Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Michał Kubiak: Głowy mamy zajęte walką o igrzyska

Michał Kubiak: Głowy mamy zajęte walką o igrzyska

fot. archiwum

Reprezentacja Polski przygotowuje się w Arłamowie do Pucharu Świata, który ma dać przepustkę do igrzysk olimpijskich. - Teraz jesteśmy skoncentrowani na tym, żeby w Japonii wygrać to, co nasze - zapewnia Michał Kubiak, przyjmujący i kapitan biało-czerwonych.

W poniedziałek odwiedził was Paweł Papke. Prezes PZPS-u stwierdził, że warunki macie nawet lepsze niż we francuskim Capbreton, gdzie przed rokiem zaczynaliście przygotowania do mistrzostw świata. Rzeczywiście Bieszczady przebijają Ocean Atlantycki?

Michał Kubiak: – Chyba jedynym minusem była podróż. Dla każdego z nas ośrodek jest położony bardzo daleko, ja miałem do przejechania aż 850 km. Ale jak już człowiek tu dojedzie, to jest świetnie. Ośrodek jest imponujący, robi wielkie wrażenie. Mamy wszystko, czego potrzebujemy, a nawet dużo więcej. Dla nas najważniejsza jest hala. A tu jest bardzo dobrej jakości, nie spodziewałem się, że będzie aż tak fajna. Natomiast największym plusem jest chyba fakt, że jesteśmy tu z rodzinami.

Powiedziałeś, że macie w Arłamowie nawet więcej, niż potrzebujecie, czyli w golfa albo squasha nie gracie?



Mówię szczerze: trenujemy tak ciężko, że nie dałbym rady, nawet gdybym chciał się w coś takiego pobawić. Może to brzmi lekko, kiedy mówi się, że zgrupowanie odbywa się z udziałem rodzin, ale czas dla nich mamy po długich, ciężkich treningach. Jeśli któryś z chłopaków jeszcze rekreacyjnie pogra sobie w golfa czy w cokolwiek innego, to powiem, że ma naprawdę dobre zdrowie.

Plus dla PZPS-u za wyrwanie was ze Spały, gdzie pracujecie na formę przez większość wszystkich okresów przygotowawczych, a czy jako kapitan rozmawiałeś z prezesem o waszym locie do Japonii na Puchar Świata?

Oczywiście, że rozmawiałem. Wszystko jest ustalone, tym razem związek zachował się bardzo fajnie, dotrzymał słowa i zagwarantował nam miejsca w biznesklasie. PZPS wyłoży duże pieniądze, żebyśmy mogli podróżować do Japonii w najlepszych warunkach, a na miejscu będziemy już 10 dni przed rozpoczęciem turnieju [kadra poleci na PŚ 29 sierpnia, a turniej potrwa od 8 do 23 września], dzięki czemu będziemy mieli dużo czasu na aklimatyzację. Pozostaje nam tylko odwdzięczyć się zdobyciem olimpijskiej kwalifikacji.

Po czwartym miejscu w Lidze Światowej jesteście przekonani, że stać was na zajęcie w Japonii pierwszego albo drugiego miejsca?

– Do Ligi Światowej i Final Six w Rio de Janeiro nie chciałbym już wracać. To dla nas temat zamknięty, teraz jesteśmy skoncentrowani na tym, żeby w Japonii wygrać to, co nasze. Jesteśmy przekonani, że na Pucharze Świata będzie nas stać na zdobycie olimpijskiej kwalifikacji. To cel jak najbardziej osiągalny.

W przygotowaniach do Pucharu Świata jakkolwiek przeszkadzają wam doniesienia na temat możliwych powrotów do kadry Mariusza Wlazłego czy Michała Winiarskiego?

Wiadomo, że tych wszystkich doniesień słuchamy, ale za bardzo się nie przejmujemy, bo w sumie czym? Nie ma sensu mówić o czymś, czego nie ma. „Szampona” i „Winiara” w kadrze teraz nie ma, czy wrócą, to nie zależy od żadnego z nas, nie mamy na to wpływu. My mamy głowy zajęte walką o igrzyska, a nie zastanawianiem się, kto do nas dołączy w olimpijskim sezonie.

Rozumiem, że ta odpowiedź dotyczy też Wilfredo Leona, który może dostać zgodę na grę dla Polski już w przyszłym sezonie. Powiedz jednak, jak osobiście podchodzisz do jego ewentualnego dołączenia do naszej kadry?

Słyszałem, że on naprawdę czuje się Polakiem i wiąże przyszłość z naszym krajem. A skoro tak, to nie mam nic przeciwko niemu. Jestem otwarty, jeżeli tak dobry gość jak Leon chce nam pomóc, to nie mam z tym problemu. Ale minusy też są. Bo przecież o kadrę walczy się od czasów młodzieńczych. Zastanawiam się, czy niektórych chłopaków trenujących siatkówkę i marzących o kadrze obecność Leona w naszej ekipie nie zniechęci. Bo stawianie na takich ludzi psuje drogę do reprezentacji, która zaczyna się w niższych rocznikach. Taki nastolatek może teraz myśleć, że on przejdzie przez wszystkie szczeble, będzie grał dla Polski na różnych turniejach młodzieżowych, a kiedy wejdzie w wiek seniora, to nie dostanie szansy, bo polski paszport otrzyma jakiś świetny zawodnik grający wcześniej gdzie indziej. Ale podsumowując: wierzę, że Leon poważnie podchodzi do sprawy, więc z mojej strony nie ma problemu.

Rozmawiał Łukasz Jachimiuk, więcej w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved