Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE, gr. A: Estonia umocniła się na czele

LE, gr. A: Estonia umocniła się na czele

fot. CEV

Estończycy wyjechali z Austrii z dwoma zwycięstwami i umocnili się na pozycji lidera grupy A. Niedzielny mecz był jednak zdecydowanie trudniejszy. Przegrywali oni w nim już 1:2, ale zdołali doprowadzić do tie-breaka i zainkasować dwa oczka do tabeli.

Podobnie jak w pierwszej konfrontacji tego weekendu, także tym razem Austriacy walczyli z liderem grupy A jak równy z równym. Przy mocnym starcie podopieczni Michaela Warma prowadzili 8:7 podczas pierwszej przerwy technicznej. W ataku nieźle spisywał się Alexander Berger. W szeregach gości nie obyło się bez zmian w składzie, tym razem na placu gry nie pojawił się jeden z sobotnich bohaterów – Olivier Venno. Pod jego nieobecność do roli lidera swojego zespołu wyrósł Renee Teppan. Przy wymianie sił w ataku minimalnie więcej pewności zachowali podopieczni Gheorge Cretu, wypracowując minimalną zaliczkę podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze (16:15). Przestój w szeregach gospodarzy i seria punktowa Estończyków znalazły swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników i w ekspresowym tempie goście odskoczyli nieco rywalom, prowadząc 21:17. Końcówka seta to popis Teppana i jego kolegów, kluczem do sukcesu okazał się rozkład sił ataku siatkarzy z Estonii (25:23).

Wyciągając wnioski z partii premierowej, miejscowi w kolejnym secie już od pierwszych minut rozpoczęli pewniej. Na placu gry został Tröthann, który dobrze wprowadził się do gry w partii premierowej. To właśnie on był największym wsparciem dla Bergera. Przy nieco słabnącej skuteczności zagrań po stronie rywali podopieczni Michaela Warma rozpoczęli budowanie dystansu. Wypracowana w początkowej fazie seta trzypunktowa przewaga utrzymywała się dość długo. Chwilowy zryw przyjezdnych zapowiadał jeszcze grę na styku, jednak miejscowi popisując się jeszcze punktowymi blokami, nieco uspokoili sytuację (16:14). Nie była to strata, której zespół trenera Cretu nie byłby w stanie odrobić, tym bardziej szkoleniowiec nie szukał zmian, stawiając na swoją wyjściową szóstkę. Taktyka ta okazała się zgubną. Końcówka seta to bowiem potknięcia gości, kontry wykorzystywane przez Austriaków i wygrana gospodarzy 25:22.

Podobnie jak wcześniejsze fragmenty spotkania, także trzeci set lepiej rozpoczął się dla gospodarzy. Obok dotychczas utrzymujących największą pewność zagrań Bergera i Tröthanna uaktywnili się Koraimann i Wohlfahrtstätter. Nie unikając ryzyka podejmowanego w polu serwisowym, podopieczni Michaela Warma skutecznie odrzucili rywali od siatki, budując kilkupunktowy dystans (8:5). Przy grze punkt za punkt więcej atutów było po stronie siatkarzy z Austrii. W szeregach Estończyków na boisku pojawił się jeszcze Nolvak, nie zdołał on jednak odmienić gry swojego zespołu. Największym problemem gości był brak kończących ataków w zagraniach z pierwszej akcji. W tej części meczu przyjezdni mogli pochwalić się jedynie 24-procentową skutecznością zagrań. Wykorzystując słabości rywali, miejscowi budowali prowadzenie (21:16). Tej szansy gospodarze już nie zmarnowali, w kluczowym momencie seta swoje noty poprawił jeszcze Berger i to Austria triumfując 25:17, objęła prowadzenie w meczu.



O ile początki czwartego seta przemawiały na korzyść miejscowych, to w decydującym fragmencie partii podopieczni Gheorghe Cretu wrócili do swojej dobrej gry. Przede wszystkim poprawie uległa skuteczność gości w ataku. Spora w tym zasługa lidera reprezentacji Estonii – Teppana, wspieranego przez Treiala. To właśnie Henri Treial był najskuteczniejszym zawodnikiem swojego zespołu (70%). Utrzymująca się na dłuższej przestrzeni seta kilkupunktowa zaliczka Austriaków okazała się niewystarczająca (8:7, 16:14). Na ostatniej prostej czujność w bloku Estończyków zrobiła swoje (20:21). Wygrywając 25:22, przyjezdni doprowadzili do tie-breaka.

Decydujący set to już popis gry Teppana i jego kolegów. Po mocnym starcie przy prowadzeniu gości 5:1 Austriacy znaleźli się w nieciekawej sytuacji. Ekipa trenera Warma szukała jeszcze swoich szans w ataku, jednak strata była zbyt wysoka (6:10). Przy kolejnych atakach Bergera Austriacy zdołali w końcówce seta nieco zbliżyć się do rywali (9:12), jednak to nie wystarczyło. Pewni swego Estończycy utrzymali prowadzenie, triumfując 15:11 i w całym meczu 3:2.

Austria – Estonia 2:3
(23:25, 25:22, 25:17, 22:25, 11:15)

Składy zespołów:
Austria: Wohlfahrtstätter (10), Koraimann (10), Zass (5), Berger (20), Thaller (6), Buchegger (2), Kroiss (libero) oraz Tröthann (16), Tusch, Ringseis i Unterberger (3)
Estonia: Treial (10), Kreek (11), Juhkami (10), Teppan (24), Taht (11), Toobal (6), Tamme (libero) oraz Nolvak i Rikberg (libero)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki i tabela gr. A Ligi Europejskiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-07-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved