Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Wojciech Włodarczyk: Mój cel jest niezmiennie taki sam

Wojciech Włodarczyk: Mój cel jest niezmiennie taki sam

fot. Magdalena Bojdo

Ostatnio, dość niespodziewanie, zaproszenie na zgrupowanie kadry narodowej powędrowało do Wojciecha Włodarczyka. Młody przyjmujący opowiada Strefie Siatkówki o kolejnym wyzwaniu oraz powołaniu od Stephane'a Antigi, które otrzymał... SMS-em.

Stephane’owi Antidze nie łatwo było poinformować cię o tym, że chce, byś przyjechał na zgrupowanie reprezentacji. Możesz o tym opowiedzieć?

Wojciech Włodarczyk: Podczas naszej niefortunnej podróży powrotnej z Estonii nad Warszawą pojawiła się straszna burza. W momencie gdy już byliśmy nad Polską, pilot poinformował, że niestety jesteśmy zmuszeni wrócić do Rygi i czekać na następne możliwe połączenie do Polski. Podczas gdy tak szybowaliśmy w nieskończoność, próbował się ze mną skontaktować trener Antiga, ale zwątpił i wysłał powołanie SMS-em.

Co pomyślałeś w pierwszej chwili, gdy usłyszałeś, że masz stawić się na zgrupowaniu? Kolejne wyzwanie przed tobą?



Dokładnie, kolejne wyzwanie. Z tym że w porównaniu z poprzednim powołaniem tym razem już wiem, czego się mam spodziewać na samym zgrupowaniu. W kadrze prowadzonej przez trenera Anastasiego byłem całkowitym nowicjuszem i dopiero wchodziłem w prawdziwą seniorską siatkówkę. Po dwóch latach spędzonych w Bełchatowie poznałem już smak treningu i gry na najwyższym poziomie. (uśmiech)

Wcześniej także trener Kowal ściągał cię do kadry B, z którą zagrałeś w Lidze Europejskiej. Chyba nie łatwo jest, tak poza planem, dołączyć do drużyny i to zarówno pod względami czysto prywatnego życia, ale i formy sportowej?

Z moją formą fizyczną nie było aż tak źle, po dwóch miesiącach wypoczynku pojawiły się co prawda dwa zbędne kilogramy, ale bywałem od czasu do czasu na siłowni i czasem też odbijałem piłkę na plaży. Większy problem był z wejściem w normalny trening z piłkami, skakaniem i szybkością. Nad tym będę musiał dalej pracować, by wszystko wróciło do normalności.

Z kadrą B ostatnio zanotowaliście słaby występ w Estonii. Co poszło w tym dwumeczu nie tak?

Estońska drużyna pomimo niewielu sukcesów na międzynarodowym podwórku jest stworzona z bardzo solidnych zawodników i oczywiście posiada bardzo dobrego trenera (uśmiech) [szkoleniowcem reprezentacji Estonii jest obecny trener Włodarczyka w Cuprum Lubin – Gheorghe Cretu – przyp. red.]. W tych meczach wyszło ich doświadczenie i zgranie, którego brak był widoczny w naszych szeregach.

Rywalizacja w reprezentacji na pozycji przyjmującego będzie spora, a o miejsce w składzie, który pojedzie na mistrzostwa Europy czy Puchar Świata, będzie bardzo ciężko. Z jakimi celami dołączysz więc do grupy Stephane’a Antigi?

Nie stawiam sobie szczególnych celów, bo odkąd zmieniłem pozycję, mój cel jest niezmiennie taki sam. Staram się nadrabiać zaległości z czasów juniorskich, gdy grałem na rozegraniu i wyciągać coś z każdego treningu. Co uda mi się ugrać – to moje, a czy załapię się na jeden czy drugi turniej, to już czas pokaże.

Dołączysz do reprezentacji mistrzów świata. Myślisz, że od tej pory, jak miałeś okazję w niej grać, coś się zmieniło?

Nie mam pojęcia, ale cieszę się, że będę mógł do niej dołączyć i przekonać się na własnej skórze, jak to teraz wygląda.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved