Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > O braku Jarosza w kadrze zdecydowały niuanse taktyczne

O braku Jarosza w kadrze zdecydowały niuanse taktyczne

fot. Joanna Skólimowska

Selekcjoner reprezentacji Polski ogłosił nazwiska zawodników zaproszonych na zgrupowanie, które odbędzie się w Arłamowie. Decyzja, która budzi największe kontrowersje, dotyczy nieobecności w kadrze Jakuba Jarosza, bohatera meczu z Iranem w Teheranie.

Po powrocie z turnieju finałowego Ligi Światowej trener do mnie zadzwonił i poinformował, że nadal będzie stawiał na duet atakujących Bartosz Kurek – Dawid Konarski. Raz jeszcze wyjaśnił, że podwójna zmiana z Dawidem jest jego zdaniem bardziej wydajna i to przechyliło szalę. Przyjąłem tę informację do wiadomości – mówi na łamach „Przeglądu Sportowego” 28-letni atakujący, odpoczywający na wakacjach.

Złą wiadomość od Antigi Jakub Jarosz usłyszał już po raz drugi. Po raz pierwszy niespodziewanie został „odstrzelony” przez selekcjonera po zakończeniu rundy interkontynentalnej Ligi Światowej. Uznano to wówczas za niespodziankę. Dawid Konarski, który go zastąpił, w tym czasie grał w kadrze B, a do pierwszej reprezentacji wrócił jedynie na dwa ostatnie mecze World League z Amerykanami. Mimo to pojechał do Rio kosztem Jarosza. – Nie mam żalu o to, że przegrałem rywalizację, bo w sporcie to normalne. Byłem jednak wkurzony, że odpadłem z drużyny tuż przed turniejem finałowym Ligi Światowej. Wcześniej przeleciałem z zespołem pół świata, wspólnie wywalczyliśmy awans do Final Six. I w tym momencie dowiedziałem się, że nie polecę do Rio de Janeiro. To nie do końca było fajne – mówi siatkarz. I zapewnia, że nie ma żalu do Konarskiego, który zastąpił go w 14-osobowym składzie. – Do Dawida nic nie mam, a drużynie z całego serca życzę powodzenia w Pucharze Świata – kończy Jarosz.

Decyzja Antigi zaskakuje, bo zostawiając w składzie dwóch atakujących, selekcjoner trochę ryzykuje. – Myślę, że na zgrupowaniu powinno się znaleźć miejsce dla trzech atakujących. Trener miałby większy komfort, przecież któremuś z graczy może przytrafić się uraz – mówi były selekcjoner reprezentacji Polski Ireneusz Mazur.Nie mogłem zaprosić na zgrupowanie większej liczby zawodników, bo nie mieliby dobrych warunków treningu. Już szesnastu siatkarzy to trochę za dużo, zwłaszcza w Arłamowie, gdzie jest jedno boisko. Musiałem z kogoś zrezygnować – tłumaczy Stephane Antiga. Pytany o odrzucenie Jarosza powtarza te same argumenty, które padły przed wylotem do Rio de Janeiro. – Dawid lepiej sprawdza się przy podwójnej zmianie, ma lepszy blok niż Kuba. Nie mam do Jarosza zastrzeżeń, byłem z niego bardzo zadowolony, ale zdecydowały niuanse taktyczne – mówi Francuz.



Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved