Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE, gr. B: Druga wygrana Słoweńców

LE, gr. B: Druga wygrana Słoweńców

fot. CEV

Siatkarze reprezentacji Słowenii są coraz bliżej awansu do turnieju finałowego Ligi Europejskiej. W niedzielę po raz drugi pokonali oni outsidera tabeli, Białoruś. Nie był to jednak łatwy mecz, zakończył się tie-breakiem. Słowenia prowadzi w grupie B.

Większy opór niż w pierwszym meczu tego weekendu postawili rywalom Białorusini. Ponownie finalnie triumfowali podopieczni Andrei Gianiego, jednak dopiero po długiej, pięciosetowej rywalizacji. W szeregach reprezentacji Białorusi tym razem od pierwszej partii pojawił się doskonale znany polskim kibicom Olieg Achrem. Pierwsze akcje meczu to właśnie lepszy start w wykonaniu miejscowych i trzypunktowa zaliczka podczas pierwszej regulaminowej przerwy w grze. Na skrzydłach nie zawodził Andrei Radziuk, mogący liczyć na wsparcie Charapowicza i Pranko. Słoweńcy w tej części meczu mylili się wyjątkowo często (11 błędów), pozwalając rywalom przejąć kontrolę nad przebiegiem zmagań. Miejscowi tej szansy nie zmarnowali, utrzymując kilkupunktową zaliczkę (16:12). Nieco niepewności w szeregach gospodarzy mógł jeszcze zasiać zryw gości i zmniejszenie straty do trzech punktów (21:18), jednak zespół Wiktora Sidelnikowa grając konsekwentnie, utrzymał swoją zaliczkę, triumfując ostatecznie 25:22.

To, co było atutami miejscowych w partii premierowej, po krótkiej przerwie między setami straciło na swojej sile. W odsłonie drugiej to podopieczni Andrei Gianiego byli zespołem narzucającym tempo gry. Znakomity start Słoweńców i prowadzenie 8:2 pokazały siłę i pełnię możliwości tego zespołu. Obok najlepiej punktującego reprezentacji Słowenii – Mitji Gaspariniego (20 punktów w meczu) znakomicie spisywali się Klemen Cebulj (18 oczek) i Alen Sket (16 punktów). Tym razem tylko w roli zmiennika pojawiał się Tine Urnaut. Ten fragment meczu nie miał jednak większej historii, deklasując rywali, Słoweńcy prowadzili kolejno 16:4 i 21:7, aby finalnie wygrać 25:9. Kluczem do sukcesu gości była znakomita gra w bloku, tylko w tej części meczu siatkarze ze Słowenii punktowali w tym elemencie siedmiokrotnie.



Po tej bolesnej porażce trener Sidelnikow zdecydował się na zmiany i tak na placu gry od pierwszych akcji trzeciego seta został Miskewicz, który jeszcze w poprzedniej partii zastąpił Achrema. Pierwsze fragmenty trzeciej partii zapowiadały jeszcze wyrównaną walkę, minimalnie lepsi byli co prawda Słoweńcy, jednak dość długo miejscowi dotrzymywali kroku rywalom (6:8). Moment zwrotny przyszedł jeszcze przed kolejną regulaminową przerwą w grze. Tym, co zrobiło różnicę, była siła ataku gości. W zespole Andrei Gianiego nie było zawodnika mogącego być słabszym punktem drużyny. W końcówce seta obie ekipy dzieliło już siedem punktów (14:21). Białorusini od tego momentu nie byli w stanie zdobyć już choćby punktu i przegrali 14:25.

Podopieczni Wiktora Sidelnikowa nie zamierzali nic ułatwiać rywalom, czego potwierdzeniem był kolejny set. Białorusini wrócili do 50-procentowej skuteczności zagrań. Swój zespół na prowadzenie wyprowadził Radziuk (8:3). Do skutecznych zagrań w ataku Białorusini dodali punktowe bloki i agresywną zagrywkę. To wszystko przyniosło oczekiwane rezultaty i dystans dzielący obie ekipy systematycznie wzrastał (16:12). Nieco gorsze chwile na boisku mieli siatkarze ze Słowenii, skuteczne ataki przeplatając prostymi błędami własnymi. Konsekwencja w zagraniach Białorusinów przyniosła natomiast rezultaty i tym razem to podopieczni Wiktora Sidelnikowa schodzili z placu gry zwycięsko (25:22).

Decydujący set to powrót do niemal bezbłędnej gry gości. Zawodnicy Andrei Gianiego prezentowali się lepiej we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, po imponującej serii prowadząc 5:0. Radziuk i jego koledzy próbowali jeszcze ratować sytuację, jednak pojedyncze zagrania gospodarzy stanowiły jedynie tło dla punktów zdobywanych seriami przez Gaspariniego czy Cebulja. W końcówce seta goście prowadzili już 12:7, ten dystans utrzymując do końca spotkania (15:9).

Białoruś – Słowenia 2:3
(25:22, 9:25, 14:25, 25:22, 9:15)

Składy zespołów:
Białoruś:
Achrem (5), Radziuk (15), Charapowicz (11), Marozau (6), Wasz (3), Pranko (11),  Budziuchin (libero) oraz Aplewicz, Likharad i Miskiewicz (2)
Słowenia:
Pajenk (13), Gasparini (20), Cebulj (18), Vincić (6), Sket (16), Koncilja (13), Kovacić (libero) oraz Klobucar i Urnaut

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki i tabela gr. B Ligi Europejskiej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved