Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Kamila Ganszczyk: Czas będzie działał na naszą korzyść

Kamila Ganszczyk: Czas będzie działał na naszą korzyść

fot. archiwum

Ze zwycięstwem i porażką wróciły z Izraela polskie siatkarki reprezentujące nasz kraj w Lidze Europejskiej. - Czas będzie działał na naszą korzyść. Z meczu na mecz będzie coraz lepiej - przyznała Kamila Ganszczyk, środkowa naszej kadry.

Z Izraela wróciłyście ze zwycięstwem i porażką. Czy jest to rezultat, który można uznać za odzwierciedlający waszą aktualną formę? Jak należy ocenić ten pierwszy, wygrany po tie-breaku mecz?

Kamila Ganszczyk: – Wynik nie jest w stu procentach zadowalający. Jechaliśmy po dwa zwycięstwa, ale niestety nie udało się wygrać obydwu spotkań. Cieszymy się z pierwszego zwycięstwa, ponieważ było to nasze pierwsze oficjalne spotkanie, pierwszy mecz zawsze jest trudny. Czas będzie działał na naszą korzyść. Z meczu na mecz będzie coraz lepiej.

O drugim przegranym spotkaniu według ciebie można powiedzieć, że to był wynik po prostu słabszego dnia, czy jednak w czymś innym należy upatrywać przyczyn porażki?



– O tym spotkaniu musimy już zapomnieć. Każda z nas musi wyciągnąć z niego wnioski i podejść do kolejnych spotkań z „czystą” głową. Co dziwne, ten mecz nie byłby zły w naszym wykonaniu, gdyby nie liczba popełnianych przez nas błędów własnych, które nie wiem, czy wynikały z naszej nerwowości, czy z braku koncentracji. Statystycznie w każdym elemencie byłyśmy lepsze od zawodniczek z Izraela. Niestety nie da się wygrać meczu przy popełnianiu tak dużej ilości błędów niewymuszonych przez grę przeciwniczek.

Teraz w Kaliszu zmierzycie się z Grecją. Czego twoim zdaniem należy spodziewać się w tych pojedynkach?

– Tak, teraz jesteśmy u siebie w domu. Będzie nam się tutaj grało dużo lepiej, ponieważ wystąpimy przed własnymi kibicami. Już od dziś będziemy przygotowywać się taktycznie pod przeciwniczki, jednocześnie poprawiając swoje słabsze elementy. Zespół z Grecji jest zupełnie inny niż Izrael, ale my musimy głównie patrzeć na to, jak same gramy. Musimy wykluczyć własne błędy, co ułatwi nam wyprowadzanie punktowych akcji.

Jesteście zupełnie nowym zespołem, który dopiero się zgrywa. Czy można stwierdzić, że ten proces idzie w dobrym kierunku? Jak układa się współpraca z trenerem Wiesławem Popikiem?

– Jesteśmy młodym zespołem z kilkoma starszymi zawodniczkami. Każda z nas wciąż jest na etapie rozwoju, co uważam jest naszym ogromnym plusem. Jeszcze wiele przed nami, a Liga Europejska daje nam możliwość ogrywania się i spełniania marzeń siatkarskich. Widać, ze trener Popik miał zamysł, budując tak nasz zespół. Myślę, że dobra atmosfera, chęć gry i mnóstwo przelanego potu na treningach da zamierzony efekt.

W Lidze Europejskiej grają przede wszystkim młode, utalentowane zawodniczki. To dobre miejsce do nabywania jakże cennego doświadczenia?

– Uważam, że każdy mecz jest bardzo dobrą okazją do zbierania doświadczenia. To, co jest na treningu, to jedna strona medalu, ale grać w meczu i mieć tylko jedną szansę w danej akcji, to jest doskonalenie się. Na treningu można zawsze coś poprawić, dograć kolejny raz, powtórzyć atak, na meczu nikt nie da nam takiej możliwości. Granie w takiej lidze to dodatkowo inny rodzaj emocji. Każda z nas ma tę świadomość, że wciąż walczy o miejsce na boisku, bo po to ciężko trenujemy.

Dla wielu zawodniczek mecze z Izraelem były debiutem na poziomie międzynarodowym, więc na pewno emocje były spore. Miało to jakiś wpływ na postawę zarówno twoją, jak i całej drużyny w Izraelu?

– Większość moich koleżanek to dziewczyny, które mają za sobą występy w kadrze kadetek i/lub juniorek, więc może było im trochę łatwiej. Chociaż uważam, że delikatny stres przedmeczowy jest dodatkowym bodźcem do zaangażowania się w stu procentach. Dla mnie był to pierwszy występ w biało-czerwonej koszulce z flagą na piersi. Nie ukrywam, że miałam ciarki, śpiewając hymn i czułam ogromną dumę przeplataną radością, że jestem w miejscu, w którym jestem. Ktoś może mówić, że to tylko kadra B, ale dla mnie to zaszczyt tutaj być i reprezentować nasz piękny kraj.

Czy macie określone jakieś konkretne cele na te rozgrywki?

– Cel jest bardzo prosty – walczyć i wygrywać. Dążymy do finału, a jeśli ten cel osiągniemy, to będziemy stawiać sobie kolejne. Poza celami drużynowymi każda z nas ma cele indywidualne, w tym rozwój i zbieranie doświadczenia.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved