako gospodarz zawodów. W piątek jednak na pewno chcieliście pokazać się z dobrej strony przed polską publicznością, ale Macedończycy okazali się za silni…

Szymon Romać: – Przede wszystkim chciałem powiedzieć, że dla nas nie ma meczów bez znaczenia. Szczególnie dla młodej kadry, zawodników, dla których każda otrzymana szansa gry jest na wagę złota. Myślę, że każdy chce się pokazać w każdym meczu z jak najlepszej strony. Żadnego spotkania nie odpuszczamy i zawsze walczymy o zwycięstwo. W piątek niestety się to nie udało. Trudno tak na gorąco mówić o przyczynach naszej porażki w starciu z Macedonią, ale myślę, że dzisiaj zbyt duża dysproporcja była na zagrywce. Macedończycy odrzucili nas od siatki, my również staraliśmy się to robić, ale popełniliśmy zbyt dużo błędów.

Pierwsze starcie z Macedończykami toczyło się zgodnie z regułą „kto zagrywa, ten wygrywa”. To właśnie z podjętego ryzyka w polu serwisowym wzięła się tak duża ilość błędów własnych?



– Dostaliśmy takie zadanie, żeby maksymalnie ryzykować w polu zagrywki. Oczywiście nie miało to tak wyglądać, że ryzyko równa się błędy. Mieliśmy ułatwić sobie grę w obronie i bloku. Mieliśmy w ten sposób ułatwić sobie rozgrywanie kolejnych akcji, tymczasem to rywale wykorzystali swoją zagrywkę i potrafili ustawić szczelny blok na skrzydle.

Rewanż już w sobotę, czy w jeden dzień jesteście w stanie diametralnie zmienić swoją grę?

– Myślę, że o wszystkim dowiemy się na odprawie przedmeczowej. W jeden dzień za dużo nie zmienimy, ale na pewno jest szansa na ustalenie jakichś niuansów taktycznych. Tak samo jak dzisiaj wyjdziemy na parkiet z pozytywnym nastawieniem i koncentracją, postaramy się powalczyć o zwycięstwo.

Po tym pierwszym meczu łatwiej będzie wam rozpracować rywala?

– Wydaje mi się, że to działa w obie strony. Oni również nas znają bardzo dobrze. Tak samo jak my mają odprawy przedmeczowe. Myślę, że w kolejnym meczu może po prostu zadecydować dyspozycja dnia. Dzisiejszy mecz stał na bardzo wysokim poziomie, mógł się podobać kibicom. O naszej porażce zadecydowały detale, są to dwa równorzędne zespoły.

Wracając jeszcze do meczów wyjazdowych w Estonii. Czego zabrakło, by tam powalczyć o punkty?

– W Estonii niestety nie zaprezentowaliśmy swojej najlepszej siatkówki, nie był to nasz najwyższy poziom. Nie pokazaliśmy tego, co potrafimy. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że reprezentacja Estonii to bardzo doświadczony zespół, jest to kadra A tego kraju prowadzona pod okiem bardzo dobrego trenera. Ma ogranych zawodników, którzy naprawdę potrafią grać w siatkówkę na najwyższym poziomie i pokazali to w tych dwóch meczach.

Znany jest już skład Final Four w Wałbrzychu. Kto twoim zdaniem będzie najpoważniejszym pretendentem do złota?

Moim zdaniem takim „papierowym” faworytem w Final Four będzie drużyna Słowenii. Ma bardzo dobrych zawodników, którzy grali na boiskach międzynarodowych, także tych plusligowych. Tak jak środkowy Alen Pajenk, który do tej pory reprezentował barwy Jastrzębskiego Węgla. Jednak trzeba pamiętać o tym, że wszystko zweryfikuje boisko.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved