Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Daria Paszek: Nastroje na finał muszą być pozytywne

Daria Paszek: Nastroje na finał muszą być pozytywne

fot. CEV

W półfinałowym spotkaniu turnieju World Grand Prix dywizji 2. w Lublinie reprezentacja Polski pokonała Portoryko 3:1. W rozmowie ze Strefą Siatkówki wrażeniami z meczu podzieliły się Daria Paszek i Portorykanka Alexandra Oquendo.

Tuż po końcowym gwizdku potyczkę Polek z perspektywy ławki rezerwowych spróbowała ocenić przyjmująca Daria Paszek. – Ten mecz na pewno nie należał do najłatwiejszych. Spotkania z Portoryko są zawsze bardzo ciężkie, ponieważ grają tam bardzo doświadczone zawodniczki. Cieszymy się, że udało nam się zwyciężyć, zwłaszcza że graliśmy na własnym parkiecie – powiedziała Paszek. Nic więc dziwnego, że nasze zawodniczki w sobotni wieczór tryskały dobrym humorem. W niedzielę biało-czerwone zmierzą się z Holandią o awans do elity. –  Po takim meczu jak ten sobotni nastroje na finał muszą być pozytywne. Aby dobrze przygotować się do niedzielnej potyczki, dziś wieczorem obejrzymy wideo z pojedynku Czechy – Holandia i spróbujemy wyciągnąć z niego wnioski – powiedziała Paszek.

Trochę gorsze humory miały oczywiście przeciwniczki Polek. Jak wynika z wypowiedzi środkowej zespołu Portoryko, Alexandry Oquendo, z perspektywy boiska nie wyglądało to nawet najgorzej. – Myślę, że to był dobry mecz, w którym Polska reprezentacja była lepsza. Mimo że Polski zagrały dziś naprawdę dobrze przeciwko nam, to obie drużyny miały szanse wygrać w sobotni wieczór. Miałyśmy trochę za dużo przestojów i popełniłyśmy trochę błędów własnych. To były główne przyczyny naszej porażki – powiedziała Oquendo. Pomimo przegranego pojedynku o finał portorykańska środkowa jest optymistycznie nastawiana przed niedzielnym meczem z reprezentacją Czech. – Co do meczu z Czeszkami to grałyśmy już z nimi wcześniej, prawie miesiąc temu. Myślę, że już mniej więcej wiemy, co one mogą pokazać na boisku. Chociaż na pewno będzie ciężko, to potrafimy zagrać tak, żeby odnieść zwycięstwo.

Lublin po raz pierwszy gości u siebie turniej tej rangi i były pewne obawy, czy lubelscy kibice staną na wysokości zadania, czy hala nie będzie świeciła pustkami. Na sobotnich spotkaniach może nie było kompletu publiczności, ale ci, co przybyli, na pewno nie zawiedli, o czym świadczą wypowiedzi obu zawodniczek. – Bardzo podobał mi się doping na trybunach. Myślę, że większość zawodników ma takie marzenie i przyjeżdża do Polski, chcąc zagrać przy takiej publiczności. Miło, że ludzie tak dobrze o nas myślą. Jak dzisiaj kibice zaczęli tańczyć, to nawet my same byłyśmy w szoku. Mam nadzieję, że również w niedzielę kibice pomogą nam w odniesieniu zwycięstwa – oceniła lubelską publiczność Paszek. – Podobał mi się bardzo dzisiejszy doping na trybunach. Kibice są niesamowici, można powiedzieć, że wręcz trochę szaleni. Przed rokiem w Final Four także grałyśmy w Polsce i dobrze ich zapamiętałam. Uwielbiam tutejszych kibiców. Oni są naprawdę głośni i naprawdę weseli. To duże wsparcie dla polskiej drużyny – dodała Oquendo.



 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved