Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Ewelina Tobiasz: Stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia

Ewelina Tobiasz: Stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia

fot. kszo.info

Reprezentacja Polski pokonała w Kaliszu Greczynki 3:2. Bohaterką spotkania była Ewelina Tobiasz, której zagrywki pozwoliły biało-czerwonym odrobić straty w 4 i 5 secie. - Stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia - mówiła po meczu rozgrywająca naszej reprezentacji.

Twoje zagrywki w dużej mierze zadecydowały o tym, że udało się odwrócić losy meczu z reprezentacją Grecji…

Ewelina Tobiasz: Od samego początku spotkania byłam bardzo „nakręcona” na ten mecz z Greczynkami. Dawno nie miałam okazji zagrać w tak dużym wymiarze czasu na boisku, więc chciałam za wszelką cenę pokazać się z dobrej strony. Trener postawił na moją koleżankę (Paulinę Bałdygę – przyp. red.), ale później dał mi szansę, abym pomogła drużynie. Stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia. Skoncentrowałam się maksymalnie i zrobiłam swoje.

W trakcie Orlen Ligi wywalczyłaś sobie miejsce w składzie KSZO, tutaj również udowodniłaś, że warto na ciebie stawiać…



Mam nadzieję, że moją dzisiejszą postawą udowodniłam trenerowi, że warto na mnie stawiać. Nie grałam z dziewczynami od początku tej Ligi Europejskiej, ale nie zmienia to faktu, że nie mogę czegoś wnieść, pomóc zespołowi nawet w tak krytycznych momentach jak ten w czwartym secie. Myślę, że to mi się dzisiaj udało, mam nadzieję, że będzie tak dalej także w kolejnych meczach.

Jakie to uczucie słuchać swojego hymnu, grając w Polsce przed własną publicznością?

– To jest zawsze niesamowite uczucie. Ja za każdym razem jeśli słyszę, stojąc na boisku, Mazurka Dąbrowskiego, to zawsze mam ciarki. A jeżeli do tego dzieje się to w Polsce i kibice śpiewają razem z nami, to adrenalina i mobilizacja rośnie potrójnie. Zawsze to działa na nas bardzo pozytywnie.

W Lidze Europejskiej mierzycie się z rywalami z całego świata, często zespołami, o których wiadomo niewiele. Trudno gra się z takimi drużynami?

– Nie powiem, że są to łatwi przeciwnicy, wręcz przeciwnie. Nawet teoretycznie niżej klasyfikowany rywal może nas zaskoczyć siatkówką, której my w ogóle nie znałyśmy wcześniej. Do każdego meczu podchodzimy maksymalnie skoncentrowane, skupione w stu procentach na naszych zadaniach. Staramy się nie myśleć o tym, jak gra przeciwnik, tylko o tym, co my mamy zrobić, żeby zmusić przeciwniczki do jak największej ilości błędów. To decyduje o naszych zwycięstwach, nie bez powodu mówi się, że siatkówka to gra błędów.

W zeszłym roku biało-czerwonym udało się zdobyć brązowy medal Ligi Europejskiej. Chcecie powtórzyć to osiągnięcie?

– Poprzeczka jest postawiona bardzo wysoko, ale im większe cele, tym my mamy większą motywację do pracy. Mam nadzieję, że uda się chociaż w jakimś stopniu nawiązać do tego sukcesu sprzed roku, może go powtórzyć. Wszystko jest jeszcze przed nami.

Pierwsze spotkanie z reprezentacją Grecji rozpoczęłyście dość nerwowo. Z czego to wynikało?

Myślę, że to są pierwsze koty za płoty. Niektóre z nas grały pierwszy raz w Polsce, przed własną publicznością z polską flagą na piersi. Mam nadzieję, że jutro w naszych szeregach będzie trochę więcej luzu, takiej siatkówki, jaką potrafimy grać na treningu. Tam nasza gra wygląda znacznie lepiej niż to, co zaprezentowałyśmy dzisiaj. Cieszę się jednak, że udało się wygrać i ta nasza dzisiejsza dyspozycja wystarczyła, by odnieść zwycięstwo. Wierzę, że w kolejnym meczu pokażemy jeszcze lepszą siatkówkę.

To był dopiero trzeci mecz tegorocznej Ligi Europejskiej. Czy wobec tego możemy oczekiwać, że gra naszej reprezentacji z każdym kolejnym meczem będzie się poprawiać?

– Na pewno tak. Każda minuta na boisku to jest miesiąc pracy na treningach, jak powtarza mój trener. Myślę, że im więcej będziemy tych meczów razem grały, tym będziemy bardziej zgrane, pewniejsze siebie. Zaczniemy jeszcze bardziej sobie ufać, nasza gra będzie na pewno wyglądała lepiej i cieszyła oko kibica. Oczywiście wyniki także wtedy przyjdą.

W składzie reprezentacji Polski na Ligę Europejską pojawiło się wiele bardzo młodych zawodniczek, a turniej należy do wymagających. Jakie są twoim zdaniem realne cele, które możecie sobie stawiać?

– Wiadomo, że wszystkie z nas mają ten sam cel, myślę, że tutaj każda z zawodniczek powiedziałyby to samo. Tym celem jest finał Ligi Europejskiej i do tego będziemy dążyć. Jeżeli uda nam się to osiągnąć, to będziemy walczyły o medale i głęboko wierzę, że tak będzie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved