Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Plażowe ME: Ćwierćfinał dla Fijałka i Prudla oraz Kantora i Łosiaka

Plażowe ME: Ćwierćfinał dla Fijałka i Prudla oraz Kantora i Łosiaka

fot. archiwum

Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel są już w ćwierćfinale mistrzostw Europy. Była szansa, że na tym etapie zmierzą się z Kądziołą i Szałankiewiczem, ale polska para pechowo uległa Holendrom 1:2. Po wygranej z Austriakami w ćwierćfinale zagrają też Łosiak/Kantor.

Starcie Łosiaka i Kantora nie rozpoczęło się dobrze dla Polaków, Huber i Seidl skutecznie atakowali, a ten drugi dołożył do tego blok (3:0). Powoli, bez pośpiechu dobrymi kontrami i po błędach przeciwników polska dwójka odrobiła jednak straty i po ataku Łosiaka w linię był remis 6:6. W dodatku Huber popełnił dwa błędy w ofensywie i to nasza dwójka była na prowadzeniu 9:7. Od tego momentu Kantor z Łosiakiem złapali przysłowiowy wiatr w żagle i przy dobrych zagrywkach broniącego polskiej pary oraz po błędzie przeciwników przewaga biało-czerwonych była bardzo wyraźna (14:10). Zagrywka była w tym secie mocną bronią Łosiaka, dzięki której Polacy punktowali nie raz, do tego Kantor dołożył blok (19:12). Austriacy nie podnieśli się już do końca, a Kantor zakończył partię premierową.

Dwie pierwsze akcje w drugiej odsłonie należały do Łosiaka, z czasem jednak reprezentanci Polski zaczęli popełniać błędy w ataku, co dało Austriakom dwupunktową przewagę (6:4). Od razu nasz duet przerwał grę, biorąc czas, a po nim zaczął gonić przeciwników i gra się wyrównała. Okres zaciętej walki punkt za punkt zakończył Kantor skutecznym blokiem, dającym biało-czerwonym prowadzenie 10:9. Po przerwie technicznej Seidl uderzył w siatkę, a Łosiak punktował z pola zagrywki i przewaga Polaków była już wyraźniejsza (13:10). W kolejnych akcjach para gospodarzy jednak zaczęła coraz mocniej naciskać, odrabiać straty, a po bloku Seidla wyszła na prowadzenie (17:16). Reprezentanci Polski nie odpuszczali i dzięki dobrej grze w polu oraz kontrze Łosiaka znowu mieli punkt przewagi (19:18). Od razu o chwilę oddechu poprosili Austriacy.

Kantor/Łosiak POL [11] – Huber/Seidl AUT [31] 2:0
(21:14, 21:19)



Wymiana skutecznych akcji w bloku i ataku – tak wyglądały pierwsze akcje starcia Fijałka i Prudla. Kiedy jednak ten drugi udanie zablokował rywala, to biało-czerwoni prowadzili 5:3. Po kolejnych zagraniach prowadzenie co chwilę zmieniało strony boiska. Po bloku Fuchsa punkt przewagi mieli Niemcy, a kontra Fijałka przywróciła minimalną przewagę na konto Polaków (13:12). Chwilę później rywale poprosili o czas, bowiem sędzia odgwizdał Fuchsowi podwójne odbicie i przewaga polskiej dwójki urosła do dwóch oczek (14:12). Po nim jednak kolejne oczko blokiem dołożył Prudel i przewaga była wyraźniejsza. Im bliżej końca, tym dominacja Polaków na boisku była coraz większa. Prudel straszył rywali swoim blokiem, Fijałek podbite piłki zamieniał na punkty w kontrze (19:12), a partia zakończyła się pewną wygraną polskiej dwójki.

Drugą partię blokiem otworzył Fuchs, ale wtedy do głosu w ataku i w polu zagrywki doszedł Fijałek i po serii jego punktów polska dwójka prowadziła 3:1. Nasi reprezentanci dołożyli jeszcze punkty po skutecznym zagraniu Prudla (5:2). Przez moment sytuację niemieckiej dwójki próbował ratować Kaczmarek, a remis 6:6 to w dużej mierze jego zasługa. Wyrównana walka nie trwała długo, bowiem znowu Prudel popisał się blokiem, a Fijałek uderzył z kontry (10:7). Po jego kolejnym ataku różnica wynosiła cztery punkty (12:8). Pojedyncze dobre zagrania m.in. blokiem Fuchsa nie były w stanie odrobić strat. Cały czas dobrze spisywali się w ataku zarówno Fijałek, jak i Prudel, a walka punkt za punkt była dużo bardziej sprzyjająca polskiej dwójce, która nadal miała znaczną przewagę (18:15). Niemcy nie zagrozili już naszym reprezentantom, a Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel zakończyli spotkanie, wygrywając w dwóch setach.

Fijałek/Prudel POL [9] – Fuchs/Kaczmarek GER [21] 2:0
(21:13, 21:17)

Mecz otworzyły dwa uderzenia Szałankiewicza, a biało-czerwoni od początku wyraźnie przeważali. Reprezentantom Holandii udało się wyrównać jeszcze po 6, ale wtedy seria punktów Polaków, zdobytych m.in. zagrywką i kontrą Kądzioły, zbudowała przewagę 10:6. Rywale poprosili o czas, po nim gra się trochę wyrównała, ale przez dłuższą chwilę różnica utrzymywała się na poziomie czterech oczek. Błąd w ataku Szałankiewicza zbliżył Nummerdora i Varenhorsta na dwa oczka straty (10:12), ale od razu kontra Kądzioły zwiększyła dystans do stanu 14:11. Wyrównaną walkę oczko za oczko w kolejnych akcjach przerwał blokiem Kądzioła, a rywale też zaczęli się  mylić – to dało Polakom prowadzenie 19:14. Końcówka należała już do reprezentantów Polski, którzy wygrali po błędzie Nummerdora 21:15.

W drugim secie Kądzioła i Szałankiewicz byli nadal skuteczni i wypracowali sobie dwa punkty przewagi. Chwila rozprężenia w ataku, blok Varenhorsta i błąd Kądzioły zniwelowały straty i dały Holendrom minimalną przewagę 9:8. Na boisku zacięta walka toczyła się od tego momentu – Polacy odzyskali jeszcze prowadzenie po świetnym uderzeniu popularnego „Szałana” (13:12), ale coraz lepiej spisywali się też przeciwnicy, którzy mocno ograniczyli liczbę błędów. To pozwoliło im delikatnie przewodzić, a po końcówce, która należała do Nummerdora, triumfować w partii i wyrównać stan meczu.

Tie-breaka otworzyły ataki kolejno obu Holendrów, ale dobrą passę przerwał blokiem Kądzioła. Obie pary prezentowały swoje atuty na siatce, co lepiej niestety wychodziło graczom holenderskim. To oni po bloku Varenhorsta i kontrze Nummerdora prowadzili 5:2. Ten pierwszy ewidentnie znalazł sposób na polskie ataki i po jego kolejnych dwóch akcjach w bloku oranje prowadzili już 8:4. W kolejnych akcjach obie pary wymieniały atak za atak, punkt za punkt, ale dużo korzystniejsze było to dla Holendrów, którzy utrzymali nadwyżkę. Tak było do momentu, gdy Varenhorst uderzył w aut. Kolejny atak rywali zatrzymał blokiem Kądzioła i różnica na korzyść przeciwników była minimalna (11:10). Nadal to jednak duet z Holandii był w lepszej sytuacji, utrzymując tę zaliczkę do końca. Jeszcze kontra Szałankiewicza doprowadziła do emocjonującej końcówki, w której cały czas piłki meczowe mieli przeciwnicy i to oni zakończyli decydującego seta wygraną 17:15.

Nummerdor/Varenhorst NED [1] – Kądzioła/Szałankiewicz POL [13] 2:1
(15:21, 21:19, 17:15)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved