Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Biel/Bienne Masters: Gruszczyńska/Baran rozpoczęły turniej główny

Biel/Bienne Masters: Gruszczyńska/Baran rozpoczęły turniej główny

fot. FIVB

Od dwóch porażek rozpoczęły rywalizację w turnieju głównym CEV Biel/Bienne Masters Jagoda Gruszczyńska i Karolina Baran. W pierwszym meczu Polki uległy 1:2 Czeszkom, by w popołudniowej sesji przegrać, także w tie-breaku, ze Szwajcarkami.

Drugi pojedynek Polek rozpoczęła zacięta walka punkt za punkt, przy delikatnej przewadze rywalek. Kiedy jednak Karolina Baran zagrała blokiem, minimalna przewaga była po polskiej stronie (7:6). Mimo to w kolejnych akcjach nadal toczyła się walka akcja za akcję, a na przerwie technicznej jednym oczkiem prowadziły polskie siatkarki. Po niej biało-czerwone spisywały się coraz skuteczniej i gromadziły kolejne punkty (14:11). Mimo że jeszcze Szwajcarki zaczęły odrabiać straty, to po chwili prosiły już o czas, bowiem polski team prowadził już 18:14. Na krótki moment pary wróciły do walki na boisko, bowiem trzy akcje szwajcarskich siatkarek zmusiły, tym razem Polki, do poproszenia o czas. Kolejna chwila oddechu dobrze wpłynęła na nasze siatkarki, które zakończyły walkę w secie pewnymi i skutecznymi uderzeniami.

Po kilku wyrównanych wymianach Szwajcarki zaczęły uciekać Polkom z wynikiem seta drugiego. Same reprezentantki naszego kraju pomagały swoim przeciwniczkom, popełniając błędy (7:3). W kolejnych minutach seta nie brakowało długich wymian, a w nich skuteczniej prezentowały się biało-czerwone, niwelując powoli straty (7:8). Duet Heidrich/Zumkehr ponownie jednak wypracował trzy punkty prowadzenia (12:9), które utrzymywało się jakiś czas. Kiedy jednak ostro do pracy wzięły się reprezentantki Polski, rywalki zareagowały przerwą na żądanie. Na tablicy wyników, po ataku Gruszczyńskiej, był bowiem remis 15:15. Baran i Gruszczyńska kontynuowały swoją dobrą grę, coraz mocniej naciskając na rywalki zagrywką. Po zagraniu Gruszczyńskiej polski team miał już dwa punkty prowadzenia (18:16). Szwajcarki grały jednak do samego końca i z pełnym poświęceniem w obronie, dzięki czemu od razu wyrównały. Od razu też wykorzystując swój dobry blok, wysunęły się na prowadzenie. W kolejnej akcji natomiast rywalki uderzyły z kontry, mając tym samym piłkę setową (20:18). Tę wybroniła jeszcze Gruszczyńska, ale w kolejnym uderzeniu Szwajcarki doprowadziły do tie-breaka.

Szczęśliwe zagranie w linię wyprowadziło Szwajcarki na prowadzenie w tie-breaku 3:2. Polki miały okazję do wysunięcia się na czoło, ale ich kontra wylądowała poza boiskiem. Z akcji na akcję sytuacja Polek stawała się coraz cięższa i przy prowadzeniu rywalek 7:4 biało-czerwone wykorzystały przerwę na żądanie. Nadal jednak pole gry należało do przeciwniczek (9:4), które już do końca utrzymały inicjatywę po swojej stronie, dominując w ostatnich akcjach i kończąc mecz serią zdobytych punktów.



Heidrich/Zumkehr SUI [1] – Baran/Gruszczyńska POL [8] 2:1
(18:21, 21:19, 15:8)


W pierwszych akcjach obie pary wymieniały się uderzeniami, a miało to duże przełożenie na wynik – prowadzenie zmieniało strony boiska co rusz. Kiedy jednak blokiem dobrze zagrały Czeszki, a polski atak wylądował poza boisko, to rywalki wypracowały trzypunktową nadwyżkę (7:4) i coraz mocniej zaznaczały swoją wyższość (9:5). Wtedy o czas poprosiła polska dwójka. To pomogło, bowiem po powrocie zagrywki Jagody Gruszczyńskiej mocno pomogły naszym siatkarkom i różnica była już minimalna (8:9). Gdy natomiast atak Czeszek wylądował w siatce, był remis 10:10. Polki jednak też się myliły, nie mogły przy tym poradzić sobie z zagrywkami przeciwniczek, co ponownie dało Czeszkom cztery oczka przewagi (16:12). I tę nasze siatkarki częściowo odrobiły, m.in. grając mądrze w polu i kontrze (17:18). Polki nie potrafiły jednak utrzymać skuteczności przez dłuższy czas i ich autowy atak dał przeciwniczkom piłkę setową (20:17). Partię zakończył czeski blok.

Podrażnione reprezentantki Polski lepiej zaczęły kolejną odsłonę i po kontrze Gruszczyńskiej prowadziły 4:2, niedługo później odskakując na 6:3. Biało-czerwone grały coraz skuteczniej, atakowały mocno i celnie, po kolejnej kontrze miały już cztery oczka przewagi (10:6), a po udanej zagrywce było już 14:7. Czeszki mimo że podbijały piłki w obronie, nie kończyły ataków, Baran/Gruszczyńska bez większych problemów utrzymywały więc nadwyżkę (16:10). Reprezentantki Czech starały się wykorzystać moment dekoncentracji biało-czerwonych, a gdy dystans zmniejszył się do trzech oczek, polski team poprosił o czas (18:15). Seta zakończyła już wymiana punkt za punkt, korzystniejsza oczywiście dla Gruszczyńskiej i Baran.

To do naszej dwójki należały także pierwsze akcje tie-breaka. Dobre zagrywki Gruszczyńskiej i ataki Baran wyprowadziły Polki na prowadzenie 4:1, które niedługo później wzrosło (6:2, 8:3). Rywalki jeszcze próbowały odmienić losy meczu, skutecznym blokiem i kontrą zbliżając się na 7:9. Biało-czerwone poprosiły o czas, ale nadal straty odrabiały rywalki, w dodatku po chwili, dzięki bardzo dobrej zagrywce, to one prowadziły 11:10. Przewaga Czeszek wzrosła, gdy ich piłka w kontrze trafiła w linię (13:11), a rywalki nie wypuściły już wygranej z rąk.

Baran/Gruszczyńska POL [8] – Hajeckova/Novakova CZE [16] 1:2
(18:21, 21:17, 13:15)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved