Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > LE K: Kiepski występ Polek w Beer Sheva

LE K: Kiepski występ Polek w Beer Sheva

fot. CEV

Po wczorajszej wygranej po tie-breaku dziś reprezentacja Polski siatkarek nie dała rady rywalkom z Izraela. W drugim meczu LE biało-czerwone prowadzone przez trenera Wiesława Popika uległy gospodyniom w trzech setach i wracają do Polski z dwoma punktami.

Pierwszego seta znów rozpoczynała na rozegraniu młodziutka Agata Michalewicz, która będzie reprezentowała polskie barwy na mistrzostwach świata kadetek w Peru, i niestety podobnie jak poprzedniego dnia nie może tego występu zaliczyć do udanych. Widać, że ma talent i pomysły na nieszablonowe zagrania, ale zabrakło dokładności, stąd zmiana już przy stanie 16:11 dla drużyny Izraela. Paulina Bałdyga jest znacznie bardziej doświadczoną rozgrywającą, więc gdy Polki odrobiły większość strat (14:16), a później po kolejnym skutecznym ataku Magdaleny Wawrzyniak miały już rywalki na wyciągnięcie ręki (19:20), wydawało się, że tego seta da się uratować. Co więcej, po chwili Kamila Gańszczyk zdobyła kolejny punkt i był już remis (20:20). Niestety końcówka należała do zespołu Izraela, a 78-letni, urodzony w Krakowie trener Arie Selinger mógł odetchnąć.

Arie Selinger chyba nie spodziewał się, że jego drużyna wygra z Polkami w trzech setach. To nasze siatkarki były przecież faworytkami, ale gdy popełnia się 30 błędów, to trudno znaleźć wytłumaczenie dla tego, co się stało. Te, które ciągnęły grę poprzedniego dnia, a więc Martyna Grajber i libero Lucyna Borek, zagrały słabiej. Trudno mieć pretensje do środkowej Kamili Gańszczyk (7 bloków), ale koleżanki nie mają się czym pochwalić. Magdę Wawrzyniak (od nowego sezonu włoska Serie A) też stać na lepszą grę. Do tego rozgrywające popełniały chwilami tak proste błędy, że trener Popik łapał się za głowę.

W trzeciej partii cała seria takich właśnie błędów przydarzyła się Bałdydze, szybko zmieniła ją Michalewicz, ale niewiele to pomogło. Błędami zaczynaliśmy, więc błędem też skończyliśmy. Izrael wygrał w niespełna półtorej godziny. Najwięcej punktów w zespole Izraela zdobyła Elvira Kolnogorov (20), a w naszym środkowa Kamila Gańszczyk (12). – Wiem, że dopiero tu mają okazję pograć w siatkówkę, bo w klubach najczęściej nie ma takiej szansy, ale to nie moja wina, że dokonały takich wyborów. Najgorsze, że były przecież lepsze od siatkarek Izraela w ataku, lepiej przyjmowały, blokowały, a przegrały 0:3. Wczoraj w pięciu setach popełniły 39 błędów, dziś w trzech setach 30. Obie rozgrywające niestety się pogubiły, na boisku był bałagan, zabrakło uporządkowanej, spokojnej gry. Szkoda, bo mieliśmy zrobić krok do przodu, a zrobiliśmy do tyłu. Nie tak miało być – przyznał po meczu trener Wiesław Popik.



Izrael – Polska 3:0
(25:23, 25:23, 25:19)

Składy zespołów:
Izrael: Gluck (4), Starikov (6), Peham (2), Devash (10), Zur (21), Kolnogorov (5), Zinober (libero) oraz Stein
Polska: Grajber (9), Ganszczyk (12), Wawrzyniak (10), Twardowska (3), Pacak (4), Michalewicz (1), Borek (libero) oraz Śmieszek (1), Bimkiewicz, Gromadowska, Bociek (6) i Bałdyga (1)

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki i tabela Ligi Europejskiej kobiet

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-08-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved