Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Karolina Ciaszkiewicz-Lach: Wygrywać jak najwięcej

Karolina Ciaszkiewicz-Lach: Wygrywać jak najwięcej

fot. Łukasz Krzywański

Wygrywać jak najwięcej i dążyć do realizacji postawionych celów! Nie będą one łatwe, bo przeciwnicy nie śpią. W tym roku dochodzi jeszcze europejski Puchar CEV, są to mecze, gdzie można się sprawdzić na arenie międzynarodowej - mówi Karolina Ciaszkiewicz-Lach.

Wakacje powoli dobiegają końca. Czy udało ci się odpocząć chociaż trochę od siatkówki? Czy możesz opowiedzieć, jak spędzałaś ten „rozbrat”?

Karolina Ciaszkiewicz-Lach:Wakacje bardzo szybko mi minęły i plan był napięty. Odpoczęłam w gronie rodzinnym i wśród znajomych, nadrobiłam rodzinne i towarzyskie zaległości. Wakacje spędziliśmy nad polskim morzem i udało nam się jeszcze spędzić kilka dni w Londynie.

Czy po przerwie Karolina „jest głodna” siatkówki?



Przychodzi taki moment podczas wakacji, że coraz bardziej się myśli o nadchodzącym sezonie i głód z dnia na dzień rośnie. Już nie mogę doczekać się pierwszych treningów.

Zostajesz w zespole Polskiego Cukru Muszynianki na kolejny sezon. W minionym sięgnęłaś wraz z zespołem po brązowy medal. Czy cieszysz się, że zostajesz w Muszynie?

To był naprawdę wspaniały sezon, a na koniec brązowy medal… jest i będzie co wspominać! Szczególnie pierwszą rundę play-off o być albo nie być w pierwszej czwórce. To już historia, przed nami nowe wyzwania i bardzo się cieszę, że zostaję na następny sezon w Muszynie.

W sezonie ubiegłym byłaś kapitanem małopolskiego klubu, czy chciałabyś nadal pełnić tę funkcję?

Być kapitanem w takim klubie jak Polski Cukier Muszynianka to ogromne wyróżnienie, ale o tym, kto będzie kapitanem w tym sezonie, zadecyduje trener i zespół. Oczywiście nie miałabym nic przeciwko temu, jakbym nadal pełniła funkcję kapitana.

W zespole nastąpiło wiele zmian. Jesteś jedną z czterech dziewczyn, które zostały z kadry poprzedniego sezonu. Czy ilość nowych zawodniczek może być jakimś problemem dla zespołu?

To fakt, przychodzi dużo nowych zawodniczek, ale zawsze po sezonie zachodzą zmiany w składzie – większe bądź mniejsze. Nie wydaje mi się, żeby był to jakiś problem. Wszystko zależy od nas samych, jak szybko się „dotrzemy”.

Jako jednej z najbardziej doświadczonych zawodniczek jednym z twoich zadań będzie „scementować” nowy zespół. Czy czujesz się na siłach, aby tego dokonać?

Wszystko tkwi w sile całego zespołu. Z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień będziemy się poznawać. Dobrze, że na początku sezonu jedziemy na obóz, co pozwoli więcej czasu spędzić ze sobą oraz stanowi dobry moment na integrację.

Czy znasz dobrze jakąś nową zawodniczkę? Co możesz o nich powiedzieć?

Z poprzedniego sezonu zostało nas tylko cztery, natomiast pozostałe zawodniczki przeważnie zna się z parkietów ligowych – nieraz napsuły nam sporo krwi, grając przeciwko nam. Ja miałam okazję grać przez kilka sezonów z Sylwią Pelc w BKS-ie Aluprofie Bielsko-Biała, więc z nowych twarzy znam tylko ją.

Czy masz jakieś ambicje na zbliżający się sezon? Będziecie walczyć na trzech frontach (Orlen Liga, Puchar Polski i Puchar CEV – przyp. red.), czy masz już jakieś konkretne cele?

Wygrywać jak najwięcej i dążyć do realizacji postawionych celów! Nie będą one łatwe, bo przeciwnicy nie śpią. (śmiech) W tym roku dochodzi jeszcze europejski Puchar CEV, są to mecze, gdzie można się sprawdzić na arenie międzynarodowej i zdobywać kolejne bezcenne doświadczenia.

Jakie jest twoja opinia na temat ruchów transferowych w Orlen Lidze przed nadchodzącym sezonem. Czy twoim zdaniem kluby bardzo się wzmocniły? Czy Orlen Liga będzie silniejsza niż w ubiegłym sezonie?

Będzie to na pewno kolejny ciekawy sezon i mam nadzieję, że przyciągnie to kibiców do oglądania spotkań. Transfery pozostałych zespołów są bardzo ciekawe. Wiadomo, że są w głównej mierze uzależnione od budżetu klubu. W tym sezonie pojawiają się bardzo „mocne” nazwiska, co z kolei zaostrza apetyt na sukces. Myślę, że pretendentów do zdobycia mistrzostwa Polski jest kilku i typowanie, kto zdobędzie jaki medal, nie będzie łatwe.

Kibice nie mogą się doczekać „Ciacha” w Muszynie. Kiedy do nich wracasz?

– Bardzo mi miło! (śmiech) Przyjeżdżam kilka dni przed rozpoczęciem sezonu, więc już tuż, tuż. Pozdrawiam wszystkich kibiców bardzo mocno!

*rozmawiał Artur Ziółko

źródło: mksmuszynianka.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved