Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP: Holenderki pierwszymi finalistkami

WGP: Holenderki pierwszymi finalistkami

fot. FIVB

Ekipa Oranje pokonała reprezentację Czech 3:0, w pierwszym spotkaniu półfinałowym turnieju finałowego II dywizji WGP, który w sobotę i niedzielę rozgrywany jest w Lublinie. Siatkarki zza naszej południowej granicy jednak tanio skóry nie sprzedały.

Początek spotkania był bardzo wyrównany, żadna z ekip nie zdołała odskoczyć chociażby na dwa punkty. Czeszki jednak wydaje się popełniały więcej błędów i kiedy w taśmę uderzyła jedna z zawodniczek, było 5:3 dla Oranje. Czeszki jednak błyskawicznie doprowadziły do remisu, a kiedy w bloku zaprezentowała się Helena Havelkova, podopieczne Carlo Parisiego miały punkt w zapasie, a po pięknej długiej akcji zakończonej obiciem holenderskiego bloku zespoły przy stanie 8:6 zeszły na przerwę techniczną. Czeszki bardzo dobrze zachowywały się w akcjach defensywnych, co w dużej mierze pozwoliło im utrzymywać niewielką przewagę. Dopiero po błędzie w ataku Mlejnkovej na tablicy był już remis 11:11. Dobry atak Havelkovej pozwolił jednak odbudować przewagę (14:12). Podopieczne Giovanniego Guidettiego raz jeszcze wyrównały, ale udany blok rywalek spowodował, że na przerwę techniczną schodziły, przegrywając 14:16. Po powrocie na parkiet błąd rywalek i dobra zagrywka połączona ze skutecznym kontratakiem Trnkovej ze środka i na tablicy wyników było już 18:14, w efekcie trener Guidetti musiał zawołać swoje zawodniczki do siebie. Dobre ataki Anne Buijs i Maret Balkestein-Grothues spowodowały, że różnica stopniała do jednego oczka i to Carlo Parisi został zmuszony do wzięcia czasu. Nic to jednak nie dało, bowiem szczelny blok pozwolił doprowadzić do remisu 18:18. Zapowiadało się na zaciętą końcówkę, gra toczyła się niemalże punkt za punkt, ale kiedy Buijs zaatakowała na 22:21, Carlo Parisi poprosił o przerwę. Nic to jednak nie dało, jego podopieczne wyraźnie się pogubiły, błędy w ataku Czeszek dały wygraną podopiecznym Giovanniego Guidettiego.

Kolejna część meczu rozpoczęła się od ataku Belien, ale początek ponownie był wyrównany. Gra toczyła się punkt za punkt. Dopiero po nieudanym ataku Havelkovej i bloku Robin de Kruijf Oranje miały trzy oczka w zapasie na przerwie technicznej (8:5). Po niej przewagę powiększyła atakiem Balkestein-Grothues i zagrywką Anne Buijs. Holenderki wydawały się przejmować kontrolę nad tym, co działo się na boisku, sporo kłopotów miała chociażby Helena Havelkova (12:5). Czeszkom poza pojedynczymi akcjami nie wychodziło niemal nic, co skrzętnie wykorzystywały ich przeciwniczki (16:8). Miały kłopoty z wyprowadzeniem ataku nawet mimo dobrego przyjęcia (18:9). Trener Parisi próbował ratować sytuację zmianami, ale nic to nie dawało, Holenderki grały zbyt dobrze i zbyt pewnie. Przy stanie 19:9 Carlo Parisi poprosił o przerwę, ale jego zawodniczki praktycznie nie istniały na boisku. Blok Holenderek dał Oranje przy stanie 24:14 piłki setowe, a po chwili prowadziły już w mecz 2:0 po akcji Maret Balkestein-Grothues. Po dwóch setach Pomarańczowe miały ogromną przewagę zwłaszcza w ataku (24:15) i zagrywce (5:0).

Czeszki lepiej rozpoczęły seta numer trzy, po udanym bloku prowadziły już 4:1, a po punktowej zagrywce Havelkovej było 6:3. Holenderki jednak blokując Mlejnkovą, zmniejszyły nieco straty, a wkrótce przegrywały już tylko jednym punktem (6:7). Kiedy szczęśliwie zapunktowała Anne Buijs, na tablicy był już remis. Po dłuższej akcji jednak to Czeszki mogły cieszyć się z prowadzenia na przerwie technicznej. Na boisku trwała wyrównana walka, Czeszki zdołały nawet odskoczyć na 11:9. Udany atak Holenderek dał im jednak niemal natychmiast wyrównanie, a po akcji Lonneke Sloetjes już prowadzenie 12:11. Czeszki jednak nie zamierzały się poddawać, na przerwie technicznej prowadziły 16:13 po błędzie Robin de Kruijf, Oranje jednak ruszyły do odrabiania strat, znakomicie w obronie i ataku pracowała Balkestein-Grothues, przyczyniając się w dużej mierze do wyniku 16:15, ale zaraz punkt na remis zdobyła Lonneke Sloetjes. Po bloku na Vanzurovej Carlo Parisi zdecydował się zaprosić swoje zawodniczki do siebie. Nic to jednak nie dało, bowiem kolejny błąd Czeszek dał wynik 18:16 dla rywalek. Czeszki skutecznym blokiem zdołały doprowadzić do remisu, ale popełniały jednak sporo błędów, podając rękę rywalkom (20:18). Czeszki doprowadziły do remisu, ale po bloku na Havelkovej było już 23:21 dla Oranje i Carlo Parisi poprosił o czas. Poskutkowało, bowiem dobra zagrywka i blok na Sloetjes dały remis 23:23. Doszło do gry na przewagi, w niej po atakach Sloetjes Holenderki mogły świętować awans do niedzielnego finału. Oranje miały zdecydowaną przewagę w ataku (41:32) i zagrywce (5:1), popełniły też zdecydowanie mniej błędów (16:21).



Holandia – Czechy 3:0
(25:21, 25:14, 27:25)

Składy zespołów:
Holandia: Sloetjes (16), Balkestein-Grothues (15), Buijs (12), Belien (6), De Kruijf (5), Dijekma (1), Stam-Pilon (libero) oraz Stoltenborg i Nummerdor-Flier
Czechy: Vanzurova (13), Havelkova (9), Trnkova (8), Mlejnkova (7), Sajdova (3), Vincourova, Dostalova (libero) oraz Hodanova (2), Smutna (1), Toufarova i Kvapilova (1)

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego II dywizji WGP

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved