Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Mateusz Masłowski: Nie wolno zlekceważyć żadnego rywala

Mateusz Masłowski: Nie wolno zlekceważyć żadnego rywala

fot. CEV

- Doświadczenie, jakie nabyłem do tej pory w trakcie swojej przygody z siatkówką, nauczyło mnie, że nie wolno nigdy zlekceważyć żadnego rywala - mówi przed początkiem mistrzostw świata Mateusz Masłowski, libero reprezentacji Polski kadetów.

Za wami bardzo udane przygotowania do mistrzostw świata. Wygraliście turniej w Anapie oraz Olimpijski Festiwal Młodzieży Europy. Podbuduje was to jeszcze bardziej przed czempionatem globu?

Mateusz Masłowski: Oczywiście, że tak. Każdy sukces dodaje nam wiary i zwiększa siłę naszego zespołu. Na Olimpijskim Festiwalu Młodzieży Europy w Gruzji nie przegraliśmy ani jednego seta, a i tak zdajemy sobie sprawę z tego, że możemy grać jeszcze lepiej. Jedziemy na mistrzostwa do Argentyny, aby zdobyć złoty medal.



W wielu zespołach młodzieżowych często jest tak, że mają one jednego lidera. U was gra rozkłada się na większą ilość zawodników. Może to być duży atut w turnieju rozgrywanym w Argentynie?

– Zgadza się, mając tak wyrównany zespół, nie musimy się obawiać, iż dojdzie do sytuacji, w której jeden zawodnik będzie miał słabszy dzień,, a przez to cała drużyna całkowicie straci na wartości. Nie ma osoby niezastąpionej w naszym zespole. Pewnie dzięki temu atmosfera w reprezentacji jest fantastyczna, co pewnie potwierdziłby każdy z moich kolegów.

Do Argentyny polecieliście stosunkowo wcześnie, więc chyba nie będzie problemów z aklimatyzacją?

– Taką też nadzieję mają nasi trenerzy. Wydaje mi się, że jest to bardzo dobry pomysł. W końcu mistrzostwa świata są najważniejszą imprezą reprezentacyjną w naszej kategorii wiekowej. Dzięki takiemu posunięciu nie będziemy odczuwać dyskomfortu związanego z długą podróżą do Argentyny oraz zmianą stref czasowych.

Już w grupie traficie na rywali z różnych kontynentów. Zgodzisz się, że najtrudniejszym waszym przeciwnikiem będą Irańczycy?

Doświadczenie, jakie nabyłem do tej pory w trakcie swojej przygody z siatkówką, nauczyło mnie, że nie wolno nigdy zlekceważyć żadnego rywala. Dla przykładu można wspomnieć, że najcięższy mecz podczas niedawno zakończonego Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy w Gruzji stoczyliśmy z teoretycznie najsłabszą drużyną na tym turnieju, czyli gospodarzem. Ale faktycznie, z informacji, które do nas dochodzą, „na papierze” najgroźniejszym rywalem powinien być Iran.

Jakie drużyny upatrywałbyś w roli kandydatów do medali? Czy jednym z nich mogą być Brazylijczycy, z którymi graliście towarzysko?

– Ciężko powiedzieć, ale wydaje mi się, iż oprócz Brazylijczyków i wymienionej wcześniej reprezentacji Iranu do czołowych zespołów zbliżających się mistrzostw świata zaliczyć należy drużyny z Argentyny, Chin oraz Kuby.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved