Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Anne Buijs: Polki grały zbyt bojaźliwie

Anne Buijs: Polki grały zbyt bojaźliwie

fot. FIVB

Zwycięstwo nad reprezentacją Polski dało Holandii awans do 1. dywizji World Grand Prix. - Sparingi z polską drużyną wzbogaciły naszą wiedzę o tym zespole, dzięki czemu byłyśmy naprawdę dokładnie przygotowane do finału - powiedziała Anne Buijs.

Tegoroczna edycja World Grand Prix przechodzi już do historii. Do 1. dywizji tych światowych rozgrywek awansował zespół Holandii, po tym jak w finale w lubelskiej hali Globus pokonał w trzech setach reprezentację Polski. Tym samym Holenderki nie zanotowały żadnej porażki w tegorocznym Grand Prix i zastąpią ekipę z Dominikany w siatkarskiej elicie. – Nie spodziewałyśmy się tak łatwego zwycięstwa. Wiedziałyśmy, że polska drużyna jest bardzo dobra i ma w swoim składzie dobre zawodniczki. W szczególności na uwagę zasługiwała polska atakująca – Katarzyna Zaroślińska, która pokazała się z bardzo dobrej strony na igrzyskach europejskich w Baku. Wiedziałyśmy, na co stać Polki, ale jestem niezwykle szczęśliwa i nieco zaskoczona, że zagrałyśmy tak dobre zawody i wywarłyśmy presję na rywalkach już od początku spotkania. Polki sobie z nią nie poradziły, dlatego też wyszłyśmy zwycięsko z tego meczu – analizowała finałowy pojedynek Anne Buijs.

Holenderki miały problemy jedynie na początku pierwszej partii, kiedy przegrywały 0:4 z Polkami, jednak ich niemoc nie trwała długo. Szybko odrobiły straty, po czym zaczęły narzucać rywalkom swój styl gry. Dominacja oranje trwała również od pierwszych piłek kolejnych dwóch partii, dlatego też Polki musiały zapomnieć o powrocie do 1. dywizji World Grand Prix. – Myślę, że nasz system gry blok-obrona funkcjonował w tym meczu szczególnie dobrze. Dotykałyśmy wiele piłek blokiem, przez co łatwiej było nam je później podbić w boisku. W końcu polski zespół zaczął popełniać błędy własne, grał zbyt bojaźliwie, bo często był zatrzymywany na siatce – powiedziała przyjmująca, która zdobyła w tym pojedynku 16 oczek, z czego aż sześć blokiem. Skutecznie też utrudniła przyjęcie polskim zawodniczkom, posyłając w ich stronę kąśliwe zagrywki. W meczu półfinałowym przeciwko zespołowi z Czech również była wiodącą postacią w swojej reprezentacji, zapisując na swoim koncie 12 punktów, w tym dwa blokiem i trzy serwisem.

Buijs przyznała także, że trzysetowa wygrana z Polską nie była przypadkiem. Przed Final Four World Grand Prix oba zespoły rozegrały ze sobą dwa spotkania towarzyskie, w jednym górą były biało-czerwone, w drugim ekipa z Holandii. – Przed Final Four trenowałyśmy naprawdę ciężko, dlatego też wiele zawodniczek z mojej drużyny było zmęczonych. Podczas meczów sparingowych z Polską nie byłyśmy w optymalnej formie. Jednak tuż przed rozpoczęciem turnieju finałowego dostałyśmy dwa dni wolnego, więc mogłyśmy w pełni zregenerować siły. Mimo wszystko dobrze było rozegrać te dwa sparingi, ponieważ mogłyśmy poznać nieco lepiej polską reprezentację. Dowiedziałyśmy się mniej więcej, jak Polki grają i poznałyśmy nowe zawodniczki, które dołączyły do składu po fazie interkontynentalnej. Sparingi z polską drużyną wzbogaciły naszą wiedzę o tym zespole, dzięki czemu byłyśmy naprawdę dokładnie przygotowane do finału. Po tych sparingach byłyśmy pewniejsze również naszych umiejętności – zakończyła Holenderka.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved